|
©Andrzej Małysz, Ideowe założenia fortyfikacji i realizacja w terenie linii Mołotowa w latach 1939 - 1941, w: M.Liedke, J.Sadowska, J.Trynkowski (red.), Granice i pogranicza. Historia codzienności i doświadczeń, Białystok 1999. Tekst opublikowany za zgodą autora Opracowanie ©Paweł Rydzewski / www.roztocze.horyniec.net Działania zbrojne, rozgrywające się podczas II wojny światowej pozostawiły po sobie dużo betonowych schronów budowanych na dawnych rubieżach. Niejednokrotnie okaleczone w walkach i powojennych „rozbiórkach", w wielu miejscach zachowały się do dnia dzisiejszego. Prawie wszędzie są one pozbawione ochrony, niezagospodarowane, tylko w niewielu przypadkach oznaczone na mapach i zinwentaryzowane, dlatego pół wieku od swojego powstania pełne są zagadek i tajemnic. Do takich mało znanych obiektów zaliczają się fortyfikacje ZSRR z lat 1939-41. Są one jednym z najmniej zbadanych „tematów" II wojny światowej. Klęska Armii Czerwonej w lecie 1941 roku przez wielu historyków świadomie traktowana była pobieżnie, a efekty propagandowe sprawiły, że czołowe miejsce zajęły wielkie bitwy jak Moskwa, Stalingrad, Kursk. Budowane
50 lat temu umocnienia, nazwane przez ich twórców „Linią Mołotowa", dopiero
dzisiaj odsłaniają swoje tajemnice. A warto pamiętać, że były one
szczytowym osiągnięciem fortyfikacji ZSRR z początku II wojny światowej.
Swoim rozmachem inwestycyjnym, rozwiązaniami technicznymi i założeniami
taktycznymi przewyższały wiele współczesnych
kompleksów fortyfikacyjnych. Brak pełnej obsady i ich cząstkowa sprawność
bojowa z
jednej strony oraz zlekceważenie ataku niemieckiego z drugiej spowodowało
tak szybki upadek
tej pozycji granicznej. W jakim stopniu wiadomości o powstających
umocnieniach nadgranicznych
wpłynęły na decyzję niemieckiego ataku na ZSRR nadal pozostaje tajemnicą. W
literaturze II wojny światowej historia „Linii Mołotowa" potraktowana
jest niezwykle
skromnie. Problematyka związana z budową fortyfikacji przedstawiana jest
marginalnie,
bez głębszej analizy tematu, i planów operacyjnych poszczególnych armii.
Opis przebiegu walk
ma bardzo wyrywkowy charakter i ogranicza się do ogólnej prezentacji
poszczególnych frontów. Niewiele jest opracowań, których głównym tematem
są umocnienia nadgraniczne.
Zupełnym milczeniem owiana jest historia fortyfikacji w czasach zimnej wojny. W
związku z tym w dotychczasowych opracowaniach brak jest odpowiedzi na szereg
istotnych
pytań, będących podstawą zrozumienia ich struktury, przeznaczenia, stopnia
zaawansowania prac budowlanych, obsady
wojskowej. Najwcześniejsze
informacje na temat powstających fortyfikacji znajdują się w meldunkach
wywiadowczych ZWZ, które zawierają jednak bardzo wyrywkowe i niepewne dane. Pierwszym
opracowaniem przedstawiającym w sposób całościowy umocnienia „Linii Mołotowa"
jest niemiecka praca Denkschrift uber die russische Landesbefestigung.
Pokazano w niej na jednej z
map ogólny przebieg umocnień z wyszczególnieniem w paru miejscach istnienia
kilku pasów obronnych. Zamieszczono także plany kilku punktów oporu oraz
wybranych, najbardziej charakterystycznych obiektów. Uzupełnieniem pracy są
zdjęcia i opisy techniczne oraz informacje na temat założeń
taktycznych i konstrukcji obiektów. Jednak, jak zastrzegają sami autorzy,
praca ta ma ze względu na rozległość tematu bardzo
wybiórczy charakter, posiada wiele błędów wynikających z pośpiechu jej
powstania niż świadomych przeoczeń. Kolejną
publikacją zawierającą także współczesne zdjęcia i ogólny opis
umocnień na Kilka
informacji zawiera Historia Wielkiej Wojny Narodowej Związku
Radzieckiego. Jednak
autorzy tego opracowania koncentrują się na opisie Włodzimierskiego
Rejonu Bardzo
ciekawy materiał zawiera zbiór relacji żołnierzy pogranicznych
wydany Historia
umocnień nadgranicznych poruszona została, także w opracowaniu Bug Szereg wartościowych informacji zawierają wydawane w ostatnich latach artykuły w czasopiśmie „Voenno-Istoriczeskij Żurnal" i „Technika mołodioży". W
związku z tym, że w dotychczasowych publikacjach brak jest wyczerpującego
opracowania
tematu, powstała konieczność podjęcia badań terenowych, jako jedynej
skutecznej
metody zweryfikowania stanu faktycznego wybudowanych umocnień. Pozwoliły one szerzej
niż dotychczas przedstawić realizację w terenie umocnień „Linii Mołotowa",
koncepcje
założeń taktycznych i porównania ich z innymi budowanymi w tych latach
umocnieniami. Początki
fortyfikacji ZSRR na granicy z Niemcami sięgają 1939 roku. 23 sierpnia rządy
Niemiec i ZSRR zawarły traktat o nieagresji, który przeszedł do historii
pod nazwą pakt
Ribbentrop Mołotow. W tajnym załączniku do tego paktu ustalono, że w
przypadku zmian
terytorialnych na obszarze państwa polskiego tymczasowa granica między
obydwoma państwami będzie przebiegać wzdłuż rzek Pisy, Narwi, Wisły i
Sanu. 1
IX działania wojenne przeciwko Polsce rozpoczynają Niemcy, 17 IX od wschodu
uderzają Rosjanie. Wojsko Polskie, zbyt słabe, nie jest wstanie przeciwstawić
się podwójnej agresji. Jeszcze
w trakcie działań wojennych 28 września zawarty został radziecko-niemiecki
traktat o granicach i przyjaźni. Wytyczona wówczas granica przebiegała od
miejscowości Wołkusz przez Augustów,
Grajewo do Nowogrodu, dalej wzdłuż Narwi do Ostrołęki. Od Ostrołęki
granica skręcała na południe, biegnąc w pobliżu obecnej linii kolejowej
do Małkini i dalej wzdłuż Bugu aż do Krystynopola, skąd skręcała na
zachód prowadząc przez Bełżec, Dachnów do Sieniawy, dalej biegła wzdłuż
Sanu do miejscowości Sianki. W ten sposób po stronie niemieckiej znalazły
się województwa: pomorskie, poznańskie, łódzkie, warszawskie, katowickie, krakowskie, lubelskie, a po
stronie radzieckiej: białostockie, lwowskie (część), stanisławowskie,
tarnopolskie, wołyńskie, podolskie, nowogródzkie i wileńskie.
W wyniku tych zmian granica ZSRR została przesunięta daleko na Zachód. Zajęcie
w następnym roku Litwy, Łotwy i Estonii, oraz części Finlandii i Rumunii
oddawało Rosjanom fińskie umocnienia Linii Mannercheima, wybrzeże Morza Bałtyckiego
i rumuńskie fortyfikacje Dniestru. Zmiany terytorialne i przesunięcie
granicy państwa na zachód spowodowało, że wznoszone dotąd umocnienia
„Linii Stalina" znalazły się na głębokich tyłach i były oddalone o kilkaset kilometrów od nowo
wytyczonej granicy z Niemcami,
dlatego już w 1939 roku rozpoczęto wstępne prace nad nową linią umocnień.
W wielu publikacjach błędnie
podawana jest informacja, że decyzję o budowie „Linii Mołotowa" podjęto
dopiero w lecie 1940 roku po upadku Francji. Wtedy to zapadła decyzja o rozpoczęciu
prac budowlanych, natomiast przygotowywanie i projektowanie przyszłych linii
obronnych prowadzono już od 1939
roku. Przez pierwsze tygodnie poza pracami pomiarowymi rozbudowywano
jedynie system zapór granicznych i strażnic WOP. Częściowo wykorzystywano
wybudowane jesienią 1939 umocnienia polowe. Dopiero z początkiem 1940 roku
zaczęła ona być coraz silniej nadzorowana. Przybyłe nowe jednostki wojsk
pogranicznych Poprawnie
układająca się współpraca między Niemcami i ZSRR przetrwała zaledwie
kilka miesięcy. Aspiracje rosyjskie na Bałkanach, chęć opanowania cieśnin
czarnomorskich i
podporządkowania sobie Turcji były sprzeczne z interesami Hitlera. Stronę
niemiecką bardzo poważnie niepokoił także wzrost potencjału militarnego
wschodniego sąsiada. Szybki
upadek Francji w czerwcu 1940 roku, która wbrew wcześniejszym przewidywaniom
nie związała na dłużej i nie wykrwawiła sił niemieckich, zaskoczył
Stalina. Od tego momentu
przestała istnieć w Europie zachodniej realna siła zdolna powstrzymać
dywizje Hitlera. Zdano sobie także wtedy
sprawę na Kremlu, że siły te w pewnej jeszcze trudnej do określenia
perspektywie mogą zostać skierowane na wschód. W czerwcu 1940 roku Ludowy
Komisarz Obrony marszałek Siemion Timoszenko wydał dyrektywę dotyczącą
rozpoczęcia budowy fortyfikacji
stałych na zachodniej granicy ZSRR. W jej wyniku uruchomiono
gigantyczne prace fortyfikacyjne przy budowie umocnień „Linii Mołotowa". Równolegle
do granicy niemieckiej miał powstać nowoczesny kompleks fortyfikacyjny
zdolny do zadania śmiertelnego ciosu nacierającemu przeciwnikowi oraz
stworzenia podstawy wyjściowej dla kontrnatarcia własnych wojsk. W teren
wyszły setki inżynierów i
wojskowych dokonując lokalizacji przyszłych pozycji. Na całej zachodniej
granicy rozpoczęto budowę 20
rejonów umocnionych oraz projektowanie 3 kolejnych w Odeskim Specjalnym
Okręgu Wojskowym. Prace te trwały do momentu niemieckiego ataku
na ZSRR, kiedy to spadające pociski rozproszyły ekipy budowlane i nieliczne załogi
schronów bojowych, nigdy nieukończonych.
„Linia Mołotowa" została zaprojektowana przez generała lejtnanta
wojsk inżynieryjnych D. Karbyszewa, twórcę „Linii Stalina". Przy
budowie umocnień wyciągnięto wnioski z ostatnio przeprowadzonych kampanii,
szczególną uwagę zwracając na obronę przeciwpancerną, widząc największe
zagrożenie w masowym użyciu czołgów. Budowane rejony umocnione
zajmowały szerokość frontu od 100 do 180 km oraz głębokość
do 20 km. Składały się z batalionowych węzłów obrony, w skład których
wchodziły kompanijne punkty oporu.
Pomiędzy poszczególnymi punktami oporu pozostawiono niejednokrotnie dość
szerokie przerwy. W razie konieczności można je było umocnić systemem
polowym, co czyniono najczęściej. Można było też zostawić je otwarte,
zachęcając nieprzyjaciela do wtargnięcia w te luki, aby następnie
zniszczyć go atakiem skrzydłowym i od
czoła przez milczące obiekty drugiej linii. W założeniu twórcy umocnienia
miały mieć kilka pasów obrony,
rozciągając się zaś od Bałtyku do Karpat uniemożliwiały manewr
oskrzydlający. Rozmiar
podjętych prac był ogromny. Wynikał on z rozległości obszaru, gdzie na
przestrzeni
kilku tysięcy kilometrów, często w pozbawionym dróg terenie, budowano
schrony betonowe. Z dnia na dzień trzeba było rozwiązać problem
transportu, zgromadzenia materiałów
budowlanych, a głównie potrzebnych w pierwszej fazie budowy ogromnych ilości
betonu
i stali. Do wykonania tego zadania w rejony przygraniczne skierowano 84
bataliony budowlane,
25 samodzielnych kompanii budowlanych i 17 batalionów samochodowych. Od wiosny
prace na linii umocnień szły coraz szybciej. Skierowano do niej dodatkowo
160 batalionów
inżynieryjnych zmobilizowanych w okręgach nadgranicznych oraz 41 batalionów
saperów
z wewnętrznych okręgów wojskowych. Tereny fortyfikowane podzielono na 138 odcinków
budowlanych. Codziennie na obszarach przygranicznych pracowało okolol40 tysięcy
osób. Ze względu na zróżnicowane warunki budowano odmienne obiekty
fortyfikacyjne,
dostosowane do lokalnych warunków terenowych. Do czerwca 1941 nie zdołano wybudować
grup warownych, w których schrony miały być połączone systemem szybów i
chodników
podziemnych z ukrytymi głęboko koszarami i magazynami. Duży nacisk położono
na silne nasycenie artylerii, szczególnie do ognia flankowego i obrony
skrzydeł. Część schronów
położonych na terenie Ukraińskiego Specjalnego Okręgu Wojskowego
zaopatrzono w
kopuły pancerne montowane w stropie obiektów. Wszystkie posiadały peryskopy
do obserwacji
okrężnej, instalację elektryczną, proste urządzenia sanitarne, izbę
wypoczynku załogi,
magazyny amunicyjne. Zanim
przystąpiono do budowy obiektów cały teren został dokładnie zinwentaryzowany.
Dokonano lokalizacji planowanych obiektów, przewidywanego uzbrojenia i wytyczenia
sektorów ognia. W miejscach budowy punktów oporu cały teren otoczono potężnym
płotem. Wprowadzono zakaz przebywania osób postronnych, ponadto w całej
okolicy zaostrzono przepisy bezpieczeństwa. W
celu usprawnienia prac budowlanych podzielono je na kilka części:
przygotowywanie
podręcznych materiałów, szalowanie, betonowanie, oraz prace wykończeniowe.
Budowę obiektu rozpoczynano
od wykonania odpowiedniej wielkości wykopu, uzależnionego
od powierzchni planowanego dzieła i ilości przewidywanych kondygnacji.
Po ich wykonaniu zakładano płytę
fundamentową, równocześnie wykonywano betonowanie zbiorników i
wydrążenie studni (jeśli w danym obiekcie została zaprojektowana). Po zakończeniu
tych czynności rozpoczynano szalowanie, zbrojenie i betonowanie głównych ścian
obiektu. Proces ten musiał być kontynuowany nieprzerwanie, aż do całkowitego
zakończenia prac. Następnie rozpoczynano roboty wykończeniowe. Polegały
one na montowaniu strzelnic pancernych
w odpowiednio przygotowanych wnękach, o ile nie wykonano tego podczas betonowania
głównych ścian obiektu, budowie ścianek działowych, montowaniu drzwi i
wszystkich urządzeń technicznych oraz instalowaniu uzbrojenia. Równocześnie
z pracami wewnątrz obiektu prowadzono prace na zewnątrz, oczyszczając
plac budowy, betonując rów diamentowy i
wyjścia ewakuacyjne, wykonując narzut kamienny, osłaniający ściany
obiektu przed działaniem pocisków artyleryjskich, profilując grunt i maskując
obiekt. Niestety prac tych w wielu wypadkach nie zdołano nawet rozpocząć.
Budową samych schronów bojowych zajmowali się bezpośrednio inżynierowie i
specjalnie przeszkolone zespoły fachowców.
W planowanej rozbudowie całej pozycji obronnej masowo wykorzystywano także
okoliczną ludność. Jej zadaniem było kopanie rowów przeciwpancernych i
okopów. Wszyscy mieszkańcy
okolicznych miejscowości mieli do przepracowania określoną normę godzin. Pomimo
wielkiego wysiłku, jaki wkładano w budowę umocnień, do dnia 22 czerwca 1941
roku nie zdołano wykonać wszystkich zaplanowanych inwestycji. Na całej
linii wzniesiono około 2500 obiektów. W wielu miejscach nie zdołano nawet
rozpocząć prac. Kilkaset
obiektów wybudowanych znajdowało się w stanie surowym lub w trakcie prac
wykończeniowych. Brak było węzłów obrony o pełnej sprawności bojowej. W
Grodzieńskim Rejonie Umocnionym na 84 obiekty wybudowane na linii Kamienna
Nowa - Lipsk nad Biebrzą - Bohatery Leśne niespełna 30 posiadało
pełną sprawność bojową, pozostałe
znajdowały się w różnych stadiach budowy bądź prac wykończeniowych. Nad
Sanem wśród ponad 100 obiektów jedynie około 50% było gotowych do walki. Na
całej linii występowały znaczne luki w obronie, budowane na wschód od
Przemyśla obiekty
w rejonie miejscowości Łuczyce i Siedliska były jedynie niezamaskowanymi i
widocznymi
z oddali betonowymi blokami pozbawionymi uzbrojenia. W
Rawsko-Ruskim Rejonie Umocnionym zdołano zbudować oraz częściowo uzbroić punkty
oporu tworzące prawie ciągły system umocnień składający się z ponad 120
obiektów na linii Uhnów -
Horyniec, natomiast dalej na zachód w kierunku Sanu zdołano ledwie
rozpocząć prace, gdzie do ataku niemieckiego na projektowanej głównej
linii obrony zbudowano jedynie dwa obiekty w powstającym punkcie oporu „Kobylnica
Ruska". W
wyniku nieukończenia prac występowały znaczne luki w obronie. Brakowało
skoordynowanego systemu ognia zaporowego artylerii i karabinów maszynowych,
sprawnego systemu
łączności. Tylko w niewielkim stopniu wykonano plan budowy zapór
przeciwpancernych i przeciwpiechotnych. Budowę zespołów koszarowych i
magazynowych zdołano ledwie
rozpocząć. Na
podstawie badań terenowych i porównania sąsiednich odcinków możliwe jest
w miarę
czytelne odtworzenie założeń taktycznych powstającej pozycji. Zależnie
od warunków terenowych umocnienia posiadały równy stopień rozbudowy. Poniżej
zostaną przedstawione trzy odmienne koncepcje umocnienia granicy. Fortyfikacje
Rawsko-Ruskiego Rejonu Umocnionego (w tych
miejscach gdzie czas pozwolił
na zrealizowanie większości zaplanowanych prac) posiadały głęboko
urzutowaną obronę
składającą się z pasa przesłaniania, zbudowanego bezpośrednio przy
granicy, spełniającego
rolę pozycji wysuniętej, rozbudowanego w paru miejscach w dwie linie obronne.
Umocnienia te zbudowano systemem polowym z przewagą schronów drewniano-ziemnych
i zaporami przeciwpiechotnymi w postaci sieci kolczastej. Zostały one
wzmocnione lekkimi
jednoizbowymi schronami betonowymi dla karabinów maszynowych na podstawie polowej
i przeciwpancernych dział polowych. Jej zadaniem było zatrzymanie pierwszego
ataku nieprzyjaciela, rozpoznanie jego sił, głównych kierunków natarcia i
niedopuszczenie do
rozpoczęcia z marszu walk o główną linię obrony, dając w ten sposób
czas na zmobilizowanie
jednostek alarmowych. Obsadę tej pozycji w czasie pokoju stanowiły oddziały
WOP NKWD,
zajmujące się głównie uszczelnianiem granicy i uniemożliwianiem jej
nielegalnego przekraczania. Nie były one przewidziane do podjęcia walki z
regularnym wojskiem, dlatego
nie zostały zaopatrzone w broń ciężką, a zwłaszcza środki do obrony
przeciwpancernej.
W momencie zagrożenia wojennego jej obsadę miały przejąć oddziały
regularnego wojska.
Zaskoczone o poranku 22 czerwca 1941 roku były w wielu miejscach jedynymi
zwartymi
jednostkami, które podjęły walkę z oddziałami niemieckimi. Zbyt słabe,
aby zatrzymać
wroga, padały kolejno na wysuniętych placówkach, lub ustępowały pod
naporem z wielkimi stratami. W
odległości 58 km od ówczesnej granicy i od 1,5 do 6 km od pasa przesłaniania budowano
główną linię obrony, której głębokość dochodziła do 4 km. Składała
się ona z
pierwszorzutowych punktów oporu, najsilniej rozbudowanych oraz drugorzutowych
punktów,
rozmieszczonych 12 km za pierwszą linią i znacznie słabiej rozbudowanych i
pozbawionych jeszcze w lecie 1941 roku schronów betonowych. 35 sąsiednich
punktów oporu o froncie szerokości 612 km i głębokości 36 km tworzyło węzeł
obrony z własnym systemem
łączności i dowodzenia. Była to najsilniej rozbudowana strefa „Linii Mołotowa".
Stanowiła
ona nowoczesny system obrony stałej wypracowany przez wojska inżynieryjne
ZSRR. Punkty
oporu najczęściej lokowano na rozległych wzniesieniach. Były one bardzo
rozległe ich szerokość wynosiła ok. 3000 m., głębokość ponad
1500 m. Przedni skraj pozycji otaczano
rowem przeciwpancernym, za którym znajdował się system bloków bojowych.
Linię obrony
formowano w dwóch rzutach. Pierwszy bronił bezpośredniego przedpola
pozycji. Drugi
stanowił linię wspierającą i wkraczał do walki w przypadku wdarcia się
nieprzyjaciela
w przedni skraj obrony. Obronę skrzydeł zapewniały schrony artyleryjskie
uzbrojone w
działa 76,2 mm. W celu koordynacji obrony w miejscu spodziewanego głównego
ataku nieprzyjaciela budowano schron obserwacyjny. Tak rozbudowany system
zabezpieczano umocnieniami polowymi. 57
km za główną linią obrony rozpoczęto wznoszenie pozycji tyłowej. Celem
jej było zatrzymanie
i zaryglowanie sił nieprzyjaciela, które zdołały przełamać zasadniczą
pozycję obrony.
Nie była ona tak silnie rozbudowana jak pozycja główna. Należy jednak
zaznaczyć, że w czerwcu 1941
roku prace na tej pozycji dopiero rozpoczynano, tak że stanowiła ona tylko bardzo kruchy szkielet. Odmiennie rozbudowywano umocnienia Przemyskiego Rejonu
Umocnionego, gdzie główną
linię obrony na linii Przemyśl - Bachów i Olchowce - Myczkowce
wzniesiono bezpośrednio
nad Sanem, wiele obiektów lokalizując w odległości nie większej niż 100
m od rzeki. Wykorzystano w ten sposób graniczny San jako doskonałą obronę
przeciwpancerną,
a przez wzniesienie umocnień, także trudną do pokonania dla piechoty.
Jednak lokalizacja
umocnień bezpośrednio nad granicą utrudniała lub w wielu miejscach uniemożliwiała maskowanie,
dawała doskonały wgląd w postępy prac i założenia systemu obrony. Brak pasa przesłaniania i
niezakończenie budowy drugiej linii obrony groziło szybkim przełamaniem
umocnień. Teren między Bachowem a Olchowcami zamknięto
systemem umocnień polowych z lekkimi jednoizbowymi obiektami dla karabinów
maszynowych i dział przeciwpancernych,
podobnie jak w pasie przesłaniania Rawsko-Ruskiego Rejonu Umocnionego. Analogiczne
umocnienia zbudowano na północ od linii Przemyśl Medyka wzdłuż Sanu po
Sieniawę. Znajdującą się za nimi główną pozycję obrony na linii Medyka -
Kalników odsunięto od granicznej rzeki od 3 do 10 km, jednak tylko w rejonie
Medyki zrealizowano większość zaplanowanych prac. W
inny sposób wybudowano umocnienia Brzeskiego Rejonu Umocnionego na linii
Anusin - Wierzchuca Nagórna, gdzie bezpośrednio nad rzeką
zlokalizowano pas przesłaniania,
składający się wyłącznie z umocnień polowych, osłoniętych częściowo
systemem zapór
przeciwpiechotnych. Nie budowano tu schronów betonowych, ograniczając się
do budowy obiektów drewniano-ziemnych. Główną
linię obrony składającą się z kompanijnych
punktów oporu, których międzypola zamknięto systemem umocnień polowych,
wybudowano około 13 km od rzeki. 12 km od głównej linii obrony zdołano częściowo wybudować
drugorzutowe punkty oporu, składające się wyłącznie ze schronów
drewniano-ziemnych.
(Na budowę umocnień betonowych zabrakło już czasu). Natomiast
Grodzieński Rejon Umocniony w okolicy Lipska nad Biebrzą, oddalony od ówczesnej
granicy nieco ponad kilometr, pozbawiono pasa przesłaniania. Zbudowano na
tym terenie dość silny zespół punktów oporu, budując schrony betonowe
niejednokrotnie oddalone o
kilkadziesiąt metrów od siebie. Atutem obrońców w tym rejonie były występujące
liczne bagna, tworzące naturalną przeszkodę przeciwpancerną, minusem natomiast
bardzo płytka linia umocnień, pozbawiona osłony na przedpolu i przez to
podatna na
szybkie zniszczenie niespodziewanym atakiem. W rejonie tym zdołano zbudować
jedynie
jeden drugorzutowy punkt oporu blokujący drogę Augustów - Grodno,
jednak żadnego z występujących w nim schronów betonowych nie doprowadzono
do pełnej gotowości
bojowej. Podsumowując,
„Linia Mołotowa" miała zróżnicowaną rozbudowę uzależnioną od
ukształtowania terenu, przeszkód wodnych, sieci dróg oraz znaczenia
bronionego obszaru tak
dla ataku jak i dla obrony. W jej obrębie znajdowały się silnie rozbudowane
rejony tworzące trzy, niekiedy cztery
pasy obronne, obok których występowały linie pojedynczych umocnień
lub, zwłaszcza na drugorzędnych kierunkath, niepowiązane ze sobą ogniowo małe punkty oporu składające się z kilku obiektów betonowych, lub
pojedynczych schronów. Równolegle
z budową fortyfikacji zaistniała konieczność sformowania odpowiedniej ilości
wojsk fortecznych. Początkowo były to jednostki przenoszone z „Linii
Stalina", które sukcesywnie
od drugiej połowy 1940 roku zaczęto przerzucać nad nową granicę. W maju 1941
roku Główna Rada Wojenna wydała rozporządzenie o utworzeniu do jesieni 110
nowych
batalionów oraz 6 dywizjonów artylerii i 16 baterii artylerii fortecznej do
obsady powstających
obiektów. Obsada rejonu umocnionego składała się zwykle z dowództwa, 35 batalionów
karabinów maszynowych, (trzy- lub cztero-kompanijnych), pododdziału łączności
i kilku plutonów artylerii fortecznej. Przykładowo jeden z takich batalionów
o niepełnym stanie z Brzeskiego Rejonu
Umocnionego liczył 35 oficerów, 14 komisarzy, 88 podoficerów
i 517 szeregowych. W przypadku alarmu bojowego załogi schronów miały w ciągu 2
godzin obsadzić wyznaczone pozycje, a w ciągu 6 doprowadzić je do pełnej
gotowości bojowej. Zgodę na
obsadzenie umocnień wydawał Ludowy Komisarz Obrony. Obronę
głównej linii opierano na pierwszo- i drugorzutowych kompanijnych punktach
oporu. Przykładem pierwszorzutowego punktu oporu jest system umocnień koło
miejscowości
Dęby, przy drodze Tomaszów Lubelski - Hrebenne. Wchodził
on w skład Rawsko-Ruskiego Rejonu Umocnionego i razem z sąsiednimi punktami
„Mosty Małe" i „Krągły Goraj" osłaniał ważny kierunek
operacyjny na Lwów
przez Żółkiew, z przebiegającą
tędy drogą i linią kolejową w kierunku Rawy Ruskiej. Zbudowany
został na rozległym wzniesieniu wzgórza 300. Łagodnie opadający teren na
przedpolu,
pozbawiony zabudowy i lasów umożliwia! prowadzenie skutecznego ognia, co
dawało doskonały wgląd w
przedpole i obserwację głównej drogi przebiegającej w tym rejonie z
Tomaszowa Lubelskiego w kierunku Rawy Ruskiej. Z drugiej jednak strony liczne
wzniesienia występujące na przedpolu umożliwiały przeciwnikowi
zorganizowanie doskonałych punktów
obserwacyjnych i rozpoznanie środków ogniowych obrony. Zajmował
on szerokość 3000 m i głębokość 1600 m. Odległość między dwoma skrajnymi
obiektami wynosiła 2400 m, najbliższa miedzy dwoma sąsiednimi 140 m,
natomiast najdalsza
800 m. System
obrony tworzyły dwie linie. Zadaniem pierwszej była obrona bezpośredniego
przedpola, którego granicę wyznaczał rów przeciwpancerny. Szkielet tej
pozycji stanowiło sześć
obiektów dla dział przeciwpancernych do ognia flankowego i jeden dla karabinów maszynowych
dla ognia czołowego. Ulokowano tu także schron obserwacyjny. Druga linia miała
za zadanie spotęgowanie ognia pierwszej i zniszczenie nieprzyjaciela, który
zdołałby wtargnąć w
przedni skraj pozycji. Jej obronę oparto o cztery obiekty, wśród których
trzy uzbrojono w działa przeciwpancerne do ognia czołowego, a jeden dla
broni maszynowej do ognia flankowego.. Na
obydwu skrzydłach ulokowano schrony artyleryjskie. W celu Przy
projektowaniu umocnień szczególną uwagę zwrócono na obronę przeciwpancerną.
Postanowiono tak rozbudować pozycję, by zmusić czołgi do wystawienia swych
dużych
i wrażliwych na trafienie boków na bezpośredni ogień broni
przeciwpancernej. Dlatego
budując umocnienia profilowano rowy przeciwpancerne w ten sposób, aby ze
strzelnic schronów
można było prowadzić równoległy do nich ogień. Musiały być one także
pokryte na
całej swojej długości ogniem bocznym karabinów maszynowych oraz osłonięte
zaporami,
aby piechota nieprzyjacielska nie mogła icn wykorzystać jako°podstawy wyjściowej
do szturmu.
W związku z tym przedni skraj obrony oparty został o rów przeciwpancerny
obiegający
pozycję z trzech stron. Jego długość osłaniająca umocnienia „Dębów"
wynosi ponad 6 km. Do dnia
dzisiejszego, pomimo położenia na polach, znaczne jego fragmenty są
nadal czytelne. Pierwotnie tworzył on ciągłą linię ciągnącą się wzdłuż
całej głównej linii obrony. Obiekty
punktu oporu „Dęby" Punkt
oporu „Dęby" to zespół schronów betonowych, o różnym stopniu zaawansowania
prac. Pomimo wielkiego wysiłku jaki włożono w budowę umocnień, do dnia 22
czerwca 1941 roku nie zdołano wykonać wszystkich zaplanowanych robót. Wśród
piętnastu
obiektów betonowych, jakie do momentu niemieckiego ataku zdołano zbudować w
punkcie oporu, osiem zostało wykończonych. Przy sześciu obiektach zakończono
betonowanie
i rozpoczynano prace wykończeniowe. Nie miały to być wszystkie z
planowanych schronów
betonowych. Równolegle z budową obiektów betonowych rozbudowywano system
transzei łączących poszczególne schrony, w tym dodatkowe stanowiska dla
broni maszynowej.
Przygotowano także stanowiska dla artylerii polowej. Rozmieszczenie broni maszynowej
zaprojektowano jako wsparcie ogniowe schronów. Całość umocnień miała
tworzyć zamknięty
system, przygotowany do obrony okrężnej. Dodatkowe wsparcie stanowiły także
rozmieszczone na obu skrzydłach sąsiednie punkty oporu. Ich schrony
artyleryjskie mogły dać
skuteczne wsparcie dla punktu oporu „Dęby". Ten zaś ogniem swych dział
mógł skutecznie osłaniać swoich sąsiadów.
Była to doskonała i dość silna zapora, niestety posiadająca jeszcze zbyt
duże luki. Drugorzutowe punkty oporu były rozbudowywane w kolejnej fazie powstawania umocnień, dlatego brak czasu uniemożliwił zrealizowanie większości zaplanowanych prac. Tam gdzie zdołano zrealizować część robót, przeważnie składały się one ze schronów drewniano-ziemnych i rozbudowy polowej, w kilku przypadkach zostały otoczone rowami przeciwpancernymi. Najczęściej jednak zdołano jedynie wykonać zapory przeciwpiechotne i to nie we wszystkich miejscach. Nie były one tak rozległe jak pierwszorzutowe, posiadały znacznie mniejszą szerokość frontu i głębokość ugrupowania obronnego. Przykładem punktu oporu, gdzie zdołano zrealizować część planu budowy umocnień betonowych są fortyfikacje w rejonie wsi Kurianka koło Lipska nad Biebrzą. Jego
budowa nigdy nie została zakończona. Znajduje się on około 1 km za pierwszorzutowym
punktem oporu „Lipsk". Jego zadanie polegało na zaryglowaniu przebiegającej
w tym rejonie głównej drogi Augustów - Grodno. Umocnienia zostały
wybudowane Obiekty Wiele
schronów budowanych na „Linii Mołotowa" stanowiło rozwinięcie wcześniejszych
obiektów z „Linii Stalina", wznoszonych według ówczesnych norm
budowlanych, z lat 1939-41,
opracowanych przez Główny Zarząd Inżynieryjny Armii Czerwonej. W myśl
tych założeń
projekty przewidywały między innymi, zależnie od kategorii odporności
budowli, trafienie pocisków od 122 do 305 mm. W większości przypadków
wzniesione obiekty wytrzymywały ostrzał kalibrów do 155 mm i pojedyncze
trafienia 203 mm. Na uderzenie pocisków najbardziej był narażony strop i ściana
czołowa, w związku z czym grubość ich wynosiła: stropu od 1,5 do 1,75, a
ściany od 1,5 m do 2,0 m. Pozostałe były cieńsze dochodząc do 1,2 m. Obiekty
można podzielić na cztery podstawowe typy, z których każdy posiadał kilka odmian
różniących się rozkładem pomieszczeń, ilością i rodzajem uzbrojenia,
wyposażeniem
technicznym oraz kierunkiem prowadzonego ognia. Pierwszy
reprezentują schrony czynne, uzbrojone w działa 76,2 mm, drugi obiekty dla armat ppanc 45 mm i ckm, trzeci
uzbrojone w karabiny maszynowe, czwarty schrony bierne
obserwacyjno - dowódcze. Wielkość ich była bardzo zróżnicowana, od małych
jednoizbowych, których powierzchnia użytkowa nie przekraczała 4 m kw, do
potężnych dwukondygnacyjnych sześciostrzelnicowych obiektów
o ogniu dwubocznym mających powierzchnię ponad 150 m kw. Większość obiektów
posiadała bardzo bogate zaplecze techniczne. Posiadały instalację
elektryczną o napięciu 36 V, wytwarzanym przez agregaty prądotwórcze,
ponadto awaryjne źródło energii stanowiły akumulatory. W obawie przed atakiem
gazowym zainstalowano urządzenia filtracyjne oraz wentylatory zasilane
elektrycznie. Powietrze do nich zasysano przy pomocy czerpni
powietrza (jednej lub dwóch) umiejscowionych w bloku wejściowym. Ponadto w
izbach bojowych znajdowały się ręczne wentylatory. Wejścia do schronów
zbudowano w formie przelotni, która skutecznie osłaniała warstwą betonu
drzwi pancerne
przed ogniem na wprost. Bezpośrednią obronę zapewniały strzelnice wewnętrzne:
jedna, dwie lub trzy w zależności od
typu obiektu. Część schronów posiadała dodatkową strzelnicę rkm służącą do obrony zapola. Pierwszym pomieszczeniem
wewnątrz była śluza gazoszczelna,
za nią znajdował się przedsionek, gdzie w przypadku obiektów dwukondygnacyjnych
było zejście do dolnej kondygnacji po klamrach wykonanych z prętów stalowych.
W większości obiektów znajdowała się izba załogi, w przypadku schronów
dwukondygnacyjnych ulokowane na
dolnej kondygnacji, w której umieszczono prycze, podręczną kuchnię,
stojaki na broń. Obok niej w oddzielnym pomieszczeniu umiejscowiono ubikacje W pasie przesłaniania występują dwa podstawowe typy: A)
dla karabinów maszynowych do ognia bocznego Obiekty
tego typu składały się z izby bojowej o wymiarach: szerokość 2 m, długość
2 m. Grubość ścian: (czołowej 1,5 m,
tylnej 1,1 m, bocznej 1,3 m, stropu 1,2 m) dawała zabezpieczenie przed ostrzałem
artylerii do 105 mm i pojedynczymi trafieniami 150 mm. Wejście do
obiektu zrealizowano w formie przelotni, charakterystycznej dla większości obiektów
fortyfikacji ZSRR, osłaniające drzwi przed ogniem na wprost. Izbę bojową
zamykano standardowymi drzwiami pancernymi, jednak w wielu przypadkach
nie zdołano ich jeszcze zamontować. W jej wnętrzu projektowano, także
zainstalowanie małego pieca. Uzbrojenie
stanowił polowy ckm Maxim. Wymienione obiekty występowały w dwóch odmianach
będących lustrzanym odbiciem. Wnętrze
składało się z jednej izby bojowej (o wymiarach: długość 2,90, szerokość
2,70), w której znajdowało się polowe działo przeciwpancerne. Lemiesze
działa opierano o znajdujące się w ścianie
wnęki. Strzelnica pozwalała na prowadzenie ostrzału w zakresie 60° w płaszczyźnie poziomej. Grubość ścian wynosiła 1,5 m, a
stropu 1,2 m, co w zupełności
wystarczało na skuteczną ochronę przed ostrzałem artylerii do 105 mm i
pojedynczymi trafieniami pocisków
150 mm. Strzelnicę osłonięto betonowym orylonem chroniącym przed ogniem
z przedpola. Obiekty te występowały w kilku odmianach umożliwiających
prowadzenie zarówno ognia czołowego, jak i bocznego. Obiekty
głównej linii obrony Schrony
artyleryjskie dla dział 76,2 mm Obiekty
te zawsze były umiejscawiane na skrzydłach w głębi umocnień. Ich zadaniem było zablokowanie przestrzeni między sąsiednimi punktami
oporu. Dodatkowo były one także budowane
w centrum w celu wzmocnienia obrony, zaryglowania ogniem dróg, czy przepraw.
Występują w kilku odmianach, zarówno jedno jak i dwukondygnacyjne, z dodatkowym
karabinem maszynowym w strzelnicy flankującej lub kopułą pancerną montowaną
w stropie obiektu. Główne uzbrojenie składało się z dwóch dział
fortecznych wz. 27, lub wz. 38/39, kalibru
76,2 mm umieszczonych w specjalnych ambrazurach, o zasięgu 8500 m.
Maksymalny kąt podniesienia lufy
wynosił 15°. Ich poziome pole rażenia wynosiło 60°. Przystosowane były do strzelania standardową amunicją artyleryjską.
Zrzut łusek był do rowu diamentowego
znajdującego się przed strzelnicami lub do specjalnych zbiorników umieszczonych
pod podłogą. Schrony
dla dział przeciwpancernych i ciężkich karabinów maszynowych Występowały
w bardzo wielu odmianach przystosowanych do prowadzenia ognia bocznego.
Ich głównym uzbrojeniem była armata przeciwpancerna kalibru 45 mm, sprzężona z
ciężkim karabinem maszynowym. Kąt ostrzału w płaszczyźnie poziomej
wynosił 60° a
w płaszczyźnie pionowej od 15° do +25°, donośność do 4000 m,
szybkostrzelność 25 strzałów na minutę. Ze względu na niewielki kąt
podniesienia była ona przystosowana do
prowadzenia
ognia na wprost. Schrony
dla karabinów maszynowych Podobnie
jak poprzednie obiekty posiadały bardzo wiele odmian. Ich uzbrojeniem był
ciężki karabin maszynowy Maxim wz. 10/30 chłodzony wodą. Mocowany był na
specjalnej
lawecie. Lufa umieszczona była w jarzmie kulistym. Kąt ostrzału wynosił w
płaszczyźnie
poziomej 60° a w pionowej od 10° do +10°. Zasięg skuteczny 2500 m,
szybkostrzelność teoretyczna
600 strzałów na minutę. Schron
dowodzenia Były
to niewielkich rozmiarów obiekty składające się z bloku wejściowego i dwóch
pomieszczeń. Na ich wyposażeniu znajdowały się peryskopy do obserwacji okrężnej,
system
łączności, stolik z mapami.
Budowane
z takim rozmachem umocnienia zostały przełamane przez Niemców przy minimalnym
oporze. Jako całość „Linia, Mołotowa" nie spełniła swojego
zadania. Przerwanie prac budowlanych,
brak obsady gotowych umocnień oraz błędy popełnione na szczeblu
centralnym uniemożliwiły zorganizowanie trwałej obrony. Wiele
przypadków obrony pojedynczych, najczęściej odizolowanych punktów oporu, miało jedynie
znaczenie lokalne bez większego
wpływu na przebieg działań całego frontu.
|