K. D. Majus
Komentarz do publikacji F. Szajera, Sanktuarium Cudownego Obrazu MB Pocieszycielki w Wielkich Oczach, Wielkie Oczy - Oslo 2001 (oryginalne fragmenty publikacji zaznaczono pismem pochyłym)
str. 39... o wyposażenie świątyni troszczyli się kolejni właściciele majątku: Modrzewscy, Potoccy oraz Andrzej, Stanisław i Jadwiga Zapolscy.
Ze znanych dotychczas źródeł wynika, że Zapolscy nigdy nie byli właścicielami wielkoockiego majątku. Po Potockich przejęli go Komorowscy, następnie kolejno Placyd Roman, Wielopolscy, Ludwik Skarbek Borowski, a w końcu Hagenowie i Karol Czerny. Chodzi być może o Zaporskich, właścicieli sąsiedniej wsi Świdnica, gdyż wiadomo że Jadwiga Zaporska ze Świdnicy dokonała legatu na kościół w roku 1681 (patrz Albin Sroka, „Wielkie Oczy, Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych”, Jarosław-Wielkie Oczy 1994).
str. 44: W średniowieczu miejscowość należała do dóbr krakowieckich, znajdujących się dzisiaj po stronie ukraińskiej. Historyczne wzmianki o Wielkich oczach sięgają XV w. Mówią one, że były posiadłością Tarnowskich. Po nich właścicielami stali się Fredrowie, a potem drogą koligacji rodzinnych książęta Ostrogscy.
Autor
przytacza tu wielokrotnie powtarzaną, lecz nie znajdującą potwierdzenia w
faktach, tezę o przynależności nowopowstałych Wielkich Oczu do leżącego w
sąsiednim województwie ruskim klucza krakowieckiego, cofając ich powstanie aż
do XV wieku. Konsekwencją tego błędu jest informacja o rzekomych właścicielach
Wielkich Oczu Tarnowskich, Fredrach i Ostrogskich. W istocie leżące w województwie
bełskim Wielkie Oczy zostały założone w końcu XVI wieku na gruntach świdnickich
przez Miękiskich, właścicieli kilku wsi (w tym Świdnicy) w południowej części
ziemi bełskiej, a następnie przeszły w ręce Mohiłów (patrz Krzysztof Dawid
Majus „Historia Wielkich Oczu”, http://wielkieoczy.itgo.com,
w oparciu o Polski Słownik Biograficzny i inne źródła).
str. 44: W drugiej połowie XVII w. kolejnym właścicielem Wielkich Oczu został rotmistrz Andrzej (Jędrzej) Modrzewski (nazwisko podawane jest nieraz jako Modrzejewski), herbu Rola.
Modrzejowski,
jak sam się pisał (a nie Modrzejewski) nosił herb Grzymała, a nie Rola, jak
sugeruje autor (patrz Jakub Łoś, „Pamiętnik towarzysza chorągwi
pancernej”, Warszawa 2000 oraz Jan
Wimer „Andrzej Modrzejowski” w Polskim Słowniku Biograficznym). Ten sam błąd
powtórzono na stronie 237.
str. 45: „Po lewej ręce od Krakowca za pagórkami leży miasteczko albo raczej wieś, Wielkie Oczy z kościołem i szlacheckim dworkiem, dość warownym, otoczonym wałem z ziemi i czterema basztami” jak opisuje ją Ulrych Verdun.
Ujęcie
w cudzysłów zobowiązuje do wierności oryginałowi. W istocie Werdum zapisał
pod datą 12 kwietnia 1672 „... po lewej zaś za pagórkami leży miasto
albo wieś Wielkie Oczy z kościołem i szlacheckim dworem, dość warownym i
otoczonym wałem z ziemi wraz z czterema basztami z ziemi.” (patrz Xawery
Liske „Cudzoziemcy w Polsce”, Lwów 1876). Poza tym, poprawna pisownia
nazwiska tego Fryzyjczyka na służbie francuskiej dyplomacji brzmi Werdum (od
nazwy osady we wschodniej Fryzji, gdzie się urodził).
str. 46: Kolejnymi właścicielami Wielkich Oczu byli: Łaszczowie, Potoccy oraz książeta Lubomirscy.
Autor
nie ustrzegł się powtórzenia obiegowego błędu polegającego na zacytowaniu
tezy o przynależności Wielkich Oczu do książąt Lubomirskich. Przeprowadzone
dotychczas badania materiałów źródłowych wykluczają raczej tę tezę. Z rąk
Potockich Wielkie Oczy przeszły w ręce Komorowskich, następnie właścicielami
byli kolejno Placyd Roman, Wielopolscy, Ludwik Skarbek Borowski, a w końcu
Hagenowie i Karol Czerny (patrz Krzysztof Dawid Majus „Historia Wielkich
Oczu”, http://wielkieoczy.itgo.com,
w oparciu o Polski Słownik Biograficzny i inne źródła)
str.
46: W 1786 r. toczyły się tutaj
walki konfederatów barskich.
Jak
powszchnie wiadomo Konfederacja Barska miała miejsce w latach 1768-1772, tak więc
autorowi przydarzył się tu tzw. „czeski błąd”.
str. 46: W 1810 r. Wielkie Oczy przeszły w ręce baronów niemieckich Hagenów.
W
roku 1810 Wielkie Oczy były od niedawna własnością Józefa i Leonory
Wielopolskich i pozostawały w rękach ich syna Bolesława co najmniej do 1848,
tak więc nie mogły przejść w ręce Hagenów już w 1810. Nastąpiło to
dopiero około roku 1850, a najpewniej w roku 1854, kiedy to Gustaw von Hägen
nabył je od Ludwika Skarbek Borowskiego (patrz Teodor
Żychliński, „Złota księga
szlachty polskiej” i inne źródła).
str. 46: Gdy w 1890 r. dobra wielkoockie odkupił adwokat, dr Karol Czerny z Banku Rolnego w Przemyślu, osada liczyła ponad 1700 mieszkańców.
Dr
Karol Czerny odkupił wielkoockie dobra od Banku Rolnego 1 lutego 1908, a nie
1890. Ponadto, w roku zarówno w 1890 jak i w 1908 Wielkie Oczy liczyły już
grubo ponad 2000 mieszkańców (patrz Krzysztof Dawid Majus „Historia Wielkich
Oczu”, http://wielkieoczy.itgo.com,
w oparciu o oryginalne dokumenty i korespondencję z rodziną dr Karola Czernego,
oraz materiały statystyczne z owych lat).
str. 237: Pierwszy kościół, prawdopodobnie drewniany, ufundował Andrzej Modrzejowski, herbu Rola, w 1667 r. i oddał go pod opiekę ojcom dominikanom.
Gdy
Andrzej Modrzejowski otrzymał Wielkie Oczy w 1656 roku w osadzie istniał już
mały kościółek, oczywiście drewniany, z końca XVI lub początku XVII
wieku, i to właśnie przy nim osadził Modrzejowski dominikanów-obserwantów,
uposażając ich jednocześnie 50 ha lasów i pól ornych. Modrzejowski ufundował
natomiast wkrótce potem budowę murowanego kościoła i klasztoru (patrz
Krzysztof Dawid Majus „Historia Wielkich Oczu”, http://wielkieoczy.itgo.com,
w oparciu o pozycję Michała Proksy „Wielkie Oczy. Dwór obronny i klasztor
dominikanów” oraz inne źródła). Poza tym, autor ponownie mylnie przypisuje
Modrzejowskiemu herb Rola, zamiast Grzymała (patrz przypis do strony 44).
Uwagi ogólne:
str.
45-48
W
rozdziale zatytułowanym „Dzieje osady od powstania do czasów współczesnych”
autor nie znalazł miejsca na chociażby pobieżne przytoczenie losów
miasteczka w czasie II Wojny Światowej, włącznie z okupacją sowiecką i
niemiecką, wymordowaniem Żydów oraz prześladowaniami ludności polskiej i
wysiedleniem Ukraińców.
str.
231 i 233
Na
w/w stronach autor dwukrotnie pisze „żyd”, choć słowo to przy określeniu
narodowości (a nie wyznania) winno być pisane z dużej litery.
str.
242-243