Janusz Mazur, Drewniana cerkiew gr.-kat. pod wezwaniem św. Paraskewy w Radrużu z końca XVI w. w powiecie lubaczowskim, cz. 1 tekst, cz. 2 ilustracje. Praca magisterska napisana w Katedrze Historii Sztuki Nowożytnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego pod kierunkiem prof. dr. hab. Jerzego Lileyko, Lubaczów-Lublin 1999.

 


 

ROZDZIAŁ I. HISTORIA

[część pierwsza]

 

 

1. ZARYS DZIEJÓW WSI.

 

Położenie.

 

Rozpatrywanie dziejów Radruża i znajdującego się na jego terenie zespołu cerkiewnego, należy poprzedzić próbą osadzenia tej miejscowości na mapie fizjograficznej. Warunki naturalne odgrywały bowiem ważną rolę w ukształtowaniu się wsi, rozwoju gospodarki, co w konsekwencji doprowadziło do wykształcenia się krajobrazu kulturowego o swoistych cechach. Na obecny kształt osady dominujący wpływ miały jednak wydarzenia polityczne. Radruż był niegdyś rozległą wsią, która ponad pięćdziesiąt lat temu została częściowo przedzielona i okrojona przez granicę międzypaństwową.

 

Wieś zlokalizowana jest obecnie w północno-wschodniej części powiatu lubaczowskiego (gm. Horyniec), w obrębie województwa podkarpackiego, na południowo-wschodnich kresach Rzeczypospolitej Polskiej (prowincja małopolska)(il. 1).

 

Miejscowość zajmuje 22,82 km², posiada kształt zbliżony do półksiężyca opartego od wschodu o prosto zakreśloną linię graniczną; od północy sąsiaduje z Dziewięcierzem, od zachodu z Nowinami Horynieckimi, Horyńcem i Wólką Horyniecką, od południa z Podlesiem. Niegdyś posiadała znacznie większy obszar, liczący 38,81 km², który obejmował teren na obrysie trójkąta z silnie wydłużonym wierzchołkiem południowo-zachodnim. Od wschodu osada graniczyła z Potyliczem, Smolinem (ob. Ukraina), a od południa z Hutą Kryształową, z pozostałych stron towarzyszyły jej te same wsie co współcześnie (il. 2, 3).

 

Pod względem fizjograficznym osada leży na krawędzi dwóch dużych krain geograficznych – Roztocza i Kotliny Sandomierskiej, zaliczanych do obszaru krajobrazowego Europy Zachodniej. Obszar ten nieco na północny-wschód od wsi styka się ze strefą wschodnioeuropejską[1]. W obrębie większych jednostek północno-wschodnia część wsi, posiadająca charakter wyżynny, należy do Roztocza Wschodniego (Rawskiego), a południowo-wschodnia, o powierzchni równinnej, lekko pofałdowanej, zaliczana jest do Płaskowyżu Tarnogrodzkiego, zwanego też Płaskowyżem Lubaczowskim lub Lubaczowsko-Jaworowskim[2]. Połowa roztoczańska, poprzecinana licznymi wąwozami i jarami, zajętymi częściowo przez potoki i źródła mineralne – zwane sopotami, zaliczana jest do pasma Horaje. Największe wzniesienia sięgają tu nieco ponad 350 metrów n.p.m. – Wysoka Góra, Kuszlowa Góra, Dąbrowica (Dubniowice) na wschodzie oraz Załuska Góra na zachodzie W strefie płaskowyżowej największe wypiętrzenia osiągają 280 metrów n.p.m. (Smrdniki a. Smorodniki). Na wale roztoczańskim znajdują się źródliska trzech głównych potoków – Basenki (Baszenki), Gliniańca i Radrużki, płynących w kierunku zachodnim i południowo-zachodnim; z nich Radrużka biegnie przez środek wsi, a Glinianiec i Baszenka na północnym i południowym jej krańcu. Wszystkie one poprzez Smolinkę i Papiernię należą do dorzecza Lubaczówki, a następnie do zlewni Sanu (Wisły)[3].

 

Na terenie osady istnieją korzystne warunki do uprawy roli. Występują tu dobrej klasy gleby piaszczyste i gliniaste na podłożu wapiennym oraz brunatne i płowe. Kompleksy leśne (bory sosnowe oraz grądy jodłowe i mieszane), zajmują zachodnią i środkową część wsi w jej pierwotnych granicach (Las Sucha Lipa)[4].

 

Warunki fizjograficzne oraz przemiany dziejowe i kulturowe zadecydowały o zaliczeniu wsi do szeroko pojętego pogranicza polsko-ruskiego[5]. W nieco węższym zakresie, wobec przynależności do dorzecza Sanu i występowania pewnych wspólnych cech kulturowych (etnograficznych), wieś znajduje się również na terenie tzw. Pogranicza Nadsańskiego[6]. Jednocześnie - historyczne, administracyjne i gospodarcze związki z Lubaczowem, pozwalają włączyć Radruż do obszaru zwanego umownie „ziemią lubaczowską”[7].

 

Początki osady.

 

Radruż należy do grona najstarszych miejscowości powiatu lubaczowskiego. W źródłach pojawia się pod rokiem 1444. Książę mazowiecki i bełski Władysław I (1442 - 1454) nadał wówczas dla Piotra Pieczykura z Wilcz na Mazowszu wieś Horyniec („Horinecz”), która od wschodu graniczyła z osadą nazwaną w dokumencie „Nadruscz”[8]. Nie ma wątpliwości, iż pod określeniem tym kryje się interesująca nas miejscowość. W 1 połowie XV w. Radruż musiał być już dużą i znaczącą wsią, skoro na jego podstawie wyznaczono granice sąsiedniej osady.

 

Podstawowa sieć osadnicza w okolicach Radruża była już w tym czasie dobrze wykształcona i w miarę stabilna. Obok Horyńca, w pobliżu Radruża istniały poświadczone źródłowo w podobnym okresie także inne osady: Basznia, Brusno (p. Stare), Hruszów, Smolin, Werchrata i Wróblaczyn. Przypuszcza się, iż wszystkie te wsie posiadają wcześniejszą metrykę, która może sięgać czasów panowania książąt ruskich (przed 1340 r.)[9]. W przypadku Radruża pogląd ten znajduje potwierdzenie w lokalizacji wsi. W okresie dojrzałego średniowiecza przez teren osady przebiegał ważny szlak, łączący dwa najstarsze ośrodki regionu – Lubaczów, wzmiankowany w 1211 r. i Potylicz, poświadczony źródłowo w 1262 r. W szerszym kontekście wspomniany trakt biegł między obszarem Nadsania i Pobuża, przechodząc na północny-zachód od wsi przez wał roztoczański[10]. Istnienie komunikacyjno-handlowego gościńca, posiadającego również znaczenie polityczne, mogło odbić się w nazwie osady, którą próbuje się wywodzić od wyrazu „droga”[11].

 

Opisana wcześniej fizjograficzna lokalizacja Radruża, rozciągniętego w poprzek granicy między Roztoczem a Kotliną Sandomierską, miała swoje odbicie w zakresie pierwotnej przynależności wsi do struktur władzy terytorialnej. Decydujące znaczenie posiadała w tym względzie bariera roztoczańska, rozdzielająca wpływy ośrodków politycznych z dorzecza Sanu (Przemyśl) i Dniestru (Halicz, Lwów), od centrów rozlokowanych w zlewni Bugu (Czerwień, Włodzimierz, Bełz)[12]. Wszystkie te jednostki, wykształcone we wczesnym średniowieczu (IX-X w.), od końca XI w., po etapie rywalizacji Polski i Rusi, znalazły się na trwale w strefie tej ostatniej państwowości. Obszar na którym rozłożyła się obecnie wieś, początkowo podporządkowany był ośrodkowi południowemu – Księstwu Przemyskiemu (od 1084 r.), a później Halickiemu (po 1141 r.), które po 1199 r. weszło w skład Księstwa Halicko-Włodzimierskiego[13]. Na poziomie podstawowego szczebla administracji terenowej obszar ten należał do okręgu grodowego (tzw. wołości) z centrum w Lubaczowie. Jak się przypuszcza jednostka ta już na początku XIII w. posiadała w pełni wykształconą formę[14].

 

Pojawienie się na arenie dziejowej Potylicza (przed pocz. XIII w.), ośrodka pozbawionego wprawdzie funkcji administracyjnych, ale odgrywającego ważną rolę gospodarczą, zmieniło układ sił na lubaczowskim odcinku pogranicza przemysko-bełskiego. Radruż, zapewne na przełomie okresu staroruskiego i staropolskiego, znalazł się w grupie osad silnie powiązanych z ośrodkiem potylickim, który położony był nieco bliżej wsi (ok. 10 km w linii prostej), w porównaniu z Lubaczowem (odpowiednio 18 km). Niepewna przynależność administracyjna Potylicza w ostatnim stuleciu państwowości ruskiej, a nawet w późniejszym okresie, objawiająca się w wahaniu pomiędzy centrami w Przemyślu i Bełzie, spowodowała trudności w zakwalifikowaniu skupionych wokół niego osad do większych jednostek władzy terytorialnej[15]. W przypadku Radruża, niezależnie od powiązań ekonomicznych, silniejsze okazały się jednak polityczne wpływy Lubaczowa. Ważną rolę odegrał zapewne w tym względzie wspomniany na wstępie Horyniec[16]. Przynależność Radruża do wołości lubaczowskiej okazała się trwała i znalazła kontynuację w następnym okresie.

 

Sytuacja polityczna wpłynęła na ukształtowanie się stosunków etnicznych w okolicach wsi. Kilkuwiekowe panowanie książąt ruskich, pomimo pierwotnego - zapewne mieszanego oblicza kulturowego ziem w dorzeczu Sanu, doprowadziło do osiągnięcia przewagi przez żywioł wschodniosłowiański[17].

 

Początkowy okres istnienia osady posiadał ważne znaczenie dla jej dalszych losów. Wówczas to zostały ustalone nadrzędne wobec niej ośrodki administracyjne, a sama osada weszła na trwale do kręgu kultury ruskiej.

 

Okres od połowy XIV do XVIII w.

 

W połowie XIV w. Ruś Czerwona weszła w okres zasadniczych zmian kulturowych, które znalazły odzwierciedlenie również na terenie Radruża. Po śmierci w 1340 r. ostatniego księcia halicko-włodzimierskiego Bolesława Jerzego II Trojdenowicza, rozpoczął się kilkudziesięcioletni okres rywalizacji polsko-litewsko-węgierskiej o dominację nad obszarem międzyrzecza Bugu, Sanu i Dniestru.

 

Teren, na którym rozłożyła się wieś, dzielił w tym czasie przemiany polityczne z wołością lubaczowską, która dla spornych stron okazała się ważnym elementem przetargowym. Po pierwszym okresie zmagań, w 1352 r. okręg lubaczowski (dzielnica przemyska) przypadł Koronie Polskiej. Jeszcze jakiś czas po 1370 r. obszar ten zarządzany był przez królową Elżbietę Łokietkównę, siostrę Kazimierza Wielkiego i żonę Ludwika Węgierskiego, a po 1372 r. przez Władysława, księcia opolskiego. W 1377 r. znalazł się pod zwierzchnictwem Węgier, ale dochody z wołości przekazane zostały księciu litewskiemu Jerzemu Narymuntowiczowi, wnukowi Giedymina.

 

Rok po inkorporacji Rusi Czerwonej do Korony, w 1388 r. decyzją króla Władysława Jagiełły został wyłączony z ziemi przemyskiej i wszedł w skład księstwa bełskiego, nadanego Ziemowitowi IV, księciu mazowieckiemu. Panowanie Piastów płockich trwało do 1462 r. Wygaśnięcie męskiej linii Ziemowita IV, spowodowało w konsekwencji włączenie księstwa w randze województwa bezpośrednio do Korony. Od tego momentu do końca XVIII w. Radruż znajdował się na terenie województwa bełskiego (prowincja czerwonoruska)[18]. Jednocześnie wieś pozostawała w granicach powiatu (dystryktu) lubaczowskiego, tożsamego w zasadniczym obrysie z dawną staroruską wołością. Struktura ta po 1561 r. została włączona do powiatu bełskiego i przed końcem I Rzeczypospolitej nie zdołała się odrodzić[19].

 

Wraz ze stabilizacją sytuacji politycznej, nastąpiła reorganizacja stosunków osadniczych, połączona z przebudową struktur własności ziemskiej. Jak się przypuszcza, po 1388 r. książę Ziemowit IV wraz z donacją bełską objął pełnię władzy gruntowej na jej terenie, rugując wcześniej zasiedziałych właścicieli ziemskich - ruskich bojarów[20]. Stając się formalnym właścicielem całości ziem zapoczątkował jednocześnie proces tworzenia nowej warstwy szlacheckiej. W ciągu kilkudziesięciu lat pod rządami kolejnych książąt w ręce szlacheckich osadników napływających z Zachodu, głównie z Mazowsza, przeszło wiele osad[21]. Akcja rozdawnictwa dóbr ziemskich objęła również okolice Radruża, w tym Wróblaczyn (XV/XVI w.) i wspomniany na wstępie Horyniec (1444 r.)[22]. Sama wieś została pozostawiona w domenie książęcej. Podobnie stało się z Potyliczem, który z inicjatywy Ziemowita IV uzyskał niedługo przed 1423 r. prawa magdeburskie. Był to drugi po Lubaczowie ośrodek miejski na terenie ówczesnego powiatu[23]. Oddziaływanie podniesionego do wyższej rangi ośrodka potylickiego objęło także Radruż, który od tego czasu oddzielony był od stołecznego Lubaczowa przez prywatny, rozwinięty z czasem zespół dóbr horynieckich.

 

Książęta mazowieccy zajęci umacnianiem swej pozycji politycznej, w zakresie działalności gospodarczej w pozostawionych przy sobie włościach wykazywali nieco mniejszą aktywność. Daje się to zauważyć szczególnie w lubaczowskiej części nadania bełskiego, gdzie w 1 połowie XV w. inicjatywie panujących nie można przypisać powstania nowych osad, a co najwyżej umocnienie osadnictwa we wcześniej istniejących[24]. Pogląd ten, wymagający szczegółowych ustaleń, możemy wykorzystać do poparcia wcześniej wysuniętej tezy o staroruskiej genezie Radruża.

 

Nie należy jednak pomniejszać roli książąt mazowieckich w zagospodarowaniu bełszczyzny. Rozdawnictwo zapoczątkowało rozwój majątków szlacheckich i kościelnych[25]. W XV w. rozpoczęła się wielka fala kolonizacji wołoskiej, która na tym terenie nałożyła się na wcześniejsze, ugruntowane już osadnictwo ruskie. Przed 1462 r. Wołosi mogli dotrzeć również na teren powiatu lubaczowskiego. Źródłowo poświadczeni są tutaj jednak dopiero od 2 połowy tego stulecia, w okresie poinkorporacyjnym, w czasie panowanie dwóch ostatnich Jagiellonów[26]. W 1 połowie XVI w. lub dokładniej w 2 ćwierci tego stulecia, za starosty Jana Tarnowskiego, hetmana wielkiego koronnego, przemiany osadnicze objęły także Radruż, występujący wówczas w źródłach pod nazwą „Zadruż”[27]. Wieś, wzmocniona w tym czasie nowymi osadnikami, zorganizowana została na zasadach „iure Valachico”. W lustracji starostwa lubaczowskiego z 1565 r. prawo wołoskie wydaje się być w osadzie silnie ugruntowane. „Radrus” – „dziedzina wyelka y bardzo przestrona (sic!)”, posiadała charakterystyczną strukturę dworzyskową. Kmiecie, jak odnotowano wówczas, „maią rol niepomiernych y lak barzo wielie, a wsakosz wedluk zwiczaią starego zowącz to dworzisczamy” (sic!). Wśród zamożniejszych włościan występował kniaź, odpowiadający pozycji sołtysa, zwolniony od posług, robocizny i daniny zbożowej, ale zobowiązany do opłacania czynszu. Ważną rolę we wsi odgrywała w tym czasie typowa dla gospodarki wołoskiej hodowla owiec[28].

 

Stopniowe wprowadzanie systemu folwarcznego było powodem odejścia od wcześniej funkcjonujących zasad organizacyjnych na rzecz prawa ruskiego. Nowe prawo poświadczone było w Radrużu już w 1543 r. Dopiero jednak w 1569 r. król Zygmunt August określił wysokość pańszczyzny, nakazując, „aby ci poddani [radruscy – przyp. autora] nie byli powinni robić więcej z łanu... tylko 2 dni na tydzień..., z półłanku dzień jeden”. Wspomniane powinności, po licznych trudnościach zostały potwierdzone w 1634 r. przez króla Władysława IV[29].

 

W okresie intensyfikacji procesów osadniczych, w 1565 r., wieś liczyła 32 kmieci, 23 zagrodników z rolą, 13 komorników, trzech karczmarzy, jednego młynarza i popa, co łącznie z rodzinami i służbą mogło dawać wówczas około 500-550 osób[30]. Według źródeł, między 1531 a 1565 r., powierzchnia wsi mierzona liczbą zagospodarowanych gruntów wzrosła z 6,5 do 15,5 łana[31]. W rejestrach podatkowych z przełomu XVI i XVII w. liczba mieszkańców nieco spadła. W 1578 i 1618 r. odnotowano istnienie oprócz kmieci siedzących na wspomnianych poprzednio łanach, 15 zagrodników z rolą, 4 komorników bez bydła (chałupników), 2-3 karczmarzy, 1 młynarza i popa, czyli niespełna 300-350 osób. Dane te jednak mogą być zaniżone[32]. Podatek podymny w 1630 r. ściągnięto z 83 gospodarstw, w których mogło zamieszkiwać wówczas około 496 osób. W tym ostatnim rejestrze nie odnotowano ludności nieopodatkowanej – wybrańców, Żydów. Należy mieć również na względzie 10 pustych w tym czasie „dymów”, które po przeliczeniu dawałyby około 60 mieszkańców[33]. Przyjmując przedstawione wyżej ustalenia za wiarygodne, w porównaniu z innymi wsiami starostwa lubaczowskiego, Radruż z półtysięczną społecznością możemy zaliczyć do dużych osad[34].

 

W składzie etnicznym ludności przeważali Rusini, których potencjał demograficzny wzmocniony został w czasie osadnictwa na prawie wołoskim. Obecność zrutenizowanych Wołochów, jakkolwiek poświadczona w okolicach wsi, w samym Radrużu, mimo wspomnianych wcześniej elementów prawa i gospodarki wołoskiej, nie dała się jak na razie potwierdzić źródłowo. Ludność polska, a tym bardziej żydowska występowała wówczas z pewnością w mniejszości[35].

 

Mieszkańcy wsi zajmowali się głównie rolnictwem i hodowlą. Ważnym zajęciem na przełomie XVI i XVII w. było również bartnictwo. W 1565 r. dań miodową dawało ponad 30 włościan. Wśród rzemiosł, których obecność da się potwierdzić na początku XVII w. rozwinęło się wydobycie i obróbka rudy darniowej, a być może także produkcja szkła. Starosta lubaczowski Jan Płaza w 1602 r. na terenie Radruża „las królewski spustoszył i hutę na tym miejscu postawił”. W połowie XVI w. oprócz młynarzy i karczmarzy, czynny był we wsi również kowal, a także tokarz oraz cieśla[36].

 

Wraz z rozwojem osadnictwa i powstaniem nowych ośrodków administracyjno-gospodarczych, przewartościowaniu uległa późnośredniowieczna sieć drożna. Utrzymał się stary gościniec sańsko-bużański, który zyskał dodatkową odnogę, biegnącą z pominięciem Radruża, przez lokowany w jego pobliżu Dziewięcierz (1565-1566 r.). Na przełomie XVI i XVII w. zarysował się nowy dalekosiężny szlak, prostopadły do poprzedniego, łączący Lwów i Zamość. Główna jego trasa biegła przez Żółkiew i Rawę Ruską, ale jedna z odnóg prowadziła z Gródka do Niemirowa, a stąd do Radruża, następnie do Horyńca, Narola i Tomaszowa Lubelskiego. Mimo iż obydwa wspomniane szlaki były ubocznymi wariantami głównych traktów i nie posiadały większego znaczenia w skali makroregionalnej, to jednak odgrywały dużą rolę gospodarczą w wymiarze lokalnym[37].

 

Pomyślnym trendom gospodarczym zapoczątkowanym w XVI w., już w końcu stulecia wraz z ugruntowaniem się gospodarki folwarcznej, zaczęły towarzyszyć zaburzenia społeczne. Niepokoje, które na początku stulecia ogarnęły także Radruż, wybuchały na tle zwiększenia norm robocizny i innych obciążeń. W 1601 r. chłopi radruscy skarżyli się do króla Zygmunta III na starostę lubaczowskiego Jana Płazę, wielkorządcę krakowskiego, który nie bacząc na przywilej króla Zygmunta Augusta z 1569 r. „przymusza ich z półłanka co dzień robić”, przy tym służba starościńska często biła opornych włościan. Oprócz nadmiernej pańszczyzny chłopi wypominali staroście, że „podwody niezwykłe, na drogi dalekie odprawują, do Krakowa za mil 40”. Ponadto wyciągano od nich pod przymusem „danie i inne podatki, które nie powinni dawać”. W odpowiedzi na suplikę chłopską król tego samego roku wydał mandat, w którym upomniał Płazę i zobowiązał go do przestrzegania dyplomu z 1569 r. Jednocześnie obiecał przysłanie komisarzy dla załagodzenia sporu. Brak reakcji starosty spowodował wysłanie rok później kolejnej skargi, tym razem wniesionej do grodu bełskiego. Włościanie radruscy narzekali w niej, że „danników miodnych, chłopów przeszło 30 przez wielkie ciężkości” opuściło wieś wraz z rodzinami. We wrześniu 1602 r. odbyła się w Warszawie rozprawa, podczas której Płaza uzasadniał zwiększenie normy robocizny użytkowaniem przez chłopów znacznie większych nadziałów ziemi niż to oficjalnie podawali. Król obiecał wysłać przysięgłych mierniczych oraz zabronił karać wykazujących szczególną aktywność chłopów. Miesiąc później starosta zorganizował nocny zajazd na wieś, podczas którego hajducy doszczętnie obrabowali kilku włościan. Ci ostatni nie pozostali dłużni. Na czele z Hawryłą Biełanowiczem i Stanisławem Hermanowiczem najechali w październiku tego samego roku majątek stronnika Płazy Stanisława Lutosławskiego w Horyńcu, zranili dwóch szlachciców oraz pobili i obrabowali tamtejszego wójta Wasyla.

 

Konflikt utrzymywał się jeszcze w latach 20. i 30. XVII w. W 1627 r. chłopi radruscy skierowali suplikę do grodu bełskiego tym razem przeciw starościnie Barbarze Płazinie, wdowie po Janie, oraz dzierżawcy Radruża nieznanemu z imienia szlachcicowi Brzezińskiemu. Skarga dotyczyła ponownie zwiększenia robocizny (do 8 dni z łanu) oraz ściągania nadmiernych podatków w naturze (dani miodnej, dziesięciny owczej i baraniej). Jako formę oporu chłopi postanowili wstrzymać się od prac polowych na gruntach folwarcznych. Starościna ukarała niepokornych włościan biciem i więzieniem. Po kolejnej skardze radrużan król zabronił Płazinie „krzywd poddanym naszym czynić”. W 1634 r. Władyslaw IV formalnie potwierdził korzystny dla chłopów dokument z 1569 r., ale już rok później wymagano od nich aż 14 dni pańszczyzny z łanu. Kolejną suplikę skierowaną przeciwko administratorowi starostwa Janowi Badowskiemu wystosowała „gromada radruska” w 1639 r. Oprócz „zwyczajowych” skarg na nadmierne obciążenia, chłopi stanęli w obronie jednego ze swoich suplikantów, szczególnie uciskanego przez administrację starościńską. W tym czasie wobec zaostrzenia represji ponownie nasiliło się zbiegostwo, stąd też jak zapisano „ta wieś rozproszyła [się bardziej w owym czasie – uwaga autora] niż za poprzednich dzierżawców”. Chłopi osiedlali się m. in. w sąsiednim kluczu horynieckim. W sporach zasadniczo nie uczestniczyli zamożniejsi mieszkańcy wsi – wójtowie, młynarze, karczmarze, wybrańcy[38].

 

Kryzysom wewnętrznym towarzyszyły zagrożenia zewnętrzne, głównie najazdy tatarskie, obejmujące teren powiatu lubaczowskiego od końca XV w. Pierwsze informacje o zniszczeniach spowodowanych w Radrużu przez Tatarów pochodzą z 1 tercji XVI w.[39]. Kolejne, znacznie zasobniejsze relacje, dotyczą XVII w., kiedy to nastąpiło szczególne nasilenie łupieżczych wypraw, połączonych od połowy stulecia z wojnami kozackimi, najazdem szwedzkim i siedmiogrodzkim.

 

W 1621 r. dotarły do wsi zagony ordy krymskiej. Król Zygmunt III w końcu tego roku na prośbę pewnej wieśniaczki radruskiej zwolnił ją od podatków i powinności na cztery lata ze względu na wzięcie do niewoli jej męża Miśka Bochenka, chłopa wybranieckiego i spustoszenie majątku przez „nieprzyjaciela koronnego”. Dwa lata później ponownie Tatarzy krymscy zniszczyli we wsi 8 łanów kmiecych. Stosunkowo największe straty przyniosła wyprawa połączonych ord krymskiej i budziackiej we wrześniu 1629 r. Na podstawie rejestru podymnego z następnego roku, spustoszeniu uległo w tym czasie prawie 11 % osady[40].

 

O sytuacji we wsi w czasie powstania Chmielnickiego, którego wojska jesienią 1648 r. przechodziły przez Potylicz w kierunku Zamościa[41], nie posiadamy informacji. Możliwe, iż część pułków kozackich, idących na Narol i Lipsko – miasteczka zniszczone po kilkudniowym oblężeniu, przechodziły traktem wiodącym przez Radruż. Można również założyć, że chłopi radruscy, w większości Rusini, wzorem kilku okolicznych wsi okazali Kozakom przychylność a nawet czynne poparcie[42]. Z pewnością jednak długotrwałe wojny zapoczątkowane konfliktem polsko-kozackim, mającym cechy wojny domowej, nie oszczędziły Radruża.

 

Działania zbrojne, pochody wojsk własnych i obcych objęły lubaczowskie ponownie w 1655 (najazd tatarski), 1656 (przejście wojsk szwedzkich), 1657 (najazd siedmiogrodzki) i 1662 r. (najazd tatarski)[43]. Zagon Ordyńców po raz ostatni dotarł na te tereny w październiku 1672 r. Tatarzy zagarnęli wówczas w Radrużu i kilku okolicznych wsiach znaczny jasyr. Do niewoli dostała się Maria Dubniewiczowa, żona wójta radruskiego Eliasza i zapewne wielu innych mieszkańców wsi. Większym stratom zapobiegł szybki rajd wojsk polskich, dowodzonych przez ówczesnego marszałka wielkiego koronnego i hetmana wielkiego koronnego Jana Sobieskiego. Po rozbiciu niewielkich oddziałów nieprzyjacielskich pod Narolem i Cieszanowem skierowano się, jak pisze hetman w relacji do króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego: „do Rozdruża skąd będąc wiadom szlaków y częstych przepraw, puściłem woysko za niemi w pogoń”. Między Radrużem, Horyńcem a Niemirowem, wzdłuż starego szlaku, 8 października rozbito główne siły czambułu Dzambet Gireja, uwalniając znaczny jasyr. Kampania jesienna 1672 r., trwająca niespełna dwa tygodnie rozciągająca się na przestrzeni miedzy Krasnobrodem a Kałuszem, potwierdziła talenty dowódcze przyszłego króla Polski[44]. Szlakiem Sobieskiego, z Niemirowa „przez piaski do ruskiej kościelnej wsi Radrusza”(sic!), przemierzał na początku lat 70. tego stulecia francuski szpieg Ulryk Verdum[45].

 

Odbudowa osadnictwa zapoczątkowana po ustaniu działań zbrojnych, została zakłócona jeszcze na początku XVIII w., w okresie wojny północnej, która odcisnęła się także na pobliskich miasteczkach[46]. Pomimo niesprzyjających okoliczności, przy zachodnich i południowych granicach Radruża, w obrębie włości horynieckich, zapewne jeszcze w ciągu XVII w. pojawiły się dwie osady – Nowiny Horynieckie i Wólka Horyniecka, a w dobrach lubaczowskich, na przełomie XVII i XVIII w. - Sieniawka i Huta Kryształowa[47]. Te dwie ostatnie wsie rozwijały się szczególnie intensywnie za starosty lubaczowskiego (1710-1726), Adama Mikołaja Sieniawskiego, hetmana wielkiego koronnego. Z polecenia tegoż tenutariusza rozpoczęto eksploatację kamienia w „Górach Radruskich”. W miejscowych kamieniołomach majster Wojciech wydobywał i obrabiał kamień budowlany na potrzebę „fabryki kościoła w Sieniawie”[48]; postawiony w tym samym czasie piec wapienny dostarczał równie niezbędnego materiału na inne inwestycje przedsiębiorczego hetmana. W XVIII w. funkcjonowała jeszcze miejscowa ruda i kuźnica, dostarczająca materiału na potrzeby kamieniołomów i wapienników. Rozwój rzemiosła kamieniarskiego, pozwala zaliczyć Radruż do kręgu oddziaływania głównego ośrodka tego rzemiosła, zlokalizowanego w niedalekim Bruśnie Starym[49].

 

W ciągu XVIII w. Radruż awansował do grupy najludniejszych wsi starostwa i całego regionu w obecnych granicach. W 1785 r. wieś liczyła 1648 mieszkańców, w tym 1600 unitów, 40 łacinników i 8 Żydów[50]. W społeczności wiejskiej, co najmniej od początku XVII w. ważne miejsce zajmowała rodzina Dubniewiczów. Ród ten należał zapewne do drobnej szlachty wołoskiej lub ruskiej. Jak się niedługo przekonamy odegrał on ważną rolę w dziejach cerkwi św. Paraskewy. Nieznany z imienia Dubniewicz był adresatem przywileju Jana Płazy[51], potwierdzonego w 1605 r. przez Zygmunta III, w którym otrzymał pozwolenie na zakup młyna z przyległościami od Hałania, młynarza radruskiego, oraz oddzielny nadział ziemi, zwolnienie od „robocizny, powozów, żyrowizny, dani miodowej, osepu dawania”, a także zyskał prawo wolnego warzenia piwa, palenia i szynkowania gorzałki. Nadanie tak dużego uposażenia należy najprawdopodobniej powiązać z osadzeniem Dubniewiczów na dziedzicznym urzędzie wójta (sołtysa). Działo się to w trzydzieści kilka lat po formalnym wprowadzeniu we wsi prawa ruskiego. Być może ta spora różnica czasu wynikała ze stopniowego przechodzenia na nowe prawo, którego zwieńczeniem było wyznaczenie pierwszego wójta, dokonane dopiero na przełomie XVI i XVII w. Konkretny przedstawiciel rodu Dubniewiczów znany jest z 2 tercji XVII w. W zapiskach poczynionych na marginesach siedemnastowiecznych ksiąg liturgicznych z cerkwi św. Paraskewy – odczytanych ostatnio przez Jarosława Giemzę wiemy, iż „sławny mąż” Wasyl (Bazyli) Dubniewicz, być może ówczesny wójt, miał dwóch synów – Eliasza i Stefana (po 1631 r.) oraz być może on to w 1651 r. ożenił się z Marią córką niejakiego Michała. W 2 połowie XVII w. Eliasz (Ilia) Dubniewicz, być może syn wspomnianego Wasyla, piastujący odziedziczony po przodkach urząd wójta, wzmiankowany jest na płycie nagrobnej „sławetnie urodzonej” Katarzyny Dubniewiczowej, zmarłej młodo w 1682 r. oraz w podaniu o losach Marii Dubniewiczowej z końca tego wieku (zob. niżej dzieje cerkwi)[52]. Zapewne właśnie tenże Ilia Dubniewicz na przełomie lat 60. i 70. XVII w. otrzymał od wojewody krakowskiego i starosty lubaczowskiego Aleksandra Michała Lubomirskiego, potwierdzenie nadania 4 ćwierci pola z ogrodami i łąkami oraz zwolnienie od wszelkich podatków gromadzkich, za wyjątkiem państwowych[53]. Wspomniany dokument był potwierdzony 6 lipca 1684 r. przez króla Jana III Sobieskiego, który odnowił również przywilej Jana Płazy. W 1699 r. zmarł i pochowany został przy cerkwi Wasyl Dubniewicz (zob. niżej), najprawdopodobniej ojciec Eliasza. Po tej symbolicznej dacie świetność rodu wchodzi w schyłkowy okres. Choć jeszcze w połowie XVIII w. siedmioro Dubniewiczów użytkowało 5 ćwierci i niwę, z obowiązkiem wyprawienia „dragona na usługę Huty Kryształowej”. Grunty Dubniewiczów znajdowały się w północno-wschodniej części wsi, przy granicy z Dziewięcierzem[54].

 

Równie duże uposażenie posiadały, obok cerkwi (zob. niżej), także rody młynarzy radruskich. Hałanie, którzy osiedli przy potoku Glinianiec, na początku XVII w. zapewne obronili się przed zakusami na swój młyn, który miał przypaść Dubniewiczom na podstawie przywileju Jana Płazy. W połowie XVII w. wystarali się u Jana Kazimierza o akt potwierdzający ich prawo do młyna i związanego z nim nadziału ziemi. Według lustracji z 1766 r. oprócz młyna o jednym kamieniu, 9 przedstawicieli rodu Hałaniów posiadało 3 ćwierci pola, obłożonego podatkiem i robocizną – powozami i „siekierką”.

 

W południowej części wsi, na potoku Baszenka, posiadali młyn Hrynie, obdarzeni przywilejem Jana III z 20 października 1679 r., w którym król potwierdził nieznane bliżej akty wydane dla młynarzy przez swoich poprzedników – Zygmunta Augusta i Zygmunta III (brak daty). W ciągu dwustu lat wokół młyna powstał przysiółek Hrynie, gdzie w 1766 r. na dwóch ćwierciach i niwie siedziało „gospodarzów 18”, z powinnością wyprawy jednego dragona, podatkami, powozami i kilkudniową ciesiołką[55].

 

Ważną pozycję gospodarczą zajmowała arenda karczemna z pięcioma ćwierciami pola, ogrodami i łąkami, własnymi poddanymi, browarem, winnicą, zapewne częściowymi dochodami z obydwu młynów oraz z podatkiem żarnowym. Kilka ćwierci należało do nieznanej bliżej Huty Smolińskiej, zakładu związanego zapewne z produkcją szkła. Pozostałe grunty użytkowane były przez 124 rodziny poddanych, głównie chłopów pańszczyźnianych. Łącznie w 1766 r. „wieś osiadła na łanach 34 ½ to jest ćwierciach 138 po 12 zagonów mających, zagrodach 16, niw więcej 40”, przynosiła dochód „8778 zł 25 gr 12 denarów”[56].

 

Okres XIX w.

 

W wyniku pierwszego rozbioru Polski już w 1772 r. Radruż wraz z całym regionem lubaczowskim znalazł się w granicach monarchii habsburskiej (po 1867 r. cesarstwa Austro-Węgier). Należąc do prowincji funkcjonującej pod oficjalną nazwą - Królestwo Galicji i Lodomerii, po okresowych zmianach przynależności do jednostek administracyjnych niższego rzędu, ostatecznie w 1783 r. wszedł w skład cyrkułu żółkiewskiego. Po reformie administracyjnej przeprowadzonej w latach 1865-1867, wieś przyłączona została do powiatu z ośrodkiem w Rawie Ruskiej. Pozostała reszta staropolskiego powiatu lubaczowskiego utworzyła powiat cieszanowski (Galicja Wschodnia)[57]. Granica między tymi jednostkami przebiegała wzdłuż zachodniego krańca wsi. Sąsiedni Horyniec utrzymał swe związki z Cieszanowem, który na prawie pół wieku przejął od Lubaczowa funkcję ośrodka powiatu.

 

Przemianom politycznym i administracyjnym towarzyszyła przebudowa struktur własnościowych. W wyniku sprzedaży dóbr rządowych, dawnych królewszczyzn – akcji przedsięwziętej w latach 1818 – 1821, Radruż wraz ze Smolinem i osadą powstałą w okresie kolonizacji józefińskiej – Deutsch-Smolin, zakupił Piotr Dobrski[58]. Około 1842 r. wieś znalazła się w posiadaniu Jana Szwajkowskiego. W 2 połowie XIX w. majątek radruski często zmieniał właścicieli. Po 1862 r. znajdował się w rękach Leo Borowskiego, już od 1864 r. był własnością Jana Starowiejskiego. Nieco dłużej (ok. 1873-1891) trzymany był przez Andruszewskich: Kazimierza, Brunona Ignacego. Na początku lat 90. krótko jako właściciel występował Wacław Toczyski. Do około 1900 r. obszar dworski należał do Jana Jaworskiego. W ciągu pierwszego dziesięciolecia naszego stulecia był w powsiadaniu Leszka Majewkiego, a po 1912 r. jako jego właściciel występował również Bolesław Targowski[59].

 

Zmiany własnościowe, a następnie proces uwłaszczenia nie wpłynął zasadniczo na przestrzenny układ wsi. Główna część wsi, rozciągnięta wzdłuż potoku Radrużka i drogi potylickiej, tworzyła łańcuchówkę. W dolinie Radrużki, nieco na południowy-wschód od centrum wsi, rozłożył się obszar dworski. Wokół rozmieszczone były liczne przysiółki i części: na północy Hałanie, Sopot Wielki i Sopot Mały, Szkoliki, w centrum Żeniuchy, na południu Hrynie, Kohuty, Kuzyki, Kuciery, Onyszczaki, Pałamary, Prusy, Stańki. Na przełomie XVIII i XIX w. istniały jeszcze pozostałości struktury dworzyskowej (Gaje Lasowe). Pomiędzy działkami osadniczymi rozciągały się pola, tereny leśne, wzgórza, posiadające zindywidualizowane nazwy miejscowe (il. 2, 3)[60].

 

Stosunki osadnicze od końca XVIII w. utrzymywały się na niezmienionym poziomie. Według danych spisu ludności z 1880 r. wieś zamieszkiwana była przez 1634 osoby. W tej liczbie znajdowało się 1563 Rusinów, 58 Polaków, 11 Niemców. Odpowiadało im 1554 greckokatolików, 43 rzymskokatolików, 32 żydów oraz 5 osób innych wyznań. Struktura etniczna na terenie wsi pokrywała się jeszcze w ogólnych zarysach ze stosunkami wyznaniowymi, chociaż w omawianym czasie na szerszym obszarze obserwuje się już zerwanie występującej dawniej zbieżności między tymi grupami. Większa część unitów czuła się Rusinami, którzy już jako Ukraińcy przeżywali w okresie pouwłaszczeniowym odrodzenie narodowe. Ludność obrządku łacińskiego utożsamiała się z narodowością polską, a także częściowo z katolickimi osadnikami niemieckimi. Żydzi, na podstawie przytoczonych danych, deklarowali swe związki z kulturą polską lub niemiecką, co w warunkach wiejskich nie oznaczało asymilacji etnicznej[61].

 

W XIX w. ważną rolę ekonomiczną we wsi spełniała gorzelnia dworska oraz co najmniej dwie karczmy. Te ostatnie poświadczone są na mapie katastralnej z połowy wieku, jako „Karczma u Kościela” (w pobliżu cerkwi) i „Karczma na Halinach” (pn. część wsi)[62]. Na początku lat 80. rozpoczęto budowę linii kolejowej, biegnącej z Jarosławia przez Lubaczów do Rawy Ruskiej i Sokala[63]. Nowa trasa objęła również północno-zachodni skraj wsi, na granicy z Nowinami Horynieckimi.

 

I wojna zakończyła okres galicyjski. Działania zbrojne objęły wieś i okolice we wrześniu 1914 i czerwcu 1915 r.[64]. Przez ponad pół roku Radruż znajdował się na terenie zajętym przez Rosjan. Władze „okupacyjne” – w rozumieniu mieszkańców utożsamiających się z monarchią habsburską, znalazły oparcie u części miejscowych Rusinów, hołdujących orientacji moskalofilskiej (zob. niżej).

 

W momencie rozpadu Austro-Węgier do głosu doszły stronnictwa niepodległościowe obydwu głównych narodowości, które w końcu 1918 r. przystąpiły do tworzenia niezależnych państw. Na tym tle, na terenie dawnej Galicji Wschodniej, doszło do wybuchu konfliktu polsko-ukraińskiego, mającego charakter wojny domowej. Walki prowadzone w niewielkiej skali, objęły również Radruż i sąsiednie miejscowości. Oddziały ukraińskie skoncentrowane wokół Niemirowa dążyły do opanowania jarosławsko-sokalskiej linii kolejowej, posiadającej strategiczne znaczenie. Po walkach na przełomie 1918 i 1919 r. tereny te opanowane zostały przez stronę polską. W starciach w Radrużu, prowadzonych 19 grudnia, zginął osiemnastoletni strzelec ukraiński Michajło Starosilec, pochowany na miejscowym cmentarzu[65].

 

W okresie wojny dały o sobie znać epidemie chorób zakaźnych. Po wyparciu Rosjan we wsi pojawiła się cholera. W końcu 1918 r. mieszkańców wsi dotknęła również zaraza grypy hiszpanki, na którą zmarło ponad 20 osób. Dwa lata później odnotowano liczne przypadki zachorowań na tyfus, zakończone tragicznie dla kilkunastu radrużan [66].

 

Okres XX w.

 

W okresie II Rzeczypospolitej Radruż pozostawał w składzie powiatu rawsko-ruskiego, który od 1920 r. należał do województwa lwowskiego[67]. Dwór radruski w latach 20. i 30. znajdował się w posiadaniu rodziny Wojakiewiczów: Marii, a później Kazimierza, jak się okazało wkrótce ostatniego właściciela majątku[68].

 

Stosunki etniczne i wyznaniowe utrzymały swe dawne proporcje. Liczba ludności Radruża wzrosła i w 1921 r. wynosiła 2132 osoby. Na 1864 greckokatolików przypadało 155 rzymskokatolików i 83 wyznawców religii mojżeszowej. Jednocześnie 1860 Rusinom (Ukraińcom) odpowiadało 198 Polaków i 44 Żydów[69]. Obok ciągle funkcjonującej gorzelni dworskiej, istniały również dwie karczmy żydowskie (szynki) oraz młyn na Hryniach. W okresie międzywojennym w centrum wsi, obok cerkwi p. w. św. Paraskewy, wzniesiona została szkoła (1926 r.) i budynek zebrań ludowych (świetlica)[70].

 

Ukształtowany w ciągu kilku stuleci krajobraz osadniczy uległ zasadniczemu przewartościowaniu w wyniku II wojny światowej (1939-1945), a właściwie za sprawą bratobójczych walk polsko-ukraińskich (1944-1947).

 

Działania zbrojne związane z przejściem frontów: polsko-niemieckiego we wrześniu 1939 r., niemiecko-sowieckiego w czerwcu 1941 r., oraz w lipcu 1944 r., nie zagroziły bezpośrednio wsi. Początkowo Radruż znalazł się pod okupacją sowiecką, w rejonie rawskim, od 1940 r. horynieckim i obłasti lwowskiej[71]. Nowe władze zajęły opuszczony majątek ziemski, założyły kołchoz a we dworze urządziły strażnicę, obsadzoną przez żołnierzy ochrony pogranicza. W tym czasie dopuszczono się zniszczenia kamiennego krzyża, usytuowanego obok folwarku, przy głównej drodze wiejskiej[72].

 

W okresie okupacji niemieckiej, trwającej od czerwca 1941 do lipca 1944 r., wieś należała do powiatu rawskiego i Dystryktu Galicja w Generalnym Gubernatorstwie. Po wkroczeniu wojsk rosyjskich nastąpiło chwilowe przywrócenie sytuacji z 1939 r. Już jednak w sierpniu 1944 r., po zawarciu porozumienia granicznego miedzy PKWN a ZSSR (16 VII 1944 r., umowa z 16 VIII 1945 r.), wyznaczono nowy przebieg kordonu międzypaństwowego. Na odcinku lubaczowskim, w stosunku do linii demarkacyjnej z 1939 r., granica Polski została przesunięta nieznacznie na wschód. Przedzieliła ona jednak kilka pogranicznych miejscowości, w tym także Radruż. Większa, zachodnia część wsi, z cerkwią i dworem przypadła stronie polskiej. Wschodnia, w dużym stopniu zalesiona, znalazła się na terenie ZSSR (USSR) i weszła w skład Smolina. W końcu 1944 r., po zerwaniu związków z Rawą Ruską, pozostałą również po wschodniej stronie granicy, okrojona wieś weszła w skład reaktywowanego powiatu lubaczowskiego (gmina zbiorowa Horyniec), a także od połowy następnego roku - województwa rzeszowskiego[73].

 

Pod koniec okupacji niemieckiej rozpoczęły się zbrojne starcia polsko-ukraińskie, w efekcie których doszło do znacznego wyniszczenia spornych terenów i wzajemnej eksterminacji ludności. Straty przewyższyły zniszczenia pierwszego okresu wojny. Na wiosnę 1944 r. Ukraińska Powstańcza Armia przeprowadziła akcję mającą na celu usunięcie ludności polskiej z terenów Nadsania. Ukraińcy dokonali w tym okresie pacyfikacji kilku wsi polskich. W Jamnicy, przysiółku Smolina, sąsiadującym od wschodu z Radrużem, 23 kwietnia wymordowano od kilku do kilkunastu osób[74]. W połowie tego roku zabito kilkoro Polaków w samym Radrużu oraz spalono pobliskie Nowiny Horynieckie i Podlesie koło Baszni[75]. Opuszczony majątek ludności polskiej narażony był na kradzieże. Franciszkanie z Horyńca skarżyli się na ruskich mieszkańców Radruża, szczególnie przysiółka Hałanie, którzy uczestniczyli w splądrowaniu klasztoru, zaledwie kilka dni po jego czasowym opuszczeniu przez ojców (przełom maja i czerwca)[76].

 

Mimo częściowego powrotu ludności polskiej w drugiej połowie 1944 r., za wyjątkiem większych miast, w okresie kilkunastu miesięcy UPA sprawowała wyłaczną kontrolę na niemal całym obszarze dawnego powiatu lubaczowskiego i rawskiego. Po wyznaczeniu linii granicznej teren ten w nomenklaturze ukraińskiej określony został jako tzw. „Zakierzoński Kraj” i otrzymał niezależną strukturę polityczną i wojskową[77]. Jesienią 1944 r. w okolicach Radruża doszło do starć UPA z wojskami sowieckimi. W tym okresie sowieci dokonali pacyfikacji wsi, zabijając wielu jej mieszkańców oraz paląc dużą liczbę zabudowań (zob. niżej dzieje parafii)[78].

 

Rozpoczęcie akcji przesiedlenia ludności ukraińskiej do USSR, przedsięwzięte na podstawie umowy repatriacyjnej z 9 września 1944 r., zapoczątkowało nową fazę wojny domowej na tym terenie[79]. Wywózki prowadzone przez regularne oddziały Wojska Polskiego spotkały się z kontrakcją ze strony UPA. W grudniu 1945 r. Ukraińcy zorganizowali zasadzkę na żołnierzy 8 pułku piechoty pod Kuczerami, zabijając kilku oficerów[80]. Z kolei w czerwcu 1946 r. żołnierze polscy przeprowadzili udaną akcję na pluton UPA, ukryty w bunkrach w radruskim przysiółku Sopot Mały[81].

 

Od grudnia 1945 r. do połowy 1946 r. wieś została przesiedlona na Wschód. Opuszczone przez ukraińskich mieszkańców gospodarstwa zostały w czerwcu tego roku w większości spalone przez UPA[82]. Rok później, w dniach 25-31 maja 1947 r., podczas akcji „Wisła”, na Ziemie Zachodnie wysiedlono z Radruża dalsze 33 osoby. We wsi pozostało 115 mieszkańców, deklarujących narodowość polską[83]. Rok ten zakończył przedłużony znacznie okres drugiej wojny, która doprowadziła do zerwania wielowiekowej ciągłości kulturowej osady.

 

W okresie powojennym wieś zaczęła funkcjonować na zupełnie nowych zasadach. Znacznie ograniczone terytorium oraz położenie w strefie nadgranicznej, z dala od większych ośrodków gospodarczo-kulturalnych, nie rokowało szans na szybką odbudowę, wręcz uniemożliwiło powrót do dawnego znaczenia.

 

Strukturę osadniczą po wysiedleniu Ukraińców, tylko w niewielkim stopniu uzupełnili polscy repatrianci, rekrutujący się głównie ze wsi sąsiadujących z Radrużem od wschodu (Smolin) oraz nasiedleńcy z głębi kraju (rzeszowskie)[84].

 

Między 1953 a 1973 r. w ramach powiatu lubaczowskiego i województwa rzeszowskiego wieś znalazła się w nowo utworzonej gromadzie Horyniec. Po likwidacji powiatu i reorganizacji jednostek wyższego stopnia, w 1975 r. Radruż należąc do gminy Horyniec wszedł w skład województwa przemyskiego, a po 1990 r. znalazł się również na terenie administracyjnego rejonu lubaczowskiego[85]. Reforma administracyjna z 1998 r. ponownie włączyła wieś w granice powiatu lubaczowskiego i województwa z ośrodkiem w Rzeszowie, któro zyskało nazwę województwo „Podkarpackie”.

 

Na bazie dawnego majątku dworskiego na przełomie lat 40. i 50. utworzono Państwowe Gospodarstwo Rolne. W okresie między 1952 a 1956 r. istniała również w Radrużu Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna[86]. Podczas „reformy nazewniczej” z 1978 r. wieś otrzymała nazwę „Rozdroże”, która utrzymała się do 1981 r.[87]. Przemiany gospodarcze zapoczątkowane w połowie lat 90. doprowadziły do przejęcia byłego PGR-u ponownie przez prywatnych właścicieli.

 

W 1998 r. wieś liczyła 240 mieszkańców, z których prawie trzecia część zamieszkiwała przy d. Państwowym Gospodarstwie Rolnym[88].

 

Do dziedzictwa kulturowego wsi, obok dwóch dawnych świątyń greckokatolickich, należą również pozostałości po zespole dworskim oraz liczna grupa krzyży i kapliczek przydrożnych. Po karczmach i młynach nie zachowały się żadne materialne ślady. Dwór, zniszczony w okresie wojny domowej (1944 lub 1946 r. ?), wzniesiony był zapewne na początku XIX w., być może na miejscu wcześniejszych siedzib dzierżawców folwarku radruskiego. Murowany z cegieł, posiadał duże rozmiary (ponad 20 pokoi). Na zachód od dworu rozciągał się zachowany częściowo romantyczny park z pozostałościami osiemnastowiecznego, geometrycznego ogrodu. Od dworu i folwarku odbiegały dwie, czytelne do dziś, aleje lipowo-dębowe[89].

 

Przy głównych drogach wiejskich oraz w poszczególnych przysiółkach zachowały się liczne krzyże i kapliczki. Wzdłuż gościńca potylickiego, istnieją ruiny kamiennej kapliczki, postawionej na miejscu wcześniejszej, upamiętniającej zniesienie pańszczyzny w 1848 r. (tzw. „Słoboda”). Przy tej samej drodze znajdują się 4 krzyże, wykonane w XIX i na początku XX w. przez kamieniarzy z pobliskiego ośrodka bruśnieńskiego. Wśród krzyży wyróżnia się monument z 1918 r., postawiony zapewne dla upamiętnienia walk polsko-ukraińskich, a także obiekt z połowy XIX w., umieszczony na wysokim, kamiennym cokole. Pojedyncze krzyże oraz cmentarz choleryczny zachował się w południowej części wsi (Kuczery, Kohuty)[90].

 

W zabytkowej spuściźnie Radruża najważniejsze miejsce zajmują obecnie dwie świątynie pounickie: cerkiew p. w. św. Paraskewy i kaplica p. w. św. Mikołaja. Z budowlami tymi związane jest kilkuwiekowe funkcjonowanie parochii ruskiej.

 

2. ZARYS DZIEJÓW PAROCHII.

 

Początki parochii.

 

Geneza parochii obrządku wschodniego w Radrużu, wobec niedostatków bazy źródłowej, nie daje się w sposób jednoznaczny ustalić. Pierwsze informacje o jej funkcjonowaniu, związane z tragicznymi wydarzeniami, pochodzą dopiero z 1 tercji XVI w. W 1531 r. cerkiew, a więc także parochia była wzmiankowana jako „deserta”, zapewne po najeździe tatarskim (zob. dzieje cerkwi)[91]. Nie wiemy od kiedy przebywał tu kapłan, który musiał przymusowo opuścić świątynię. Jednakże na podstawie przedstawionych poprzednio dziejów wsi oraz rozwoju sieci osadniczej i parochialnej w jej okolicach, możemy wstępnie założyć, iż parochia radruska, jeżeli nie powstała stosunkowo wcześnie (XIV/XV w.), to została zapoczątkowana w XV lub na przełomie XV i XVI w., w związku z rozwojem kolonizacji wołoskiej[92].

 

Zasadniczy fundament struktury parafialnej Kościoła Wschodniego na terenie wołości lubaczowskiej, pozostającej w składzie większych jednostek politycznych Rusi Halicko-Włodzimierskiej, został zbudowany podobnie jak na terenach sąsiednich, przed 1340 r.[93]. Parochie ruskie powstawały w pierwszej kolejności we większych ośrodkach administracyjno-gospodarczych. Według niepotwierdzonych do końca przekazów archiwalnych, od 1330 r. kapłan ruski działał w Lubaczowie. Średniowieczną genezę posiadała zapewne zaginiona później parochia św. Mikołaja w Potyliczu[94]. Obydwie jednostki w momencie powstania objęły nie tylko miejscowości, w których istniały, ale rozwinęły również swą działalność na obszarze całej wołości. W następnym etapie wykształciły się parochie wiejskie. Liczba tego typu jednostek w okolicach Lubaczowa w omawianym czasie nie jest znana. Pod koniec okresu staroruskiego było ich prawdopodobnie zaledwie kilka. W tej grupie mogła występować również parochia w Radrużu, wsi, która jak to wykazano poprzednio, mogła już wówczas istnieć. Podobna sytuacja mogła zachodzić w przypadku co najmniej trzech równie starych osad, położonych w pobliżu interesującej nas wsi (Smolin, Wróblaczyn, Hruszów)[95].

 

Niezależnie od metryk wspomnianych miejscowości, nie możemy również wykluczyć, iż występujące na ich terenie parochie ruskie zawdzięczają swe powstanie wspomnianej wcześniej kolonizacji na prawie wołoskim, zapoczątkowanej na tym terenie w połowie XV w. Jednak i w tym przypadku - o wpływie pierwszego etapu osadnictwa wołoskiego na rozwój struktury cerkiewnej - nie da się nic pewnego stwierdzić. Dopiero porównanie informacji zawartych w rejestrze z 1531 r., z kolejnymi spisami z poborowymi (1565, 1578, 1618, 1630 r.) oraz innymi źródłami, może przynieść w miarę pełny obraz rozwoju sieci parochialnej w okolicach Radruża na początku doby nowożytnej, oraz wskazać pośrednio na początki organizacji parochialnej w samej wsi. Między 1531 a 1565 r. objawiły swe istnienie parochie w Baszni, Krowicy, Niemirowie (1555 r.) i w Prusiu, w końcu wieku przybyły natomiast ruskie probostwa w Chotylubiu, Starym Bruśnie, Dziewięcierzu, Ulicku i zapewne w Werchracie. W stosunku do danych z początku stulecia, w ciągu kilkudziesięciu lat, w promieniu około 10-15 km od Radruża, na 5 istniejących wcześniej doszło 10 nowych jednostek parochialnych. Część z nich mogła sięgać korzeniami jeszcze wcześniejszego okresu, większość jednak zawdzięcza swe powstanie wzmożonemu osadnictwu rusko-wołoskiemu[96]. Tak duża dynamika wzrostu sieci parochialnej Kościoła Wschodniego, mimo wątpliwości jakie budzą źródła, wydaje się być możliwa do przyjęcia i łączy się z ogólnym wzrostem liczby parochii w tym czasie na obszarze całego pogranicza polsko-ruskiego (eparchie przemyska, chełmska i lwowska)[97]. Na fali procesów osadniczych mogła zaistnieć również parochia radruska, lokująca się gdzieś pomiędzy średniowieczem a okresem nowożytnym.

 

Budowa podstawowej sieci parochialnej w terenie, związana z intensyfikacją gospodarczą, mogła być również poprzedzona działalnością monasterów, znanych bardziej z lokalnej tradycji niż ze źródeł. Powstały one na fali ogólnego ożywienia ruchu monastycznego w epoce staroruskiej i na początku następnego okresu. Monastery zakładane były na obszarach pustek osadniczych, ale też wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych. Założycielem i ihumenem jednego ze zgromadzeń roztoczańskich, zlokalizowanego nad Ratą, na północny-wschód od interesującej nas wsi, był według miejscowych przekazów św. Piotr Rateński (k. XIII – 1326 r.), późniejszy metropolita kijowski, jeden z pierwszych znanych ikonopisów. Nieco bliżej Radruża, na przełomie średniowiecza i okresu nowożytnego, miał istnieć słabo udokumentowany źródłowo monaster na terenie późniejszego Niemirowa, oraz w Baszni, a także, potwierdzony w materiałach archiwalnych z XVI w., a być może posiadający jeszcze wcześniejszą metrykę, monaster w Jamnicy na terenie Smolina[98]. To ostatnie zgromadzenie ulokowane przy wschodniej granicy Radruża, o ile nie poprzedziło to mogło powstać równolegle do parochii radruskiej. Monaster jamnicki mimo swej małej skali odegrał ważną rolę w tej części powiatu lubaczowskiego, oddziałując zapewne również na funkcjonowanie cerkwi w Radrużu (zob. niżej).

 

Parochie znajdowały się na terenie większych jednostek o randze eparchii, których struktura wykształcona w okresie wczesnego średniowiecza, pokrywała się zasadniczo z granicami dzielnic książęcych. Wspomniana poprzednio peryferyjna pozycja wołości lubaczowskiej, objawiła się także w zakresie jej przynależności do struktur eparchialnych. O ile główny ośrodek regionu – Lubaczów wszedł w skład eparchii przemyskiej, istniejącej już zapewne od końca XI w., to Potylicz znalazł się na terenie eparchii chełmskiej, zapoczątkowanej w 1 ćwierci XIII w.[99]. Granica między tymi jednostkami przebiegała wzdłuż wschodniego boku Radruża, pozostawiając wieś po stronie eparchii przemyskiej. W niepisanej rywalizacji między Lubaczowem a Potyliczem, Radruż utrzymał tym samym swe związki z ośrodkiem lubaczowskim. Wykształcona w średniowieczu struktura eparchialna, należąca do metropolii kijowskiej, wykazała dużą trwałość, utrzymując się do końca epoki staropolskiej w niemal niezmienionym kształcie[100].

 

Podobnie uformowały się początkowo relacje między diecezjami i parafiami obrządku łacińskiego, które rozciągnęły swą zwierzchność nad powiatem lubaczowskim od połowy XIV w. (1375 r. erekcja metropolii halickiej). Na podstawie danych przekazanych przez wykorzystywany już wielokrotnie rejestr poborowy z 1531 r., oparty na sieci parafialnej Kościoła Zachodniego, łacinnicy radruscy należeli do parafii lubaczowskiej, założonej przed 1388 r. (diecezja przemyska). Sąsiednia parafia potylicka, erygowana w 1423 r., analogicznie do struktur Cerkwi Wschodniej, podlegała biskupowi chełmskiemu. Do granic wsi, poprzez Smolin, w XV w. przybliżyła się również archidiecezja lwowska, która około 1480-1490 r. objęła nową parafię w Niemirowie[101].

 

Okres od połowy XVI do XVIII w.

 

W połowie XVI w. parochia radruska, podobnie jak wieś, była już mocno osadzona w strukturze osadniczej. Lustracja starostwa lubaczowskiego z 1565 r. przynosi jak dotychczas pierwsze konkretne wzmianki o funkcjonowaniu kapłana ruskiego na terenie osady. W części poświęconej Radrużowi zapisano, iż: „Pop ruski dawa poklonu w rok gr. dwanasczie”(sic!)[102]. Suma podatku nie była w tym przypadku nazbyt wygórowana. Kapłan w sąsiednim Smolinie z pola i cerkwi dawał 24 grosze, a np. w Dachnowie pod Lubaczowem aż 2 floreny (ok. 60 groszy)[103]. Jeden kapłan z Radruża uregulował także podatek łanowy w 1578 i 1618 r. oraz zapewne podymny w 1630 r.[104].

 

Wielkość uposażenia parocha w tym czasie nie jest znana. Starosta lubaczowski Jan Płaza miał w 1583 r. powiększyć pryhoctwo o łąkę[105]. Pozycja ekonomiczna parocha radruskiego musiała być jednak na tyle silna, że nie uczestniczył on w sporach włościan z administracją starościńską. W zachowanych relacjach o przebiegu konfliktu, cechujących się dużą szczegółowością (zob. wyżej), nie ma wzmianki o miejscowym parochu. Skądinąd wiadomo jednak, że kapłani ruscy z terenu powiatu na równi z chłopami pociągani byli do wykonywania pańszczyzny, odbywania powozów i przekazywania zawyżonych danin. Nadmierne obciążenia były niejednokrotnie przyczyną zbiegostwa popów[106].

 

Niepokojom społecznym towarzyszyły waśnie religijne, które doszły do głosu po zawarciu w 1596 r. unii między Kościołem Zachodnim i Wschodnim w obrębie Rzeczypospolitej. Dwie interesujące nas eparchie zachodnioruskie stanęły po przeciwnej stronie sporu. Władyka chełmski Dionizy Zbirujski przystąpił do unii, władyka przemyski Michał Kopystyński pozostał przy prawosławiu. Rywalizacja między unitami a dyzunitami, przybierająca niekiedy ostre formy, trwała przez prawie sto lat, osiągając szczególne natężenie w 1 połowie XVII w.[107]. Parafia radruska, należąc do władyctwa przemyskiego, mimo bliskości formalnie unickiej eparchii chełmskiej, jeszcze przez kilka dziesięcioleci XVII w. utrzymała się zapewne w rękach schizmatyków. Nie posiadamy informacji o próbach objęcia jej przez unitów[108]. Ci ostatni po kilkunastoletnich sporach, na początku XVII w. opanowali przynajmniej jedną cerkiew w Potyliczu. Tu jednak podczas powstania Chmielnickiego w 1648 r. nastąpiła kontrakcja ze strony prawosławnych. Podczas starć z rąk Kozaków poniósł śmierć ksiądz unicki[109]. Po okresie wojen powoli zaczęła zarysowywać się przewaga zwolenników unii. W pobliżu Radruża i zapewne w samej wsi, już na początku lat 70. unia wydawała się być obecna a może nawet silnie ugruntowana. Wierność prawosławiu mógł jeszcze wówczas utrzymywać monaster w Jamnicy. Ihumen tego zgromadzenia, o. Jow, zwany później Jamnickim, w ciągu kilku lat założył dwa nowe monastery (Werchrata 1678 r., Krupiec pod Narolem ok. 1680 r.), utrzymujące pewne związki z hierarchią prawosławną[110]. Ostateczne uregulowanie konfliktu religijnego dokonało się w tej części Rusi Czerwonej po przystąpieniu do unii w 1691 r. władyki przemyskiego Innocentego Winnickiego. Zwycięstwo zwolenników jedności z Rzymem było prawdziwym przełomem w dziejach Kościoła Wschodniego na ziemiach Rzeczypospolitej[111].

 

Największym zagrożeniem dla funkcjonowania parochii były jednak nie konflikty religijne, a liczne wojny, w tym przede wszystkim wymienione poprzednio najazdy tatarskie. Podczas napadów zniszczeniu lub zaginięciu ulegały dokumenty erekcyjne i przywileje. Kapłani, jeżeli nie schronili się, często ginęli albo uprowadzani byli w niewolę. Wzmianki o utracie praw do cerkwi przez różne „woyny”, „inkursye”, „ruinacye wojenne”, „pożogi”, czyli ogólnie podczas „ruiny” lub „turecczyzny”, spotykamy bardzo często w osiemnastowiecznych materiałach wizytacyjnych cerkwi tej części regionu lubaczowskiego, w tym także z okolic Radruża. Podczas ostatniej „mizeri Tatarów” w 1672 r. Ordyńcy w „niewolę wzięli” parocha z Podemszczyzny[112]. Poza znacznymi stratami materialnymi najazdy nie powodowały na ogół trwałego upadku parochii. Po ustaniu zagrożenia, przeważnie z inicjatywy samych kapłanów lub gromady wiejskiej nasiliła się akcja odnawiania albo też wystawiania nowych dyplomów, regulujących funkcjonowanie parochii. Zawierały one przeważnie prazentę dla parocha oraz – obok zatwierdzenia starych – przyznanie nowych gruntów, którym towarzyszyły liczne wolności i znacznie rozszerzone prawa, przyznawane zgodnie z prounijną polityką władców[113]. Zapewne po najeździe z 1672 r. (zob. niżej dzieje cerkwi), fundacja parochii radruskiej została odnowiona przez króla Jana III Sobieskiego, który w dokumencie wydanym 12 lutego 1682 w Jaworowie, przyznał kapłanowi do wolnego używania dwie ćwierci pola „z dawna” do cerkwi należące oraz jedną niwę i zapewne łąki z sianorzęciami. Oryginalny dokument pergaminowy z autografem króla i pieczęcią przechowywany był u parocha, a w 1688 r. oblatowany został w Lublinie[114].

 

Pomimo niesprzyjających okoliczności, w ciągu XVII w. i na początku XVIII w., jakkolwiek z mniejszą intensywnością to jednak kontynuowana była akcja tworzenia nowych parochii. W pobliżu Radruża jeszcze w 1 połowie XVII w. powstała parochia ruska w Nowym Bruśnie, a w 1655 r., z inicjatywy Piotra Felicjana Telephusa, podczaszego halickiego i rotmistrza królewskiego, nowa jednostka duszpasterska założona została w sąsiednim Horyńcu. Przed 1702 r., zapewne za sprawą starosty lubaczowskiego Józefa Karola Lubomirskiego, marszałka nadwornego koronnego, paroch ruski zainstalował się w Sieniawce, przy południowej granicy Radruża. Tym samym zakończony został kilkuwiekowy proces budowy ruskiej organizacji parochialnej w najbliższych okolicach interesującej nas wsi[115].

 

Rozwój struktur Kościoła wschodniego był jednak nadal żywotny i skierował się do wnętrza wsi. W przywileju wystawionym 20 września 1725 r. w Warszawie, król August II dokonał uposażenia kolejnego świaszczennika, który osiadł przy drugiej cerkwi p. w. św. Mikołaja, wystawionej zapewne niewiele wcześniej (zob. niżej). Kapłan, posiadający również tytuł parocha, otrzymał dwie ćwierci ziemi „ze wszystkimi wolnościami na Opał y Budynek, w lasach rąbaniem, Ryb w rzekach łowieniem, Młyna y Browarku na swoim gruncie postawieniem y komorników chowaniem. Piwa y gorzałki na Domową Swoią potrzebę, brać y przywozić. Jakoż od innych wszelkich czynności, Danin, Posług, Pogłównego, hibern, Stacyi żołnierskich” został uwolniony. Obydwa dyplomy królewskie – ostatni i wspomniany wcześniej Jana III, konfirmowano w 1735 r. w Bełzie[116].

 

Uposażenie drugiego kapłana, a właściwie trzeciego, bowiem w połowie XVIII w. przy cerkwi św. Paraskewy rezydowało już dwóch popów, nie oznaczało podziału wsi na dwie niezależne parochie. W sprawozdaniu powizytacyjnym z 1743 r. zapisano, iż: „Cerkiew druga Radruska accomodata tamtey [tj. pierwszej, p. w. św. Paraskewy - uwaga autora]”, a w 1761 i 1780 r. była „pro Filia aplicata” cerkwi parafialnej[117]