|
ROZDZIAŁ I. HISTORIA [część druga] Datowanie obiektu. Data i okoliczności
powstania obecnej cerkwi nie dają się jednoznacznie ustalić. Badacze - nie bez
pewnych zastrzeżeń - najczęściej opowiadają się za wczesną genezą obiektu,
rozpoczynając jego chronologię ogólnie od XVI w. lub od końca tego stulecia.
Ryszard Brykowski niegdyś wskazywał na XVI w., dopuszczając także 1 połowę XVII
w. Ostatnio skłania się do przyjęcia 4 ćwierci XVI w.[1]. Dolną granicę powstania
cerkwi w 3 ćwierci XVI w. umieszcza także Jerzy Tur[2], oraz inni autorzy
zajmujący się problematyką architektury cerkiewnej[3]. Podaje się także, bez
wystarczających dowodów, bardziej konkretne daty: 1580 r.[4], 1583-1584 r.[5], oraz 1592-1593 r.[6]. Przedstawiona powyżej
koncepcja datowania cerkwi, którą zasadniczo można sprowadzić do końca XVI w.,
oparta jest przede wszystkim na analizie formy obiektu. W mniejszym stopniu
pomocne okazały się źródła rękopiśmienne, dające nadzwyczaj skromne i niepełne
wiadomości na interesujący nas temat. Wśród osiemnastowiecznych wizytacji, w
protokole spisanym w 1743 r. zauważono, odnosząc się także do dziejów parochii,
iż „quo anno et cuius auctoritate sit erecto nulla habetus informatio” (sic!).
Podobnie do sprawy datowania odniesiono się w tekście wizytacji z 1761 r.,
gdzie jednak pokuszono się o ogólne stwierdzenie, że „teraźniejsza cerkiew
mocno stara, kto i kiedy się fundowała nikt nie wie, y pisma żadnego nie
ma”(sic!)[7]. W zestawie źródeł
drukowanych tylko w kilku ostatnich schematyzmach eparchialnych datę powstania
cerkwi określono na XVI stulecie[8]. Ważną informację zawiera
„Wykaz dzwonów” z 1915 r., w którym wymieniono rok 1617, jako datę odlania
dwóch dzwonów dla cerkwi św. Paraskewy[9]. Zbliżonym do wspomnianej
metryki jest 1619 r., uznany za czas budowy cerkwi przez schematyzmy z lat
1885-1891[10]. Mychajło Drahan wspomina
o 1 połowie XVII w., zawężając ten okres o podane w nawiasach daty: „przed
1648”, „przed 1650”[11]. Podobny termin przyjmuje
Nelhowśki, autor rozdziału o architekturze cerkiewnej między 2 połową XVI a 1
połową XVII w. w monumentalnej „Historii Sztuki Ukraińskiej” oraz polski badacz
Stefan Lew[12]. Spisy eparchialne z lat
1892 – 1926, a za nimi Tadeusz Spiss, wymieniają 1664 r.[13]. Kilka innych
współczesnych publikacji podaje również 1669 r. [14] lub ogólnie 2 połowę XVII
w.[15]. Zaprezentowane wersje
datowania cerkwi p. w. św. Paraskewy, oparte przeważnie na różnych, często
niejasnych przesłankach, obejmują szeroki przedział czasu, zamknięty w stuleciu
między końcem XVI w., a schyłkiem XVII w. Nie mogąc w pełni polegać na
niepełnych relacjach źródłowych, za najcenniejsze można uznać tylko te
ustalenia, które powołują się na informacje jakie wnosi sam obiekt. Taką metodę
badawczą reprezentował już Mychajło Drahan, a ostatnio przede wszystkim Ryszard
Brykowski, Wojciech Sobocki, Jerzy Tur i Eugeniusz Zawałeń. Wykorzystując
ustalenia wspomnianych badaczy - na podstawie analizy bryły, konstrukcji,
elementów wyposażenia, a przede wszystkim zachowanej polichromii, a także
opierając się na szerokim tle zarysowanych poprzednio dziejów wsi i parochii,
możemy zawęzić przedstawiony poprzednio okres do dwóch przedziałów czasowych:
koniec XVI w. i połowa XVII w. Głównym dowodem
uzasadniającym szesnastowieczną metrykę cerkwi miał być według Sobockiego
domniemany dokument fundacyjny cerkwi, sygnowany przez starostę Jana Płazę i
datowany na 1583 r.[16], który uznaliśmy jednak
za akt odnoszący się bardziej do dziejów parochii niż cerkwi (zob. wyżej).
Zaginięcie przywileju sprawia, iż poza ogólnymi relacjami świadków, nie jest
dostępny badaczom, przez co nie może być uznany za dowód w zajmującej nas
sprawie. Z kolei analiza materiału,
konstrukcji, elementów architektonicznych (łączenia na węgłach, prześwity,
otwory w ścianie ikonostasowej, stężenia kopuły z zaczepami, soboty), a także
przeprowadzone badania porównawcze, wiążą interesujący nas obiekt z całą grupą
innych świątyń, położonych w stosunkowo nieodległych miejscowościach (Potylicz
- cerkiew p. w. św. Ducha z XVI w.; Gorajec - cerkiew z 1586 r., Wola Wysocka -
cerkiew z 1598 r.), powstałych, jak się wydaje na fali intensywnego rozwoju
budownictwa sakralnego na przełomie XVI i XVII w. (zob. R. III, IV)[17]. Jedynym poważnym
argumentem świadczącym o wieku cerkwi jest polichromia ściany ikonostasowej,
odkryta podczas remontu cerkwi w połowie lat 60. naszego stulecia. Malowidła te
w większej części przez prawie 200 lat pozostawały przesłonięte ikonostasem, a
górny ich fragment był zamalowany[18]. Czas ich powstania przez
ostatnie trzydziestolecie budził również wiele domysłów. Cechy stylistyczne
przedstawień, które wyraźnie łączą się z szesnastowiecznym malarstwem ikonowym
oraz typowa dla tego czasu paleografia ruska, wskazywały według niektórych
badaczy na koniec XVI w. (1593 r.)[19]. Należy również zauważyć
liczne podobieństwa polichromii radruskiej do malarstwa monumentalnego w
drewnianych kościołach XVI-XVII w. Wić roślinna na jednej z listew
podtrzymujących niegdyś ikony oraz pas ornamentu między głównymi scenami,
typowe są dla malarstwa renesansowego. Szczególne związki formalne zachodzące
pomiędzy polichromią radruską a malowidłami wypełniającymi cerkiew p. w. św.
Ducha w pobliskim Potyliczu oraz z ostatnio odsłoniętymi przedstawieniami na
ścianie ikonostasowej ruskiej świątyni w Gorajcu pod Cieszanowem, czy
istniejącym niegdyś malowanym „Deisusem” i pasją w cerkwi w Starym Siole koło
Oleszyc (obydwie w rejonie lubaczowskim) - świadczyłyby o powstaniu ich
wszystkich w zbliżonym czasie, który na podstawie zachowanych dat w Potyliczu i
Starym Siole, określano do niedawna w przybliżeniu na 1 ćwierć XVII w.[20]. Do tej koncepcji
przychyla się również Agata Mamoń[21], która ponadto sądzi -
bez podania źródeł pochodzenia informacji - iż wykonawcą przedstawień „był krąg
artystów związanych ze środowiskiem istniejącego w tej miejscowości monasteru”[22]. Domyślamy się, iż
autorka miała na myśli monaster jamnicki, który jak to zauważyliśmy poprzednio,
rzeczywiście posiadał pewne znaczenie na tym obszarze, skoro aktywnie wspierany
był przez mieszczan potylickich i okolicznych parochów, w tym także z Radruża[23]. Nie mamy jednak
pewności, czy monachowie zajmowali się ikonopisaniem - kultywując tradycje
związane ze św. Piotrem Rateńskim (zob. wyżej), ale ze względu na niewielkie
rozmiary zgromadzenia wydaje się to mało prawdopodobne. Specyficzna funkcja tych
malowideł, które łącznie z ustawionymi na półkach ikonami, współtworzyły
pierwotny ikonostas, świadczyłyby o podobnym lub nawet tym samym okresie
wykonania polichromii i budowy całej - niezwykle jednorodnej pod względem
budowlanym cerkwi. Ostatnie ustalenia
Jarosława Giemzy z Działu Sztuki Cerkiewnej Muzeum–Zamku w Łańcucie, pozwoliły
ustalić wykonanie polichromii radruskiej na konkretny rok 1648. Badacz ten
wiosną 1998 r. odnalazł i odczytał datę istniejącą przy malowanym krzyżu,
widniejącym na zewnętrznej ścianie nawy, w obrębie sobót (il. 87), który z całą
pewnością wykonany został równocześnie z polichromią wnętrza. W trakcie
dalszych dociekań powiązał radruskie malowidła ścienne z zachowanymi w zbiorach
muzealnych ikonami współtworzącymi niegdyś pierwotny ikonostas tej świątyni.
Ustalenia te przyniosły pewien przełom w dotychczasowych badaniach nad
ustaleniem chronologii obiektu[24]. Wspomniany autor
rozpatrując to zagadnienie doszedł do interesujących ustaleń. Ściana
ikonostasowa nie od razu zapełniona była obrazami. Proces ten dokonał się
stopniowo. Początkowo niepełny ikonostas tworzyły ikony pochodzące z
poprzedniej cerkwi (XV w.) oraz wykonane zapewne już na potrzeby obecnej w
końcu XVI w. oraz w 1 i 2 ćwierci następnego stulecia. Większość obrazów, w tym
datowany na 1623 r. Veraikon oraz ikona Zwiastowania - przechowywana obecnie w
lubaczowskim Muzeum, wykazuje silne związki z malarstwem monumentalnym w cerkwi
św. Ducha w pobliskim Potyliczu. W kolistym otworze polichromowanej ściany
ikonostasowej mogła byś umieszczona sylwetowo wycięta, fragmentarycznie
zachowana grupa pasyjna (poł. XVII w.), znajdująca się w kolekcji łańcuckiej.
Ściany po bokach i nad prześwitem wypełniły natomiast malowane rzędy ikonostasu
- rząd Proroków i Królów Starotestamentowych, pięć dużych przedstawień o
tematyce chrystologicznej oraz Veraikon na skłonie kopuły. Ta szczególna
symbioza malarstwa tablicowego i monumentalnego trwała zaledwie kilkadziesiąt
lat. W 1699 r. ufundowany został Trymorfon, a razem z nim - oraz nieco później
- w 1 połowie XVIII w., pozostałe rzędy ikonostasu, które przesłoniły
malowidła. Przegroda ikonostasowa w postaci nadanej jej w tym czasie przetrwała
do XX w.[25]. Duże związki formalne z
polichromią wykazuje również malowana ława kolatorska z 1 połowy XVII w., z
zapewne później dodanym herbem Śreniawa i literami: „JK/L/S./S.”, które według
Giemzy mogą oznaczać – Józefa Karola Lubomirskiego, marszałka nadwornego
koronnego, ówczesnego starostę sandomierskiego (1677), późniejszego starostę
lubaczowskiego (1688-1702), syna i spadkobiercę Aleksandra Michała
Lubomirskiego, koniuszego koronnego, wojewody krakowskiego, starosty
lubaczowskiego w latach 1650-1677[26]. Oprócz zespołu ikon z
końca XVI w. i 1 połowy XVII w. oraz innych zabytków ruchomych znajdujących się
obecnie w większości w zbiorach łańcuckich i lwowskich, w skład ruchomego
wyposażenia cerkwi św. Paraskewy wchodziły liczne księgi liturgiczne z połowy
XVII w., z których znaczna część zakupiona była do cerkwi przez możną rodzinę
wójtów radruskich - Dubniewiczów[27]. Rok 1648 wyznacza z
pewnością terminus ante quem dla powstania cerkwi. Świątynia musiała już
istnieć co najmniej od kilku do kilkudziesięciu lat, by zrąb zdołał osiąść i
stworzyć stabilne podłoże pod malowidła[28]. Dodatkowo datowanie to
uwiarygodniają również inne zabytki paleograficzne – nawet niezależnie od
napisów i dat na ikonach, które jako obiekty ruchome posiadają, mimo swej wagi
historycznej, pośrednie znaczenie dla określenia wieku budowli. Podczas
ostatniego, jak się okazało bardzo ważnego dla dziejów cerkwi remontu, oprócz
odnalezienia domniemanego dokumentu fundacyjnego Płazy oraz odsłonięcia
polichromii, pod jedną z podwalin odkryto również tzw. „skarb radruski”. Składa
się on z zespołu dziesięciu szelągów koronnych i litewskich (w tym jeden
falsyfikat) z 1665 r.[29]. Ponadto na osi cerkwi, a
więc integralnie z nią związana, istnieje płyta nagrobna Katarzyny
Dubniewiczowej z około 1682 r. (zob. niżej, il. 97, 101). Na nadprożu
południowego portalu wycięty jest również napis epitafijny upamiętniający
Wasyla Dubniewicza, zmarłego w 1699 r. (il. 96, 99, zob. R. II). Wszystkie te
swoiste źródła do dziejów cerkwi świadczą o jej intensywnym funkcjonowaniu w 2
połowie XVII w., wskazując niedwuznacznie na nieco wcześniejszy okres
wzniesienia budowli. Opierając się na podanych
poprzednio faktach z historii wsi musimy jednakże zauważyć, iż okres przełomu
XVI i XVII w., a przede wszystkim 1 tercji XVII w., ze względu na
uzewnętrzniające się wówczas zaburzenia społeczne i najazdy tatarskie, nie stwarzał
korzystnych warunków dla rozwoju wszelkiego budownictwa, w tym także fundacji
sakralnych[30]. Natomiast niepokoje
religijne, trwające przez cały interesujący nas okres, mogły być czynnikiem nie
tyle destrukcyjnym, co inspirującym. Zarysowany powyżej przedział czasowy dla
powstania cerkwi przypadł na lata, w których dominowało jeszcze prawosławie.
Postępująca rywalizacja z unitami doprowadziła do wzajemnych walk o świątynie.
Sytuacja ta prowadziła niekiedy do budowy nowych cerkwi do wyłącznego użytkowania
przez jedną ze stron konfliktu[31]. Pewna zachowawczość
formalna interesującej nas cerkwi może potwierdzać hipotezę o wzniesieniu jej
jeszcze na użytek prawosławnych. Podsumowując rozważania na
temat datowania cerkwi, mając na względzie powyższe uwagi, możemy częściowo
powrócić do ustaleń Drahana z 1937 r. i stwierdzić, że cerkiew p. w. św.
Paraskewy w Radrużu została wzniesiona w końcu XVI w. lub na krótko przed 1648
r., ze wskazaniem na tę pierwszą ewentualność. Cerkiew powstałaby więc w
szczytowym okresie rozwoju wsi i całego regionu. Z problemem określenia
czasu powstania cerkwi wiąże się zagadnienie znalezienia daty powstania
towarzyszącej jej, wolnostojącej dzwonnicy. W tym przypadku istnieje trudno
wytłumaczalna rozbieżność występująca między stanem zastanym a informacjami
przekazanymi przez materiały źródłowe. Forma wolnostojącej wieży, a szczególnie
jej monumentalna konstrukcja oraz ukształtowanie izbicy i dachu, zbliżone do
znanych dzwonnic z przełomu XVI i XVII w., istniejących przy cerkwi św. Trójcy
w Potyliczu (1593 r.) i przy kościele parafialnym w Bochni (1609 r.),
przemawiałyby za wyznaczeniem czasu powstania obiektu co najmniej na okres
wzniesienia cerkwi lub nawet wcześniej[32]. Osiemnastowieczni wizytatorzy
dostrzegają ją jednak dopiero około 1780 r.[33], podczas gdy wcześniej w
1743 r., wymieniono jedynie dzwonnicę nad „westybulem” świątyni[34]. Ślad po tym niewielkim i
niewątpliwie współczesnym cerkwi obiekcie, widoczny jest do chwili obecnej w
zachodniej części sklepienia nad babińcem. Można więc przypuszczać, iż do końca
XVIII w. występowały faktycznie dwie dzwonnice, między którymi zachodziły
zasadnicze różnice w wielkości, usytuowaniu i zapewne w ogólnym wyglądzie oraz
funkcji (obronność). Sytuacja wyżej opisana jest możliwa, chociaż nie da się
wykluczyć postawienia wolnostojącej dzwonnicy już po rozebraniu wieżyczki
związanej integralnie z cerkwią. W większości znanych
publikacji i opracowań datuje się obecnie istniejącą budowlę na przełom XVI i
XVII w. lub ogólnie na XVII w.[35]. Jedynie we wniosku o
wpisanie obiektu do rejestru zabytków z 1960 r. pokuszono się o określenie
czasu powstania dzwonnicy na przełom XVIII i XIX w.[36]. Niezależnie od braku
relacji źródłowych sama zewnętrzna forma budowli i jej konstrukcja wyraźnie
wskazuje na wczesną genezę obiektu, tożsamą z okresem budowy świątyni (k. XVI
w.). Na tle datowania obiektu,
istotnym problemem wydaje się być ustalenie budowniczych świątyni. Monumentalna
bryła, doskonały materiał i konstrukcja, obecność późnogotyckich form stylowych
w zdobnictwie, w tym także znaków ciesielskich w postaci rozet wyciętych z dużą
biegłością na ważnej konstrukcyjnie belce w prześwicie między babińcem a nawą
(il. 96, 98), poświadcza wzniesienie budowli przez w pełni profesjonalny
warsztat ciesielski, działający pod kierunkiem doświadczonego majstra[37]. Wniosek taki jest zgodny
z poglądami większości badaczy, którzy zetknęli się z cerkwią radruską i
docenili jej wysoki poziom wykonawczy – „wywodzący się z tradycji średniowiecznego
warsztatu ciesielskiego”[38] lub inaczej: „z
gotyckiego, miejskiego ciesielstwa zawodowego”[39]. Eugeniusz Zawałeń
sugeruje nawet możliwość zatrudnienia przy budowie cerkwi mistrza z cechu
ciesielskiego, który lokuje w Potyliczu[40]. Analiza źródeł wyklucza istnienie
w tym miasteczku samodzielnej organizacji cechowej rzemieślników budowlanych.
Był tutaj natomiast dobrze rozwinięty i znany cech garncarski, którego statut
zatwierdził w 1615 r. król Zygmunt III. Potyliccy garncarze sprawowali opiekę
nad cerkwią św. Ducha, jedną z najbliższych analogii do interesującej nas
świątyni, wzniesionej zapewne w podobnym czasie, przez ten sam warsztat[41]. Pomimo braku
niezależnego cechu, na fali intensywnego rozwoju budownictwa na przełomie XVI i
XVII w., pojedynczy przedstawiciele rzemiosła ciesielskiego notowani byli
jednak w okolicach Potylicza. W samym Radrużu w 1565 r. działał wspomniany
wcześniej cieśla o imieniu „Lawrik”. Stąd też nie możemy wykluczyć, iż w tym
okresie pracował w okolicach Potylicza nie ujęty w lokalnych rejestrach
podatkowych uzdolniony mistrz ciesielski, kierujący własną strzechą,
specjalizującą się w zakresie budownictwa sakralnego (zob. R. IV). Tak duże, wręcz
monumentalne przedsięwzięcie budowlane musiało postać z inspiracji możnych
fundatorów. Opierając się na istnieniu domniemanego dokumentu Jana Płazy,
właśnie temu staroście przypisuje się wystawienie cerkwi[42]. Nie możemy potwierdzić
ani zaprzeczyć tym poglądom. Jan Płaza był aktywnym uczestnikiem życia
politycznego w ostatnich latach panowania Zygmunta Augusta oraz za Stefana
Batorego, od którego otrzymał w 1577 r. starostwo lubaczowskie. Pełnił swój
urząd do 1591 r., kiedy to przekazał go swemu synowi, również Janowi. Już rok
po objęciu starostwa podejmował w Lubaczowie króla Stefana, w 1585 r.
odnotowany był pobyt starosty w Potyliczu, gdzie na korzyść tamtejszych
garncarzy rozstrzygnął spór o pobór gliny. W 1588 r. przeprowadził transakcję
sprzedaży popostwa w nowo lokowanych Bihalach pod Lubaczowem[43]. Płaza był więc obecny na
terenie starostwa, administrował jego sprawami gospodarczymi, w tym także -
niezależnie od poglądów religijnych, był bowiem różnowiercą – dbał o rozwój
parochii ruskich, o czym świadczy ostatnio przytoczony przykład. Jego syn, z
kolei gorliwy katolik, jak stwierdziliśmy poprzednio - kilkakrotnie notowany
był w samym Radrużu. Raz jako ciemiężyciel włościan (1602 r.), to znów jako
dobroczyńca Dubniewiczów (1605 r.), ale też jako dobry gospodarz (założenie
huty w 1602 r.). Równie dobrze to właśnie jemu możnabyłoby przypisać fundację
cerkwi. W tym kontekście przywołać również można wspomnianych wcześniej
Dubniewiczów – możny ród wójtów radruskich, którzy w ciągu XVII w. w sposób
szczególny opiekowali się cerkwią. Można nawet stwierdzić, iż w tym czasie,
jako miejsce wiecznego spoczynku członkow rodziny, stała się ona świątynią
rodową Dubniewiczów (zob. niżej). W świetle powyższych uwag jako fundatorów
cerkwi wykluczyć musimy skłóconych ze starostą włościan. Zainteresowany
powstaniem cerkwi mógł być ponadto miejscowy paroch, należący do zamożniejszej
części mieszkańców, stronników wójta i starosty. Wszystkie te przypuszczenia są
jedynie spekulacjami, które muszą być skorygowane w wyniku dalszych badań,
przede wszystkim o charakterze źródłowym. Okres od XVII do końca
XVIII w. Najazdy tatarskie trapiące
wieś w ciągu XVII w., szczęśliwie nie spowodowały zniszczenia cerkwi, która w
tym czasie pełniła rolę chłopskiej warowni, ochraniając życie i mienie
mieszkańców osady[44]. Nie znamy przebiegu tych
tragicznych wydarzeń poza ostatnim napadem na osadę w 1672 r. W dokumentach
parochialnych odnotowano w 1845 r. „Krótką historię o Kobicie z więzienia
Tatarów przybyłej”(sic!), spisaną w języku staro-cerkiewno-słowiańskim w końcu
XVII w. lub nieco później. Kilkuzdaniowy tekst w wolnej transkrypcji brzmi
następująco: „Lytopys sławetne urożanaho
y Błahorodnaho R. B. Ilja Dubnewycza i Żeny jeho Marji Kotoraja wzjata Kamenca
Podolskaho 1672 krobot’ Tureckoj w Konstantynypol Woschyszczenna i prodana
bywszyj pre lit 27 i paku Błahodatiju Bżeju Wowraszczenna Wootczestwo swoe R.
B. 1699”[45]. Miejscowa tradycja ustna
rozbudowała tę z pewnością prawdziwą historię o kilka interesujących z naszego
punktu widzenia faktów. Tatarzy oblegający cerkiew jesienią 1672 r. zażądali w
zamian za odstąpienie ze wsi znanej z nieprzeciętnej urody młodej żony
miejscowego wójta. Dziewczyna przystała na ten warunek, chcąc ocalić rodzinę i
uchronić od zniszczenia Świątynię Bożą. Wkrótce została małżonką jednego z
dostojników tatarskich czy tureckich („baszy”) i powiła mu nawet kilkoro dzieci
(dwóch synów). Po śmierci męża, dawna branka a obecnie zamożna wdowa, powróciła
do rodzinnej wsi, według jednych w bogatej karecie, według innych w prostym
wozie, w którego dyszlu schowała nagromadzone przez lata kosztowności. W
podzięce za uratowanie życia i powrót do ojczyzny dawna radruska branka
przyczyniła się do rozbudowy i odnowienia świątyni, zastępując gontem słomianą
strzechę. Bogata fundatorka miała również ozdobić cerkiew, zakupując do wnętrza
złocony ikonostas. Zgodnie z inną wersją Maria Dubniewiczowa przeznaczyła
tureckie złoto na wzniesienie nowej świątyni. Po śmierci ciało zasłużonej
radrużanki miało zostać złożone obok cerkwi, a miejsce jej spoczynku
upamiętniono kamienną płytą[46]. Konfrontując lapidarny
przekaz historyczny z lokalną tradycją oraz z informacjami uzyskanymi z analizy
samego obiektu, wyłania się obraz dziejów cerkwi w ostatniej ćwierci XVII w.
Niewątpliwie świątynia istniała już od kilkudziesięciu lat, gdy w 1672 r.
Tatarzy próbowali ją spalić czy dostać się do wnętrza, rąbiąc toporami drzwi[47]. Budowla została jednak
ocalona przed zniszczeniem i około 1699 r. odnowiono ją staraniem rodziny
Dubniewiczów, a szczególnie Marii, dawnej branki tatarskiej, której powrót należy
być może powiązać z zawartym ówcześnie pokojem karłowickim[48]. Budowę nowej cerkwi w
tym czasie w świetle przytoczonych wcześniej faktów musimy wykluczyć. Wprawdzie
ikonostas zakupiony był w 1699 r., ale jako fundator (m. in. przedstawienia „Deesis”), występuje „rab boży Andrzej Doskocz” (zob. R. II), a nie Maria
Dubniewiczowa. Pomimo tego, udziału w finansowaniu ikon przez rodzinę wójtów
radruskich nie można całkowicie wykluczyć. Również kamienna płyta nie kryje
ciała Marii ale Katarzyny Dubniewiczowej, zmarłej młodo w 1682 r., a więc przed
powrotem owej branki, która mogła być fundatorką samego nagrobka (zob. opis).
Wspomniana płyta świadczy jednak o ważnej roli jaką odgrywał niegdyś w Radrużu
ród Dubniewiczów. W pierwszej połowie XVIII
w. cerkiew utrzymywana była w dobrym stanie, zgodnie z aktualną modą wzbogacano
wówczas jej wnętrze o boczne ołtarze. W tym czasie dzięki fundacjom parafian
skompletowany został również ikonostas, a niektóre starsze ikony zostały
odnowione (zob. R. II). Z tego okresu pochodzi kamienny krzyż nagrobny,
towarzyszący cerkwi od południa. Na jego podłużnym cokole wykuto tylko rok:
„1729”, bez inskrypcji imiennej. Około 1725 r. nieco na
południe od cerkwi parafialnej św. Paraskewy, na wysokim, lewym brzegu
Radrużki, (il. 3)[49] wzniesiona została druga
świątynia ruska na terenie wsi - kaplica p. w. św. Mikołaja. Obsługiwana była
przez samodzielnego kapłana z oddzielnym uposażeniem[50]. W ciągu XIX i XX w.
pełniła ona funkcję pomocniczą na zapleczu plebanii[51]. W połowie XVIII w. kondycja
obydwu świątyń radruskich pogorszyła się. Cerkiew
p. w. św. Paraskewy
w 1743 r. z powodu „skandalicznego” stanu wymagała przeprowadzenia naprawy.
Przedsięwzięcia podobnych prac wymagała również kaplica św. Mikołaja; jeszcze
około 1780 r. zauważono, iż na niej „(...) ab extra dach potrzebuje
reparacyi”[52]. W 3 ćwierci XVIII w.
remont przedsięwzięto zapewne tylko przy cerkwi św. Paraskewy, bowiem około
1780 r. była „ab extra dobra”, a w 1789 „jeszcze mocna”[53]. Zapewne w tym czasie,
jak wspomniano wcześniej, rozebrano dzwonnicę nad babińcem. Były to ostatnie
prace, które wpłynęły na formę interesującej nas świątyni. Późniejsze remonty
ograniczyły się do wymiany pokryć. Zniesienie dzwonnicy znad
babińca mogło pociągnąć za sobą szerszą przebudowę świątyni, a przede wszystkim
powstanie sobót, które prawdopodobnie zastąpiły pierwotne opasanie wsparte na
systemie rysi[54]. Na późniejszy okres
ustawienia słupowego podcienia wskazuje przesłonięcie przez wysoko ustawioną
kalenicę wcześniej istniejących okien w ścianach babińca i prezbiterium[55]. Wojciech Sobocki,
wykorzystując informacje zdobyte u praktykujących cieśli przypuszczał, iż
soboty dobudowane zostały jeszcze w XVII w., w pewnym czasie po wzniesieniu
głównego korpusu budowli. Istnienie sobót było zapewne z góry założone przez
budowniczych. Nowo wzniesiony budynek musiał przez okres kilku lub kilkunastu
lat osiąść na gruncie, tak by później zapobiec wyłamaniu konstrukcji zadaszenia[56]. Spostrzeżenie to może
potwierdzić występowanie długich rysiów na węgłach, które przy znacznej
szerokości głównych pomieszczeń, przede wszystkim nawy, podtrzymując zadaszenie
nie mogły obyć się bez pośrednich podpór – słupków, stanowiących podstawę
istnienia sobót. Według przypuszczeń Jarosława Giemzy, wyrażonych podczas
dyskusji przy obiekcie na wiosnę 1998 r., rolę oparcia dla daszków mogły pełnić
również pionowe lisice (il. 68), gęsto rozstawione wzdłuż ścian budowli[57]. Te stosunkowo niskie
rygle, sięgające właśnie linii dawnych okien w babińcu i sanktuarium, posiadają
w górnej części charakterystyczne gniazda, zacięte pod kątem do dołu. W otwory
te mogły wchodzić krokiewki zadaszenia, podparte mieczami. Tego typu konsole są
często spotykane jako formy podparcia zadaszeń, w tej funkcji występowały m.
in. w obydwu szesnastowiecznych cerkwiach potylickich (św. Ducha i św. Trójcy,
il. 125, 129, zob. R. III i IV). Lisice cerkwi radruskiej pochodzą zapewne z
najstarszego okresu jej dziejów. Istniały na pewno już w XVIII w.; data, która
namalowana była na południowym zrębie babińca, pod sobotami („1845”),
znajdowała się między dwoma występującymi tam słupami (il. 63). W porównaniu z
doskonałością obróbki zrębu i detali architektonicznych, lisice wykonane są
jednak znacznie mniej starannie. Świadczyć to może o ich wtórności, co z kolei
pozwala wykluczać ich związek z konstrukcją sobót. Problem pierwotnej formy
sobót wzbudzał wiele kontrowersji w okresie generalnego remontu cerkwi przed
trzydziestu pięciu laty. Zdecydowano się wówczas pozostawić je w zastanej
postaci, usuwając jednak okna w babińcu i sanktuarium. Soboty były zapewne
wiele razy przebudowywane. Wskazują na to różne profile końców krokiewek (dwa
zasadnicze typy) i forma słupków przy zachodnim otworze przejściowym (zob.
niżej). Pierwotnie teren wokół
zespołu cerkiewnego obwiedziony był drewnianym parkanem, którego istnienie
wzmiankowano w spisie z 1743 r. W końcu XVIII w. zanotowano również, iż:
„Parkan otaczający cerkiew i dzwonnicę upada”[58]. Okres XIX w. Początek XIX w. nie był
pomyślny dla cerkwi św. Paraskewy. W 1825 r. stwierdzono występowanie silnych
uszkodzeń przekryć, szczególnie w prezbiterium i w nawie, gdzie przez
zniszczone poszycie i obluzowane belki zrębu „nad Deisusem i prorokami”, woda
przedostawała się do wnętrza. Na początku lat 30. budowla stwarzała zagrożenie
dla wiernych, stąd w 1832 r. została „poprawiona, w górze umocniona” za pomocą
metalowych ankrów. Przed założeniem żelaznej kratownicy niemal cały północny
narożnik ściany ikonostasowej zaflekowano nowymi bierwionami (il. 74, po
lewej). W tym czasie, a także później - do 1845 r. - wymieniono gontowe
poszycie dachów i ścian: „Na reparacyie teyże dało Dominium miejscowe Materyału
potrzebnego, lecz za to Gromada i Prowizorowie gonty i gontale kupuią i cerkiew
częściami pokrywają”; wykorzystano również fundusze cerkiewne otrzymane z
cyrkułu za srebra cerkiewne[59]. Przypuszczalnie w tym
samym czasie przebudowano w nawie chór, a także wymieniono dwa słupki w
sobotach, naprzeciw zachodniego wejścia, zastępując je kolumienkami
ukształtowanymi na wzór podpór chóru. Stosunkowo obfite
materiały źródłowe do 2 ćwierci XIX w., świadczą o licznych staraniach
podejmowanych w celu polepszenia stanu budowli. Działania te zapewne
inspirowane były w znacznej mierze przez ówczesnego parocha radruskiego ks.
Bazylego Sierocińskiego[60]. Rok 1845, który widniał
niegdyś na południowej ścianie babińca, upamiętniał przypuszczalnie końcową
fazę odnowienia cerkwi, polegającą m. in. na zakończeniu wymiany poszycia
gontowego[61]. Wolnostojąca dzwonnica
utrzymywana była wówczas w dobrym stanie. Podobnie jak cerkiew, w 1825 r., przy
pomocy kolatora wymieniono na niej poszycie gontowe i zapewne przebudowano
fartuch[62]. Rok ten okazał się
ważnym okresem dla zespołu cerkiewnego, jako całości. W tym czasie na miejscu
drewnianego postawiono murowane ogrodzenie, wzniesione z łamanego kamienia
wapiennego, łączonego na zaprawie glinianej[63]. Zapewne w 2 połowie XIX w.
na wschód od cerkwi, przy zewnętrznym odcinku muru obwodowego, wzniesiono
kostnicę (tzw. „Dom Diaka”) oraz zapewne wschodnią bramę przejazdową,
prowadzącą na większy cmentarz. Czas przeprowadzenia tych robót, który nie jest
odnotowany w źródłach, można z dużym prawdopodobieństwem wyznaczyć właśnie na
wspomniany okres, ponieważ ani budynek kostnicy, ani brama wschodnia, nie
występuje jeszcze na szczegółowo opracowanej mapie katastralnej z 1854 r.(il.
4)[64]. We współczesnych
opracowaniach obiekt o tak specyficznej funkcji datuje się ogólnikowo na XVI -
XIX w., a nawet na „XVI lub XVII w.”[65]. Pogląd powyższy należy
odrzucić nie tylko ze względu na wyżej przedstawione ustalenia, ale także z
uwagi na znacznie późniejsze powstanie wspomnianego poprzednio murowanego
ogrodzenia, do którego dostawiono ten niewielki budynek. Budowle o
analogicznych funkcjach wzniesione zostały nieco wcześniej w dwóch sąsiednich
miejscowościach. W Smolinie (ob. Ukraina) kostnica istniała zapewne już przed
1825 r., a w Dziewięcierzu, po pożarze wcześniejszego zespołu cerkiewnego i
przeniesieniu go na nowe miejsce, kamienną kostnicę wymurowano obok cerkwi w
1838 r.[66]. Niezależnie od problemu
z wyznaczeniem daty powstania tego obiektu, pojawiają się również pewne
wątpliwości związane z jego przeznaczeniem. W części publikacji używa się
określeń w rodzaju „wikarówka”, „dom diaka”, „domek służby cerkiewnej”,
„budynek odźwiernego”, „stróżówka”[67]. Wydaje się jednak, że
mamy do czynienia z budynkiem służącym do przechowywania ciał zmarłych, czyli
według ówczesnych określeń „trupiarni”. Upowszechnienie się tego typu obiektów
nastąpiło zgodnie z zarządzeniami władz austriackich właśnie we wspomnianym
czasie. Taką funkcję przypisują interesującemu elementowi radruskiego założenia
cerkiewnego jedynie autorzy opracowań konserwatorskich z lat 60. (zob.
poniżej). Kostnica stoi naprzeciw dużego cmentarza, założonego na początku XIX
w., co dodatkowo potwierdza jej funkcję[68]. Cmentarz przycerkiewny
nadal był wykorzystywany do celów grzebalnych. Pochówki miały jednak już tylko
incydentalny charakter, a przywilej posiadania miejsca wiecznego spoczynku obok
świątyni zagwarantowany był już tylko dla możnych kolatorów - miejscowych
właścicieli ziemskich. Z 2 połowy XIX w. pochodzą dwa nagrobki, towarzyszące
cerkwi radruskiej od północnego wschodu: Zofii z Zawadzkich Krynickiej (zm.
1887 r.) oraz kamienny krzyż ustawiony nad podziemnym grobowcem rodziny Andruszewskich,
wybudowanym za staraniem Kazimierza Andruszewskiego w końcu XIX w.[69]. Pomiędzy 1845 a 1926 r.
niewiele wiemy o losach cerkwi. Prawdopodobnie w tym przedziale czasu dachy
cerkwi pobito częściowo blachą, zastępując wcześniejsze poszycie gontowe. W
okresie I wojny władze austriackie zarekwirowały dwa dzwony. Sama cerkiew,
zapewne dzięki postawie ks. Wołoszyńskiego, w tym czasie nie ucierpiała[70]. Okres XX w. W 1926 r. położono
wewnątrz cerkwi nową, „smerekową” podłogę; deski uzyskano z drzew ściętych na
miejscowym cmentarzu. Rok później powiększono otwory przejściowe w ścianie
ikonostasowej (il. 73-74). Również w 1927 r. wymieniono gonty i założono blachę
na części pokrycia cerkwi oraz na dzwonnicy. Prace wykonał zespół robotników
pod kierunkiem Michała Czobuta, cieśli z sąsiedniego Dziewięcierza[71]. Zapewne ci sami
rzemieślnicy przy południowym odcinku muru obwodowego wznieśli w tym samym roku
niewielki budynek stróżówki[72]. Był to obiekt, który
jako ostatni wszedł w skład radruskiego zespołu cerkiewnego, zamykając tym
samym kilkusetletni okres jego rozwoju. Przy końcu lat 20.
świątynia, mimo iż „stara”, znajdowała się jeszcze w „możliwym” stanie (il. 6)[73]. Na początku lat 30.
przekazano do zbiorów Ukraińskiego Muzeum Narodowego we Lwowie kilka najstarszych
ikon[74]. Po 1937 r. blachą
pokryto również połacie kopuły (porównaj il. 6 i 8-9). W 1931 r. rozebrana
została kaplica św. Mikołaja. Na jej miejscu wzniesiono obecną cerkiew z
wykorzystaniem starych elementów w części prezbiterialnej[75]. Okres II wojny cerkiew
parafialna przetrwała zapewne w dobrym stanie. Po 1944 r., stopniowo popadała
jednak w ruinę. Do takiej sytuacji przyczynił się niewątpliwie konflikt
polsko-ukraiński, a przede wszystkim wysiedlenie ludności ruskiej. Opuszczona
cerkiew „wiele ucierpiała i tak zepsuto zamek u drzwi wejściowych, powybijano
okna, podziurawiono dach nad krużgankami, dostając się tędy do okna cerkwi,
rozgrabiono lub poniszczono wiele sprzętów”. Los cerkwi radruskiej nie stanowił
w tym czasie wyjątku. Dewastacji uległa wówczas prawie połowa świątyń
istniejących wokół Lubaczowa. Wiele z nich uległo całkowitemu zniszczeniu, m.
in. w Dziewięcierzu, Sieniawce, Podemszczyźnie w pobliżu Radruża[76]. Pomimo negatywnego
nastawienia do świątyń pounickich, na przełomie lat 40. i 50. cerkiew w Radrużu
okresowo użytkowana była na kaplicę rzymsko-katolicką. Dopiero w 1959 r.
została przejęta na Skarb Państwa [77]. Podczas lustracji
obiektu przeprowadzonej w tym samym roku na polecenie Wojewódzkiego
Konserwatora Zabytków w Rzeszowie stwierdzono, iż cerkiew znajduje się w stanie
dużego zniszczenia (il. 7-9, 18-19)[78]. W złym stanie
technicznym pozostawała również dzwonnica[79]. W tym czasie nie
istniała już dawna stróżówka przy południowym odcinku murów, które również na
znacznych odcinkach były rozebrane (il. 34)[80]. W ruinie znajdowała się
także kostnica (il. 117). Jeszcze tego samego roku Brygady Wykonawcze Robót
Konserwatorskich w Rzeszowie pod kierunkiem Wojciecha Sobockiego,
przeprowadziły prace zabezpieczające cerkwi, dzwonnicy oraz obydwu bram. Ściany
i dachy budowli pokryto wówczas papą i częściowo deskami (il. 20-23, 106, 115,
117)[81]. W 1960 r. z inicjatywy
Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Rzeszowie cerkiew wraz z dzwonnicą
wpisano do rejestru zabytków. Wkrótce potem w 1962 r. Główna Komisja
Weryfikacyjna Zabytków przy Ośrodku Dokumentacji Zabytków zaliczyła obiekt do
najwyższej – „zerowej” grupy szczególnie cennych budowli[82]. Wcześniej w 1956 i 1959
r. wykonano pierwszą inwentaryzację techniczną obydwu obiektów (zespół - inż.
arch.: I. Kaczorowska, J. Lenard, J. Wiśniewski). Ponowne pomiary świątyni
przeprowadzone zostały w 1963 r. przez inż. arch. Mariana Pogana i inż.
Zygmunta Rzechułę z Pracowni Projektowej PKZ w Krakowie (il. 10-17)[83]. Jednocześnie
przeprowadzono ekspertyzę mykologiczną i entemologiczną wszystkich budowli
drewnianych. W latach 1964-1966 z
funduszy państwowych, w oparciu o wytyczne ówczesnego Wojewódzkiego
Konserwatora Zabytków w Rzeszowie mgr. Jerzego Tura, przeprowadzono kapitalny
remont całego zespołu cerkiewnego. Autorem projektu rewaloryzacji był Zygmunt
Rzechuła, koncepcję zagospodarowania otoczenia cerkwi opracował mgr inż. arch.
Julian Klimek, odwodnienia terenu - M. Senderski, instalacji odgromowej – Roman
Asler. Gruntowna konserwacja cerkwi radruskiej wraz z towarzyszącymi jej
obiektami, wiązała się z podjęciem akcji ochrony i odnawiania zabytków
drewnianej architektury cerkiewnej na terenie południowo-wschodniej Polski[84]. Prace przy cerkwi polegały
na wymianie lub zaflekowaniu oraz impregnacji belek podwalin i zrębu ścian,
wykonaniu nowych fundamentów, odwodnieniu i wybrukowaniu najbliższego
otoczenia, a także pobicia ścian i dachów nowymi gontami (il. 25-43). Roboty
prowadziło Państwowe Przedziębiorstwo Pracownie Konserwacji Zabytków w
Krakowie, a później w Lublinie, przy udziale grupy cieśli pod kierunkiem Jana
Buły-Bulińskiego z Szówska pod Jarosławiem oraz pod nadzorem Wojciecha
Sobockiego. Aby pozostawić soboty na zastanej wysokości, zdecydowano się na
usunięcie okien w babińcu i częściowo w sanktuarium. Zakonserwowano również
krzyże ze zwieńczeń (zaginął krzyż znad sanktuarium). W trakcie wstępnego etapu
prac odkryto pod ikonostasem i poddano konserwacji pierwotną polichromię
figuralno-ornamentalną. Prace konserwatorskie malowideł wykonała Hanna
Markowska–Zawadzka z Zespołu Zakładów Doświadczalnych (zw. także Doświadczalne
Pracownie Plastyczne) Związku Polskich Artystów Plastyków w Łodzi. Elementy
wyposażenia w tym ikonostas przekazano w latach 1961-1963 do ówczesnej
Wojewódzkiej Składnicy Zabytków w Łańcucie[85]. Gruntowny remont dzwonnicy
przeprowadzono w 1965 r.; tym czasie wykonano nową podmurówkę, wymieniono część
zniszczonych podwalin i słupów oraz dorobiono brakujące zastrzały i miecze,
ponadto na podstawie zachowanych zacięć zrekonstruowano fartuch w pierwotnej
postaci z przejściem ukształtowanym na nowo wg pomysłu cieśli Jana Buły (il.
107)[86]. W trakcie remontu
zrekonstruowano również kostnicę, na nowo projektując formę dachu[87]. W 1966 r. według zaleceń
Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Rzeszowie odnowiono i częściowo
zrekonstruowano mur obwodowy. W trakcie prac uzupełniono ubytki i przemurowano
jego koronę. Południowy odcinek muru wzmocniono od zewnątrz szkarpami (il.
118), lico od wewnątrz rozczłonkowano prostokątnymi niszami, w których
zamierzano umieścić fragmenty kamieniarki bruśnieńskiej; wzdłuż wewnętrznego
obwodu wykonano obejście wyłożone kamiennymi płytami. Całość pokryto daszkiem
dwuspadowym, gontowym, osadzonym na murłatach z okrąglaków. Roboty
konserwatorskie objęły również dwie bramy występujące w linii ogrodzenia, m.
in. zaprojektowano i wykonano na nowo przekrycia[88]. Na przełomie lat 60. i 70.
planowano zorganizowanie wewnątrz świątyni ekspozycji o architekturze i
malarstwie cerkiewnym, a na cmentarzu przycerkiewnym lapidarium kamieniarki
bruśnieńskiej. Między 1986 a 1991 r. opiekę nad cerkwią sprawowali pracownicy
Muzeum w Lubaczowie[89]. W 1994 r. przeprowadzono
remont pokrycia dachowego dzwonnicy i częściowo ogrodzenia, a w 1996 r. wymieniono
poszycie gontowe na południowej części dachów i ścian cerkwi. Podczas
huraganowego wiatru w czerwcu 1997 r. cerkiew szczęśliwie nie ucierpiała;
spadające konary okolicznych drzew uszkodziły daszek ogrodzenia na niewielkich
odcinkach[90]. Od początku lat 60.
zespół cerkiewny, pozostający formalnie jako własność Skarbu Państwa, jest
nieużytkowany[91]. PRZYPISY.
[1] R. Brykowski, Zabytkowe cerkwie, „Architektura”, R. 37, 1983, nr 5, s. 54; tenże, Drewniana architektura cerkiewna na koronnych ziemiach Rzeczypospolitej, Warszawa 1995, s. 32 (k. XVI), s. 37, 33, 39, 41-42 (zapewne przez pomyłkę – 1 poł. XVI w.), 58, il. 259; R. Brykowski, B. Martyniuk, Cerkwie drewniane w Uluczu, Radrużu i Korczminie [w:] In artium hortis. Księga pamiątkowa ku czci dr. Wojciecha Fijałkowskiego, Warszawa 1998, s. 135. W tym ostatnim tekście autorzy, nadmieniając o silnych związkach formalnych cerkwi w Radrużu ze świątynią świętoduską w Potyliczu (zob. niżej R. IV), niedwuznacznie stwierdzają, iż budowla radruska może być bliska potylickiej także pod względem wieku powstania, za który przyjmują początek XVI w. (zob. R. IV). Zob. także, Zabytki architektury i budownictwa w Polsce, z. 13, województwo rzeszowskie, opr. R. Brykowski, BM i OZ, Seria A, T. 7, Warszawa 1973, s. 107. [2] J. Tur, Architektura cerkiewna, [w:] Łemkowie..., s. 49. [3] W. Karmazyn-Kakowśkyj, Mystectwo łemkiwśkoji cerkwy, Rym 1975, s. 29; Z. Łoziński, Pomniki sztuki w Polsce, Warszawa 1985, t. 1, Małopolska, s. 442; Schematyzm A w Lub., 1981 s. 41, 1969 s. 20, 1970 s. 21, 1976 s. 30; Spis zabytków architektury i budownictwa województwa przemyskiego..., s. 13; M. Szust, Derewiany chramy Ukrajiny. Szedewry architektury, N’ju Jork. Ukrajinśkyj Muzej 1987, s. 16. [4] Iwanusiw, op. cit., s. 281; J. Kurek, Drewniane cerkwie ziemi przemyskiej, Kraków 1994, il. 4; tenże, Sacrum i mentalność w kształtowaniu świątyń Kościoła Wschodniego. Na przykładzie drewnianych cerkwi województwa przemyskiego, Kraków 1997, s. 72 ryc. 40, s. 47 ryc. 20; A. Saładiak, Pamiątki i zabytki kultury ukraińskiej w Polsce, Warszawa 1993, s. 282. [5] E.
Zawałeń, Karta [„biała”] cerkwi p. w. św. Paraskewii w Radrużu, 1996, mps w A
ROS i OŚK w Rzeszowie; Milaiewa, op. cit., s. 190; Kurek, Sacrum i
mentalność..., s. 147; Stelmach, Z przeszłości Horyńca..., s. 91; tenże,
Zabytki Horyńca, wykład wygłoszony na sesji popularnonaukowej „550 lat
Horyńca”, w dn. 24 VI 1994 r. w Gminnym Ośrodku Kultury w Horyńcu [1584 r.];
Sobocki, op. cit., s. 70; W. Wójcikowski, L. Paczyński. Roztocze. Przewodnik,
Warszawa 1986, s. 223; Zabytki architektury i budownictwa w Polsce, T. 33,
województwo przemyskie, Warszawa 1998, s. 79; Zawałeń, Zabytki..., s. 1. [6] Sobocki, j. w., s. 4, 33. [7] Cyt. z ABGK w AP Przemyśl, sygn. 32, „Wizytacja...”, 1743, k. 33; tamże, sygn. 33, „Wizytacja...”, 1761, k. 19. [8] Schematyzm GKE Przem.: 1928 s. 216-217 - 1938/1939 s. 83. W informacjach przeznaczonych do spisu diecezjalnego z poczatku lat 30. XX w., zapisano, iż cerkiew zbudowana została na przełomie XVI i XVII w. (ABGK w AP Przemyśl, sygn. 6608, „Materiały do schematyzmu”, 1931, k. 579). [9] Zawałeń, Kwerenda Archiwalna. Radruż, cerkiew p. w. św. Paraskewy, b. r., mps w A ROS i OŚK w Rzeszowie, s. 1-2 [ ABGK w AP Przemyśl, sygn. 5557]. [10] Schematyzm GKE Przem.: 1885 s. 123 - 1891 s. 123. [11] M. Drahan, Ukrajinśki derewlani cerkwy, Lwiw 1937, cz. 1, s. 22, 146. Wójcikowski i Paczyński (op. cit.), podają również bliżej nie uzasadniony rok „1644”. [12] P. J. Nelhowśkyj, architektura 2 połowyny XVI-1połowyny XVII st., [w:] Istorjia ukrajinśkoho mystectwa w sesti tomach, t. 2, Kijiw 1967, s. 83; S. Lew, Sztuka ludowa w lubaczowskiem, RL, t. I, 1967. s. 75. [13] Schematyzm GKE Przem.: 1892 s. 168-169 - 1926 s. 149-150; T. Spiss, Wykaz drewnianych kościołów i cerkwi w Galicji, Lwów 1912, s. 59. [14] J. Z. Łoziński, A. Miłobędzki, Atlas zabytków architektury w Polsce, Warszawa 1967, s. 177. Jerzy Tur uznawał 1669 r. za górną granicę powstania cerkwi (tenże, op. cit.). Rok ten, wg miejscowej tradycji miał występować w bliżej nieznanym miejscu za ikonostasem (T. Jurasz, Cerkiew w Radrużu, „Profile”, nr 3, 1985, s. IV; tenże, Znane i nieznane, Rzeszów b. r., s. 64). [15] M. Pokropek, Atlas sztuki ludowej i folkloru w Polsce, Warszawa 1978, s. 279. [16] Sobocki, op. cit., s. 70; Stelmach, Zabytki Horyńca...; informacje uzyskane u mieszkańców wsi. [17] Brykowski, Drewniane cerkwie..., s. 58; Brykowski, Martyniuk, Cerkwie drewniane..., s. 135; Tur, op. cit.; Zawałeń, Zabytki..., s. 3. [18] A PSOZ w Przemyślu, sygn. 591, „Dokumentacja fotograficzna i opisowa z prac konserwatorskich przy ścianie ikonostasowej cerkwi w Radrużu, pow. Lubaczów”, opr. H. Markowska, b. r. [ok. 1967], s. 2. [19] Milaiewa, op. cit., s. 120; H. N. Łohwyn, Monumentalnyj żywopys, [w:] Istoria ukrajinśkoho mystectwa w sesti tomach, t. 2, Kijiw 1967, s. 189; Stelmach, O zabytkach ruchomych..., s. 136. [20] ABGK w AP Przemyśl, sygn. 3554, „Wizytacje dekanatu oleszyckiego”, 1845, k. 26-27; J. Giemza, Polichromie ścienne w drewnianych cerkwiach Nadsania, Informator Regionalny. Malarstwo monumentalne Polski południowo-wschodniej, Rzeszów 1995, s. 71-76; tenże, Polichromia przegrody ikonostasowej cerkwi w Gorajcu, Łańcut 1994, mps w A SOZ w Przemyślu, sygn. 4581 a i b, s. 2n.; Zawałeń, Cerkiew gr.-kat. p. w. Narodzenia NMP Bogurodzicy w Gorajcu, gm. Cieszanów, woj. Przemyśl 1994, mps w A ROS i OŚK w Rzeszowie, s. 1-7. [21] A. Mamoń, Malowanie w cerkwiach, S z Z, R. XVIII, 1994, nr 6, s. 6. [22] Mamoń, Malarstwo ścienne w drewnianych cerkwiach województwa przemyskiego, KZU, t. I/II, 1992-1993, Kraków 1993, s. 425. [23] Kossak, op. cit., s. 194-195; zob. wyżej przyp. 121. [24] Giemza, Malowidła ścienne jako element wystroju drewnianych cerkwi z XVII w., [w:] Sztuka cerkiewna diecezji przemyskiej, Łańcut 1999 [w druku]. [25] Milaiewa, op. cit., s. 111-112, 224-225; zob. opis cerkwi, więcej o procesie rozbudowy ikonostasu zob. R. III (analiza wnętrza). [26] Giemza, Malowidła ścienne...; Zawaleń, Zabytki..., s. 3-4; Urzędnicy dawnej Rzeczypospolitej XII-XVIII wieku. Spisy, pod red. A. Gąsiorowskiego, t. II, Ziemie Ruskie, z. 2, Urzędnicy województwa bełskiego i ziemi chełmskiej w XIV-XVIII wieku. Spisy..., s. 140; zob. niżej opis wyposażenia cerkwi. [27] Triodion z 1631 r., Apostoł z 1639 r., Trefologion z 1643 r., zob. wyżej przyp. 52 oraz R. II. [28] P. Jurczenko, Architektura 2 połowyny XVII-XVIII st., [w:] Istorija ukraińskoho mystectwa w sesti tomach, t. 3, Kijiw 1968, s.40; Szust, op. cit., s. 30n. [29] Obecnie monety znajdują się zbiorach Muzeum w Lubaczowie (nr inwent. ML-832/H). [30] Dzieje cerkwi z losami osady powiązał jak na razie jedynie Zawałeń (Zabytki..., s. 3). [31] Taki proces zaznaczył się głównie w miastach; np. w Lubaczowie, gdzie w okresie intensyfikacji sporu między unitami i dyzunitami powstała zapewne prawosławna cerkiew p. w. św. Krzyża, funkcjonująca przez następny okres jako przeciwwaga dla starszej cerkwi p. w. św. Mikołaja, opanowanej przez unitów (ABGK w AP Przemyśl, sygn. 32, „Wizytacje...”, 1743, k. 15; Gmiterek, Lubaczów..., s. 33). [32] Zawałeń, Karta [„biała”] cerkwi p. w. św. Paraskewii...; Siczynśkyj, op. cit., s. 122, il. 18; Zawałeń, Zabytki..., s. 4. [33] ABGK w AP Przemyśl, sygn. 35, „Wizytacja...”, ok. 1780, k. 21-22. [34] Tamże, sygn. 32, „Wizytacja...”, 1743, k. 36; problem wieżyczki dzwonniczej będzie nas szczególnie interesował, zob. R. II, III. [35] Brykowski, Zabytkowe cerkwie..., s. 56; tenże, Drewniana architektura cerkiewna..., s. 129; Karmazyn-Kakowśkyj, op. cit., s. 31; Pokropek, op. cit., s. 279; Saładiak, op. cit., s. 283; Spis zabytków architektury i budownictwa województwa przemyskiego..., s. 13; Zabytki architektury i budownictwa w Polsce, T. 33..., s. 79. [36] A PSOZ w Przemyślu, teczka cerkwi p. w. św. Paraskewy. [37] Rozety tego typu wykonywane były za pomocą cyrkla; umiejętność posługiwania się tym narzędziem była oznaką mistrzowskich umiejętności (J. Grabowski, Sztuka ludowa. formy i regiony w Polsce, Warszawa 1967, s. 170). O analogiach do rozet radruskich zob. R. III. [38] Cyt. z Brykowski, Drewniana architektura..., s. 54, 57-58; Tur, op. cit.; Zawałeń, Zabytki... . [39] Brykowski, Martyniuk, Cerkwie drewniane..., s. 135. [40] Zawałeń, Karta [„biała”] cerkwi p. w. św. Paraskewii... ; zob. przyp. poniżej. [41] Gajerski, Materiały do historii ośrodków garncarskich w Potyliczu i okolicy, PSL, R. XIV, 1960, z. 1, s. 42-49; tenże, Potylicki ośrodek kaflarski w XVI-XVIIII w., „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej”, R. XX, 1972, nr 3, s. 468-485; Horn, Rzemiosło miejskie województwa bełskiego w pierwszej połowie XVII wieku. Zagadnienie kryzysu gospodarczego Rzeczypospolitej szlacheckiej w XVII wieku, Wrocław-Warszawa-Kraków 1966, s. 57-58. [42] Sobocki, op. cit., s. 70; Stelmach, op. cit., s. 91; Zawałeń, Cerkiew gr.-kat. w Gorajcu..., s. 4. [43] H. Kowalska, Płaza Jan z Mstyczowa h. Topór (ok. 1592-1599), [w:] PSB, t. XXVI/4, 1981, z. 111, s. 776-778; J. Mazur, Cerkwie drewniane w okolicach Lubaczowa. Katalog, Lubaczów 1997, mps w Muzeum w Lubaczowie, poz. 2; Gajerski, Potylicki ośrodek kaflarski z XVI-XVIII w., KHKM, R. XX, 1972, nr 3, s. 474-475. [44] O podobnej roli kościołów w Małopolsce zob. F. Kotula, Warownie chłopskie XVII w. w ziemi przemyskiej i sanockiej, „Studia i Materiały do Historii Wojskowości”, T. VII, 1962, s. 73-149; zob. też R. III. [45] Cyt. z ABGK w AP Przemyśl, sygn. 407, „Visitatio...”, 1845, k. 103. [46] Tego rodzaju opowieści przekazywał zwiedzającym zabytek wieloletni jego opiekun i pasjonat Kazimierz Wójtowicz z Radruża (M. Denys, Radruż, „Tygodnik Polski”, nr 9 z 26 XI 1989 r.; Jurasz, Znane...). Według relacji Iwana Jaremy ze Lwowa, dawnego mieszkańca Radruża, w jakiś czas po wzięciu w jasyr wspomnianej dziewczyny, do niewoli tatarskiej, czy też tureckiej, dostała się również jej matka. Po upływie pewnego okresu obie kobiety spotkały się. Spotkanie odbyło się przypadkowo, w tragicznych okolicznościach. Matka uległa bowiem nieszczęśliwemu wypadkowi, opalając sobie bok. Na to zdarzenie nadeszła córka, która była już wówczas żoną dostojnika tureckiego. Opiekując się ranną i słuchając śpiewane przez nią pieśni, córka rozpoznała w starszej kobiecie swoją matkę, zresztą ze wzajemnością. Dzięki tym wydarzeniom odżyły w dawnej brance wspomnienia z rodzinnej wsi. To z kolei spowodowało u niej – bogatej już osoby i matki kilku synów - chęć powrotu do Radruża. Okoliczności przewiezienia skarbu i późniejsza działalność Dubniewiczowej zgodne są z wersją podaną wyżej. Pamiątką po zamożnej fundatorce miała być „złota” figurka Matki Bożej przechowywana w cerkwi jeszcze do okresu ostatniej wojny. [47] Relacja o śladach tatarskich – „tureckich” toporów na drzwiach zachowała się w miejscowej tradycji; zapisana została także w aktach parafialnych: „Na cerkownych dwerach zwiahy wid obuchiw to je udarenja kilkakratnoho sokyroju. Peredaczi podajut szczo to Tatary dobywałysja do cerkwy” (cyt. za Zawałeń, Kwerenda..., s. 1, oryginał w j. ukraińskim). [48] Przeprowadzenie remontu cerkwi w 1699 r. lub ogólnie w 4 ćwierci XVI w. przyjmuje się w niektórych publikacjach (Spis zabytków architektury i budownictwa województwa przemyskiego..., 1984, s. 13; Zabytki architektury i budownictwa w Polsce, T. 33..., s. 79); wg Eugeniusza Zawałenia miano wymienić wówczas część bierwion i poszycie gontowe (Zawałeń, Karta „biała” cerkwi p. w. św. Paraskewy...). Kariera Marii Dubniewiczowej – branki tatarskiej - w niewoli tureckiej ma wiele odpowiedników. Szczególnie znana jest piękna Roksolana, córka popa z Rohatyna, która oddana do haremu – zawładnęła sercem sułtana Sulejmana I. Przebywała w niewoli do końca swego życia (zm. 1558 r.). Inna „Ukrainka” – Milikija była żoną sułtana Osmana II, sprawującego rządy w latach 1618-1622 (A. W. Serczyk, Na dalekiej Ukrainie. Dzieje kozaczyzny do roku 1648, Kraków 1984, s. 72). [49] W 1761 r. obliczono odległość między cerkwią parafialną a mikołajewską na „stay czworo” (cyt. ABGK w AP Przemyśl, sygn. 33, „Wizytacja...”, 1761, k. 19). Zabudowania plebańskie - w związku z funkcjonowaniem zasadniczo dwóch proboszczów (w tym jednego z wikarym, zw. też parochem) - do końca XVIII w. znajdowały się przy każdej z cerkwi. Później główną siedzibą kapłańską stał się budynek przy cerkwi św. Mikołaja (tamże, sygn. 35, „Wizytacja...”, ok. 1780, k. 21-22). [50] Datę budowy cerkiewki można z dużym prawdopodobieństwem powiązać z rokiem wydania przywileju dla drugiego kapłana ruskiego (zob. wyżej historia parafii, przyp. 16). Z lat 20. XVIII w. pochodzi również ikonostas będący na wyposażeniu świątyni do 1960 r. (zbiory MZ w Łańcucie, SZR - 1114-1122). Zastanawia jednak brak informacji o czasie i fundatorze budowli w tekstach wizytacji spisanych w 1743 i 1761 r. a więc zaledwie dwadzieścia lat po domniemanej dacie jej wzniesienia (ABGK w AP Przemyśl, sygn. 32, „Wizytacja...”; tamże, sygn. 33, „Wizytacja...”; zob. też niżej). Późniejsze źródła również nie podają okresu jej powstania. Dopiero w 1925 i 1928 r. zauważono ogólnikowo, iż kaplica jest „stara” (tamże, sygn. 5437, „Materiały do schematyzmu”, 1925, k. 48; Schematyzm GKE Przem.: 1928, s. 216). [51]
Ze względu na pewną odległość między plebanią a cerkwią parafialną w nagłych
przypadkach księża wykorzystywali kaplicę św. Mikołaja, zaopatrzoną w „Ciborium,
czyli puszkę z twardego metalu posrebrzoną, w którey Sanctissima znajduje się w
potrzebie dla chorych” (cyt. z ABGK w AP Przemyśl, sygn. 407, „Visitatio...”, 1845, k. 102). [52] Tamże, sygn. 32, „Wizytacja...”, 1743, k. 38; cyt. z tamże, sygn. 35, „Wizytacja...”, ok. 1780, k. 19. [53] ABGK w AP Przemyśl, sygn. 32, „Wizytacja...”, 1743; cyt. z tamże, sygn. 35, „Wizytacja...”, ok. 1780, k. 21; tamże, sygn. 304, „Visitatio...”, 1789, k. 9; Spis zabytków...; Zabytki architektury i budownictwa... . [54] Brykowski, Zabytkowe cerkwie..., s. 54; Giemza, Polichromie ścienne... ; Zawałeń, Karta [„biała”] cerkwi p. w. św. Paraskewii... . [55] A PSOZ w Rzeszowie, sygn. 2630, „Radruż, woj. rzeszowskie, pow. Lubaczów, Cerkiew. Dokumentacja konserwatorska z prac badawczo-konserwatorskich za okres od 1964-1966 wykonana na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Rzeszowie”, opr. B. Kleszczyńska, Kraków 1967, s. 2. [56] Sobocki, op. cit., s. 33-34, 71. [57] Taką rolę przypisywali lisicom konserwatorzy już w latach 60. (A PSOZ w Rzeszowie, teczka cerkwi p. w. św. Paraskewy [Cerkiew w Radrużu. Problematyka konserwatorska oraz zakres dotychczas wykonanych prac, 1965/1966, s. 1]); zob. także, Giemza, Polichromie ścienne... . [58] ABGK w AP Przemyśl, sygn. 32, „Wizytacja...”, 1743, k. 32; cyt. z tamże, sygn. 35, „Wizytacja...”, ok. 1780, k. 21. [59] ABGK w AP Przemyśl, sygn. 304, „Visitatio...”, 1787-1815, k. 5; tamże, sygn. 407, „Visitatio...”, 1845, k. 92; tamże, sygn. 1960, „Tabelle...”, 1825, k. 280. Żelazna kratownica wzmacniająca północny narożnik ściany ikonostasowej przetrwała do lat 60. naszego stulecia (A PSOZ w Przemyślu, sygn. 591, „Dokumentacja fotograficzna i opisowa..”, s. 2). [60] Tamże, sygn. 1960, „Tabelle...”, 1825, k. 304-305; Schematyzm GKE Przem.: 1853 s. 63. Paroch znany jest z fundacji Grobu Bożego (zob. opis), oraz ciekawych inskrypcji na kilku księgach liturgicznych. Na triodionie z 1631 r. napisał: „Zaleca się dyakom aby po księgach cerkiewnych nie bazgrali i nieprzyzwoitości nie wypisywali a zwłaszcza atramentem albowiem od tego czasu, gdy będą spostrzeżone iakowe bazgraniny w księgach cerkiewnych, ten co pisze będzie musiał zapłacić na cerkiew 1 ryński w konwencyonalney monecie, tj. srebro. Radruż 1827” (cyt. z A MZ w Łańcucie, b. sygn., „Materiały penetracyjne. Powiat lubaczowski...”, 1961, b. k.). [61] A MZ w Łańcucie, b. sygn., „Radruż, gm. Horyniec, cerkiew p. w. św. Paraskewy. Protokół zwózki”, 1961; Spis zabytków...; Zabytki architektury i budownictwa... ; Zawałeń, Karta [„biała”]... . [62] ABGK w AP Przemyśl, sygn. 1960, „Tabelle...”, 1825, k. 280, 304-305. [63] W 1825 r. mury były jeszcze świeże i powoli wysychały (tamże, sygn. 1960, „Tabelle...”, k. 304-305). [64] A Geod. w AP Przemyśl, sygn. 13, „Mapa geodezyjna...”. Ponadto w 1845 r. wizytatorzy odnotowali, iż w Radrużu „Trypiarni nie ma” (ABGK w AP Przemyśl, sygn. 407, „Visitatio...”, 1845, k. 102). [65] Saładiak, op. cit.; Spis zabytków architektury i budownictwa województwa przemyskiego..., s. 13. [66]
ABGK w AP Przemyśl, sygn. 1960,
„Tabelle....”, 1825, k. 315-316; Mazur, op. cit., poz. 8. [67] Denys, op. cit.; Jurasz, op. cit., s. 64; Saładiak, j. w.; Spis zabytków... , j. w.; S. Świerczewski, Szlakiem zabytkowych cerkwi, „Gościniec”, R. XVII, 1985, nr 5, s. III. [68] A PSOZ w Przemyślu, Karta [„biała”] cmentarza w Radrużu [na wsch. od cerkwi], gm. Horyniec, 1987. [69] A PSOZ w Przemyślu, teczka cerkwi p. w. św. Paraskewy (List Zygmunta Andruszewskiego do WKZ w Przemyślu z 1979 r. w sprawie zgody na pochówek). [70] ABGK w AP Przemyśl, sygn. 6241, „Radruż. Inwentarz cerkiewny”, 1928, b. k. Działania zbrojne w okresie I wojny były powodem zniszczenia kilku cerkwi oraz spalenia i rabunku wielu plebanii w okolicach Radruża: w Dziewięcierzu, Horyńcu („w czasie inwazji [1914] został zniszczony cały majątek cerkiewny, inwentarz i całe wyposażenie domowe na 23 tyś koron”), Podemszyźnie, Werchracie, Niemirowie, Smolinie (tamtejszy ks. Hryniewiecki został w 1914 r. „zrabowany...,[a] w 1915 r. w czasie walk spalono wszystko do ostatniego...”); cyt. z ABGK w AP Przemyśl, sygn. 5482, „Wykazy cerkwi i budynków zniszczonych podczas wojny”, 1915, k. 27; tamże, sygn. 5483, „Wykazy cerkwi i budynków zniszczonych podczas wojny”, 1916, k. 165; tamże, sygn. 5488, „Wykazy cerkwi i budynków...”, 1917, k. 23, 390. [71] Sobocki, op. cit., s. 89; zob. też Spis zabytków...; Zabytki architektury i budownictwa... ; Zawałeń, Karta [„biała”]... . [72] Relacje Stanisława Polaka z Radruża. |