|
©Paweł Rydzewski / www.roztocze.horyniec.net Klimat i krajobrazy przygraniczne nie dają się porównać z niczym innym na Roztoczu - nawet na Roztoczu Południowym. Przy czym "przygranicze" należy odróżnić od "pogranicza", które jest niezdefiniowanej szerokości pasem ciągnącym się wzdłuż granicy, który zależności od punktu widzenia może sięgać kilku lub nawet kilkunastu kilometrów. Przygranicze natomiast to rejon bezpośrednio przylegający do granicy - nie szerszy niż kilkanaście do kilkudziesięciu metrów(!). Oczywiście wędrując wzdłuż granicy nie zawsze można jej towarzyszyć w określonej wyżej odległości. Przeszkody terenowe (np. bagna) wymagają chwilowego oddalenia się od pasa granicznego nawet na kilkaset metrów. Warto jednak zwrócić uwagę na słowa: "chwilowe" oraz "...metrów" - co wyraźnie odróżnia wędrówki przygraniczne od wycieczek na pogranicze. Co ciekawego w przygraniczu? Niespotykany klimat, wspaniałe głębokie wąwozy, przepiękne widoki ze stromych wzgórz oraz - a może to właśnie najważniejsze - całkowita cisza, spokój, emocje odkrywania czegoś nowego. Autor niniejszej strony jako pierwszy turysta roztoczański przeszedł wzdłuż granicy całą trasę z Hrebennego do Budomierza. Niektóre odcinki dwukrotnie, inne - wielokrotnie. Niezależnie od przejścia pieszego - odcinek Huta Kryształowa - Tymosze został także pokonany Uazem. O czym należy pamiętać: poruszając się w bezpośredniej bliskości granicy należy pamiętać, aby: (1) zgłosić zamiar przejścia we właściwym oddziale Straży Granicznej. Na Roztoczu i ziemi lubaczowskiej w grę wchodzą przede wszystkim oddziały w Horyńcu i Lubaczowie, (2) wziąć ze sobą dokument tożsamości, (3) mieć przy sobie telefon komórkowy i mapę, (4) nie wchodzić na pas graniczny. Szczególnie istotne jest zgłoszenie zamiaru przebywania w bezpośredniej bliskości granicy w oddziale Straży Granicznej - osobiście lub telefonicznie. Dzięki temu można uniknąć wielu poważnych problemów na trasie. Trasy rozszerzona to: Budomierz - Hrebenne; trasa podstawowa: Radruż - Prusie. Odległości należy samodzielnie odczytać z mapy. Odejścia od pasa granicznego mogą okazać się konieczne: przed Radrużem, w okolicy cerkwiska w Dziewięcierzu - Moczarach oraz w Prusiu - przy linii kolejowej (rozlewiska). W tym ostatnim przypadku należy wędrować torami kolejowymi w lewo, do rozwidlenia linii - a potem w prawo - wzdłuż nowego toru. Na bagna trafimy także w rejonie Sieniawki i Budomierza. Tyle podpowiedzi - resztę trzeba sprawdzić samodzielnie. Poniżej - wybór zdjęć z wypraw - w kolejności dość przypadkowej |