Paweł Rydzewski

Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie

 


Studia Demograficzne, 1992, nr 1

 

DEMOGRAFICZNE KORELATY ROZWODÓW

 

 

Celem artykułu jest przedstawienie dotychczasowego dorobku empirycznego na temat demograficznych korelatów rozwodów. Najwięcej badań na ten temat przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych, dlatego też artykuł ten będzie w zasadzie podsumowaniem wyników badań amerykańskich. Jako uzupełnienie zostaną zaprezentowane wyniki badań autora przeprowadzone w środowisku wielkomiejskim w Polsce. Badania te miały między innymi za cel określenie hierarchii wpływu poszczególnych demograficznych korelatów rozwodów na stabilność małżeństwa.

 

Zagadnienia terminologiczne

 

W literaturze przedmiotu funkcjonuje wiele różnych sposobów określania czynników powodujących rozpad małżeństw. Poniżej przedstawię stanowiska spotykane w literaturze, a następnie zaprezentuję podejście, które będzie punktem wyjścia do dalszych analiz.

 

Kitson, Babri i Roach wyróżniają 3 główne wymiary, w których można analizować zagadnienie determinantów rozwodu:[1]

 

1. Poziom makrospołeczny - poszukiwanie zjawisk i procesów społecz­nych, głównie w płaszczyźnie przemian strukturalnych (industriali­zacja, urbanizacja); jednym ze skutków tych procesów są różnorodne przemiany w rodzinie ostatecznie osłabiające jej stabilność.

 

2. Korelaty demograficzne i psychologiczne - poszukiwanie czynników demograficznych i psychologicznych osłabiających stabilność małżeństwa; są to czynniki takie jak: ciąża przedmałżeńska, zbyt młody wiek zawarcia związku, rozwód w rodzinie pochodzenia, niski status socjoekonomiczny.

 

3. Przyczyny rozpadu związku małżeńskiego z perspektywy osób rozwiedzionych, np.: niewierność, alkoholizm, niezgodność charakte­rów.

 

Podobne podejście prezentuje Raschke: rozróżnia ona kontekst rozwodów (industrializacja, urbanizacja itp.) oraz korelaty strukturalne (cechy demograficzne, ryzyka demograficzne) i percepcyjne (przyczyny rozwodów w opinii osób rozwiedzionych).[2]

 

Chester proponuje dokonanie rozróżnienia między podstawami rozwodu (grounds), przyczynami rozwodu (causes) i powodami rozwodu (complaints). Relacja między tymi pojęciami nie jest jasna. Szczególnie interesu­jący jest związek między przyczynami rozwodu a podstawami rozwodu. Podstawy rozwodu odzwierciedlają raczej prawnie akceptowane przyczyny rozpadu i są najczęściej wynikiem selekcji dokonanej przez prawnika na podstawie przyczyn podanych przez klienta. W wielu przypadkach lektura petycji sądowych daje  większą wiedzę o systemie prawnym i mieszczących się w jego ramach uzasadnionych prawnie podstawach do uzyskania rozwodu niż o rzeczywistych przyczynach rozpadu związku.[3]

 

W literaturze polskiej najbardziej interesujące stanowisko prezentuje Rosset. Wśród determinantów rozwodu wyróżnia: przesłanki rozwodu (prognozy, czynniki zwiększające prawdopodo­bieństwo rozwodu, np. małżeństwa wymuszone, zbyt młody wiek zawarcia małżeństwa), czynniki rozwodu (industrializacja, urbanizacja, aktywizacja zawodowa kobiet, tolerancja opinii publicznej) oraz przyczyny rozwodu (alkoholizm, niewierność, niezgodność charakterów).[4] Podział Rosseta jest więc co do zasad zgodny z propozycją autorów amerykańskich.

 

Kierując się przedstawionymi propozycjami przyjąłem następujący podział determinantów rozwodu:

 

1.Czynniki rozwodów (kontekst makrospołeczny).

2.Demograficzne korelaty rozwodów (przesłanki, ryzyka).

3.Przyczyny rozwodów (korelaty percepcyjne).

W tym artykule zajmę się jedynie demograficznymi korelatami rozwodów.

 

Demograficzne korelaty rozwodów

 

Demograficzne korelaty rozwodów (demograficzne ryzyka rozwodów) to pojęcia odnoszące się do cech demograficznych jednostek i/lub ich sytuacji społecznej, których obecność zwiększa statystyczne ryzyko rozwodu - jego prawdopodo­bieństwo, nie stanowi natomiast bezpośredniej przyczyny rozwodu. Ryzyka demograficzne rozwodu wskazują raczej na większy stopień zagrożenia rozwodem, na potencjalne ryzyko rozpadu małżeństwa (często będące wypadkową jednoczesnego działania kilku niekorzys­tnych czynników, np. ciąża przedmałżeńska, młody wiek zawarcia związku, niskie wykształcenie). Demograficzne korelaty rozwodu sprzyjają rozwojowi kryzysu w małżeństwie, kryzysu, którego dalszy rozwój i przebieg jest trudny do przewidzenia, tak jak trudne do przewidze­nia są przyczyny, które w końcu doprowadzą do rozwodu. W odróżnie­niu od przyczyn rozwodu, które informują nas co najczęściej przesądza, że ludzie decydują się na rozwód, ryzyka demograficzne pozwalają raczej przewidzieć z jakimś stopniem prawdopodobieństwa (praktycznie trudnym do obliczenia) kto, które kategorie małżeństw są bardziej niż inne narażone na powstanie sytuacji kryzysowych (niekoniecznie kończących się rozwodem).

 

Poniżej przedstawiam wyniki badań nad najważniejszymi korelatami demograficznymi rozwodów.

 

1. Status socjoekonomiczny

 

Na status socjoekonomiczny składają się przynajmniej 3 komponenty: zawód, dochód i wykształcenie. Ogólnie można stwierdzić, że prawdopodobieństwo rozwodu jest odwrotnie proporcjonalne do wysokości statusu socjoekonomicznego.

 

Badania nad relacją między statusem zawodowym a prawdopodobieństwem rozwodu nie dostarczają jednoznacznych wyników. Generalnie stwierdza się, że niższy status zawodowy wiąże się z niższą stabilnością małżeństwa. Należy przy tym brać pod uwagę relację między statusem zawodowym żony i męża.

 

Spośród czynników statusu, dochód okazuje się elementem posiadają­cym największy wpływ na stabilność małżeństwa. Niższy dochód w istotny sposób jest związany z niższą stabilnością małżeństwa. Ważna jest jednak nie tylko wysokość dochodów, ale przede wszystkim ich stabilność. Ogólnie biorąc, niższy, ale pewny dochód bardziej sprzyja trwałości małżeństwa niż dochód wyższy, ale niestabilny. Istotny wpływ na trwałość małżeństwa posiada także fakt pracy zawodowej żony. Praca zarobkowa żony jest pozytywnie związana z prawdopodobieństwem rozpadu małżeństwa, lecz związek ten jest modyfikowany przez relację dochodów żony do dochodów męża. Istnieją dwa sposoby rozpatrywania wpływu pracy zarobkowej kobiety na stabilność małżeństwa: tzw. "efekt dochodowy" oraz "efekt niezależ­ności". Pierwszy z nich zakłada istnienie pozytywnej relacji między wielkością udziału kobiety w dochodzie rodziny a trwałością związku, zgodnie z tezą, że im wyższy dochód rodziny, tym większa jej stabilność. Efekt drugi zakłada natomiast istnienie negatywnego związku między wysokością dochodu żony a stabilnością małżeństwa, zgodnie z tezą, że im wyższy jest dochód żony, tym większa jest jej niezależność i co za tym idzie większe jest prawdopodobieństwo opuszczenia przez nią niesatysfakcjonującego  związku. Wpływ "efektu niezależności" wydaje się być silniejszy, ale bardzo ważna jest także relacja między dochodami żony i męża. Małżeństwo jest potencjalnie bardziej stabilne, gdy dochody żony są niższe od dochodów męża. Ostatecznie wpływ dochodu na stabilność małżeństwa jest oddziaływaniem wielowymiarowym, wynik końcowy jest wypadkową wpływu wielu, często przeciwstawnych sił.[5]

 

Ostatnim z omawianych czynników statusu jest wykształcenie. Ogólnie biorąc, wyższe wykształcenie koreluje z wyższą stabilnością związku. Na relację tę oddziaływuje jednak szereg zmiennych pośredniczących, przede wszystkim płeć oraz wiek. Trzeba wszakże pamiętać, że wykształcenie jest czynnikiem, który wpływa na trwałość małżeństwa w sposób bardzo różnorodny, często w sposób pośredni. Np. Rindfuss i St.John stwierdzili, że wykształce­nie istotnie wpływa na wiek urodzenia pierwszego dziecka[6], skądinąd zaś wiadomo, że małżeństwa kobiet, które jako nastolatki urodziły dziecko przed ślubem są mniej trwałe.[7]

 

2. Wiek zawarcia małżeństwa

 

Spanier i Glick stwierdzili, że prawdopodobieństwo rozwodu w małżeństwach kobiet, które zawarły związek w wieku 14-17 lat dwukrotnie większe, niż prawdopodobieństwo rozwodu w małżeństwach kobiet, które zawarły związek w wieku 18 lub 19 lat i trzykrotnie większe niż w małżeństwach kobiet, które brały ślub w wieku 20-24 lata[8]. Z kolei kobiety wychodzące za mąż w wieku 18-19 lat są dużo częściej narażone na rozpad swojego małżeństwa niż kobiety biorące ślub w wieku 20-24. Mężczyźni, którzy żenią się w wieku nastoletnim rozwodzą się blisko 2 razy częściej niż mężczyźni zawierający małżeństwo w wieku 20-24 i ponad 2 razy częściej niż mężczyźni zawierający małżeństwo w wieku 25-29 lat. Carter i Glick[9] znaleźli, że 1/3 wszystkich separacji ma miejsce w ciągu pierwszych 2 lat, a ponad połowa wszystkich separacji ma miejsce w ciągu pierwszych 5 lat trwania małżeństwa. Podobne wyniki dostar­czają badania międzynarodowe, które potwierdzają, że ryzyko rozwodu małżeństw nastoletnich jest istotnie wyższe niż zawartych w starszym wieku.[10]

 

Zależność tę można usiłować wyjaśniać w różny sposób. Lee sugeruje, że ludzie pobierający się wcześnie doświadczają mniejszej satysfakcji w małżeństwie z powodu braku przygotowania do wypełnia­nia ról małżeńskich.[11] Innego typu wyjaśnień dostarcza teoria wymiany społecznej. Po pierwsze, ludzie zawierający małżeństwo w młodym wieku są świadomi swoich stosunkowo dużych szans na zawarcie powtórnego małżeństwa w przypadku rozwodu. Konsekwencją może być niższa tolerancja na problemy małżeńskie. Po drugie, brak barier przed rozwodem lub zewnętrznej presji w kierunku utrzymania trwałości związku może ułatwiać podjęcie decyzji rozwodowej ( w szczególności sytuacja ta może mieć miejsce, gdy małżeństwo zostało zawarte bez aprobaty rodziców).[12]

 

Otto[13] badał między innymi społeczne i kulturowe uwarunkowania zawierania wczesnych małżeństw. Stwierdził, że niższy status rodziny pochodzenia (prestiż zawodowy, poziom wykształcenia i dochód rodziców), niestabilność małżeństwa rodziców oraz praca zawodowa matki poza domem wiąże się z tendencją do zawierania wczesnych małżeństw.[14] Natomiast Bumpass i Sweet[15] stwierdzili, że zależność między wiekiem zawarcia małżeństwa a ryzykiem jego rozpadu jest stała i nie jest modyfikowana wpływem innych czynników takich jak wykształcenie, ciąża przedmałżeńska, orientacja religijna, stabilność małżeństwa rodziców itd., jest więc najlep­szym pojedynczym predyktorem rozwodu[16]. Także inne badania wskazują, że nie pojawia się żaden pośredni wpływ poziomu wykształcenia na trwałość nastoletnich małżeństw: wykształ­cenie nie redukuje ryzyka rozwodu.[17]

 

Ponieważ wczesne małżeństwa i wczesne urodzenia często występują razem, nie jest jasne, który z tych czynników obniża stabilność małżeństwa. Z jednej strony małżeństwo takie doświadcza licznych problemów społecznych i ekonomicznych, które mogą zmniejszać jego trwałość, ale z drugiej strony, obecność małych dzieci obniża ryzyko rozwodu[18], gdyż zwiększa jego emocjonalne i ekonomiczne koszty. Wyniki badań wskazują, że małżeń­stwa nastolatków są mniej trwałe niezależnie od tego czy posiadają dzieci, czy nie. Wczesne urodzenie dziecka nie wydaje się zwiększać prawdopodobieństwa rozwodu. Okazuje się więc, że zawarcie małżeństwa przez osoby małoletnie istotnie zwiększa prawdopodobieństwo rozwodu, bez względu na wpływ zmiennych społecznych, ekonomicznych i demograficznych.[19]

 

Teachman analizuje oddzielnie wpływ ciąży przedmałżeńskiej i urodzeń przedmałżeńskich na trwałość małżeństw nastolatków. Chociaż obydwa te zjawiska stanowią odchylenie od społecznie akceptowanej sekwencji cyklu życia, to jednak urodzenia przedmał­żeńskie reprezentują bardziej poważne naruszenie norm i tworzą większe zagrożenie rozpadem małżeństwa w przyszłości.[20] Kobiety będące w ciąży mają większe szanse poślubienia biologicznego ojca swojego dziecka, niż kobiety, które urodziły dziecko przed ślubem, a także mają gorszą pozycję wyjściową w poszukiwaniu męża.[21] Potwierdzając powyższe sugestie, Teachman stwierdza, że właśnie urodzenia przedmał­żeńskie, a nie ciąże przedmałżeńskie wiążą się z ryzykiem rozpadu małżeństwa. Urodzenia przedmałżeńskie w połączeniu z młodym wiekiem zawarcia małżeństwa silnie zwiększają prawdopodobieństwo rozpadu związku.[22]

 

3. Ciąża przedmałżeńska

 

Liczne badania wskazują, że małżeństwa kobiet, które zaszły w ciążę przed zawarciem związku małżeńskiego częściej ulegają rozpadowi. Np. Coombs i Zumeta stwierdzili, że spośród małżeństw zawartych przez kobiety, które były w ciąży przed ślubem, 41% rozwiodło się do 5 lat po ślubie, natomiast ten sam odsetek dla małżeństw kobiet, które nie były w ciąży przed ślubem wyniósł 18%.[23] Podaje się różne wyjaśnienia tego zjawiska. Małżeństwa poprzedzone ciążą  są mniej trwałe, gdyż: (a) jednostki zawierające je nie są osobowościowo i\lub kulturowo predysponowane do tworzenia trwałych związków, (b) tworzące je pary mogą nie być przygotowane do ustabilizowania się, mogą mieć zastrzeżenia co do osoby partnera i mogą nie chcieć lub nie umieć wziąć na siebie odpowiedzialności za życie małżeńskie, (c) młode pary są zwykle pozbawione odpowiednich zasobów finansowych, do tego dochodzą ograniczone możliwości wyboru zawodu przez mężczyznę oraz ograniczone możliwości udziału kobiety w dochodzie rodziny, (d) nagłe pojawienie się dziecka może przeszkodzić rozwojowi solidarności między partnerami, zwłaszcza mąż może poczuć się w pułapce ze względu na piętrzące się obowiązki ekonomiczne i emocjonalne, zaś żona obarczona swoimi obowiązkami może mieć mało energii emocjonalnej do zainwestowania w związek. Wyniki badań stanowią poparcie dla hipotezy braku przygotowania do małżeństwa (b), a zwłaszcza dla hipotezy ekonomicznej (c). Nie potwierdzają natomiast hipotezy osobowościowej (a) i hipotezy nieoczekiwanej konieczności szybkiej budowy rodziny (d).[24]

 

Szereg badań koncentruje się na znalezieniu uwarunkowań ciąż nastolatek. Stwierdza się, że utrata jednego z rodziców wskutek rozwodu lub separacji koreluje z ciążą przedmałżeńską córki. Rodziny trwałe sprawują dokładniejszą kontrolę nad dziec­kiem, niż to mogą czynić rodziny niepełne. Poza tym, rodziny trwałe mogą dostarczyć środki i oferują wsparcie, które może zachęcić do podjęcia dalszej edukacji i pośrednio zapobiec wczesnej aktywności seksualnej i\lub ciąży. Istnieje także możliwość, że nastolatki w rodzinach niepełnych mogą obserwować aktywność seksualną jednego z rodziców, co może uprawomocniać w ich oczach seks niemałżeński.[25] Stwierdzono również, że brak silnej więzi między matką i córką wiąże się z wiekiem inicjacji, poziomem aktywności seksualnej i prawdopodobieństwem ciąży. Rodzice także oddziaływują na życie seksualne córki poprzez swoje postawy wobec przedmałżeńskiej i niemałżeńskiej aktywności seksualnej. Matkom silnie potępiającym niemałżeńską aktywność seksualną jest wyjątkowo trudno dopuścić możliwość życia seksual­nego swoich córek. Jest to szczególnie aktualne, jeżeli matka sama była w ciąży jako nastolatka, w takich rodzinach najczęściej matki nie dyskutują o seksie w ogóle.[26]

 

Niektóre badania sugerują jednak, że ryzyko rozwodu jest większe nie tyle w przypadku ciąży przedmałżeńskiej nastolatek, ale raczej w przypadku urodzenia przedmałżeńskiego.[27] Bardzo istotnym czynnikiem wpływają­cym na wiek, w którym kobieta rodzi swoje pierwsze dziecko jest wykształcenie.[28]

 

4. Rozwód w rodzinie pochodzenia

 

Wyniki wielu badań wskazują, że istnieje stały, choć niezbyt silny związek między rozwodem rodziców a rozwodem w małżeństwie dzieci. Pope i Mueller opisują 5 schematów wyjaśniających zjawisko większej częstości rozwodów w małżeństwach osób pochodzących z domów rozbitych przez rozwód. Schemat "osobowościowy" zakłada, że cechy osobowości rodziców są praprzyczyną zarówno ich własnych problemów małżeńskich, jak i pewnych cech osobowościowych dzieci, cech, które utrudniają przystosowanie do życia w małżeństwie. Schemat "ekonomiczny" zakłada nagłe i zdecydowane pogorszenie się warunków ekonomicznych spowodowanych śmiercią lub rozwodem, co obniża szanse życiowe dzieci pochodzących z takich rodzin. Pogorszenie warunków materialnych obniża szanse dzieci na zawarcie małżeństwa o wysokim statusie i naraża je na uciążliwości związane z posiadaniem niższego statusu, co obniża stabilność małżeństwa. Zgodnie ze schematem "kontroli społecznej", rozpad rodziny redukuje możliwości sprawowania przez rodziców skutecznej kontroli nad zachowaniem dziecka, jego życiem społecz­nym, kontak­tami z rówieśnikami, doborem małżeńskim. Zjawisko większej częstości rozwodów w małżeństwach osób pochodzących z domów rozbitych przez rozwód w najprostszy sposób wyjaśnia schemat "postaw przyzwalają­cych". Twierdzi się bowiem, że rodzice toleran­cyjni wobec rozwodu jako sposobu rozwiązywania problemów małżeń­skich, przekazują te tolerancyjne postawy swoim dzieciom. Najbar­dziej powszechnym schematem wyjaśniającym jest schemat "modelu ról". Ideą przewodnią jest założenie, że sukces małżeński jest determinowany głównie przez właściwie wyuczone role związane z płcią i życiem małżeńskim. Dzieci pochodzące z nieszczę­śliwych lub rozbitych domów nie uczą się tych podstawowych ról tak samo dobrze jak dzieci z rodzin trwałych. Chociaż dzieci z rodzin niepełnych mają możliwość poznawania tych ról, np. dzięki mass mediom albo poprzez obserwację, to jednak wychowanie w rodzinie pełnej dałoby im większe szanse na prawidłowe przyswojenie ich sobie.

 

Wydaje się, że nie można mówić o bezpośrednim, przyczynowym związku między rozpadem małżeństwa rodziców a stabilnością małżeństwa dzieci - na relację między tymi zdarzeniami wpływają czynniki interweniujące, scharakteryzowane w schematach wyjaśniających opisanych wyżej; nie można także doszukiwać się działania tylko jednego czynnika, czegoś w rodzaju "transmitera niestabilności".[29]

  

McLanahan i Bumpass[30] twierdzą, że dotychczas dominowało przekonanie o istnieniu niewielkiej, ale konsekwentnie utrzymującej się tendencji negatywnego wpływu rozpadu małżeństwa rodziców na trwałość małżeństwa ich dzieci. Jednakże od kilku lat obserwuje się, że efekt ten się wzmocnił, że rodziny samotnych matek są istotną linią międzypokoleniowej transmisji biedy i uzależnienia. Nowe badania ugruntowują przekona­nie, że dzieci samotnych matek rzadziej uzyskują wyższe wykształce­nie i częściej mają niskie zarobki i niestabilną pracę. Zwiększa się ilość dowodów, że wychowanie w rodzinach niepełnych jest związane z reprodukcją kolejnych rodzin niepełnych, zwłaszcza rodzin samotnych matek - poprzez płodność przedmałżeńską i rozpad rodziny. Dotychczasowe badania nie dają spójnego obrazu zjawiska, głównie dlatego, że często nie rozróżniano poszczególnych typów rodzin niepełnych i związanych z tym różnych doświadczeń (rodziny rozbite przez rozwód, śmierć jednego z rodziców lub niepełne od początku - urodzenia pozamałżeńskie). Cytowani wyżej autorzy na podstawie własnych badań ustalili, że kobiety pochodzące z rodzin niepełnych (wskutek rozwodu lub dlatego, że rodzic nie zawarł małżeństwa) częściej zawierają nastoletnie małżeństwa, częściej stają się matkami jako nastolatki, częściej mają dzieci przedślubne i częściej rozwodzą się niż kobiety pochodzące z rodzin pełnych.

 

Wyniki innych badań wskazują np, że córki osób rozwiedzionych nawiązują wcześniej i częściej przelotne znajomości i sympatie niż córki osób owdowiałych lub pochodzące z trwałych małżeństw.[31] Mueller i Pope stwierdzili, że kobiety, których rodzice rozwiedli się, częściej niż kobiety pochodzące z rodzin trwałych zawierają małżeństwa w młodszym wieku, są mniej wykształcone, częściej zachodzą w ciążę. Ich mężowie częściej mają gorszą pracę i częściej są rozwiedzeni. Z badań przeprowadzonych przez Bootha i współpracowników wynika, że rozwód rodziców zwiększa przedmałżeńską aktywność seksualną młodzieży (p<.05).[32] Jak wiadomo z innych badań, większość z wymienio­nych czynników istotnie zwiększa ryzyko zawarcia nieudanego małżeństwa albo rozwodu w już istniejącym związku.

 

5. Posiadanie dzieci

 

Wyniki większości badań sugerują istnienie pozytywnego związku między posiadaniem dzieci a stabilnością małżeństwa. Rezultaty badań wskazują jednakże, że dzieci są czynnikiem zapobiegającym rozwodom jedynie wtedy, gdy są w wieku przedszkol­nym. Prawdopodobieństwo rozpadu małżeństwa wynosi 0.56 w małżeń­stwach nie posiadających dzieci w wieku 17 lat i młodszych oraz w rodzinach nie mających dzieci poniżej 6 lat, ale mających przynaj­mniej jedno dziecko w wieku 6-17 lat. Prawdopodobieństwo to zmniejsza się o połowę - do poziomu 0.28 w rodzinach posiadających przynajmniej 1 dziecko w wieku do 6 lat. Dzieci zapobiegają rozwodom nie dlatego, że tworzą więzi między rodzicami, ale raczej dlatego, że stanowią barierę przed rozwodem: wychowanie małego dziecka może być zbyt kosztowne i czasochłonne dla jednego rodzica).[33]

 

Thornton badał prawdopodobieństwo rozpadu małżeństwa w zależności od ilości dzieci w rodzinie.[34] Stwierdził, że ryzyko rozpadu było najwyższe w małżeństwach bez dzieci oraz w rodzinach z 3 i więcej dzieci. Ryzyko to było najniższe w rodzinach z 1 lub 2 dzieci. Jeżeli prawdopodobieństwo rozpadu małżeństwa bez dzieci przyjąć za 100%, to wartość ta wyniesie odpowiednio: dla rodziny z 1 dzieckiem - 55%, z 2 dzieci -52%, z 3 i więcej dzieci - 72%. Autor konkluduje, że o ile niewielka liczba dzieci może zwiększać satysfakcję z małżeństwa, to duża ich ilość może wpływać ujemnie na szczęście w małżeństwie. Natomiast Heaton stwierdził, że jeżeli ryzyko rozpadu małżeństwa bez dzieci przyjąć za 100%, to odpowiednie prawdopodo­bieństwo rozpadu wyniesie: dla rodzin z 1 dzieckiem - 74%, z 2 dzieci - 63%, z 3 dzieci - 56%.[35] Wraz  z urodzinami kolejnych dzieci ryzyko rozpadu rośnie.

 

Heaton omawia główne czynniki wpływające na relacje między posiadaniem dzieci i stabilnością małżeństwa: zależność, przystoso­wanie i satysfakcję. Małe dzieci zmniejszają ryzyko rozpadu małżeństwa, gdyż ich obecność stwarza sytuację zależności żony od męża (zależności głównie ekonomicznej, ale także związanej z czasem); zależność ta utrudnia podjęcie ewentualnej decyzji rozwodowej. Przyjście na świat dziecka powoduje szereg głębokich zmian wymagających przystosowania się rodziców do nowej sytuacji (zmiana zasad podziału obowiązków, proporcji ilości czasu wolnego do czasu pracy, ograniczenie interakcji między małżonkami itp.). Te głębokie zmiany i konieczność przystosowania się do nich mogą działać destrukcyjnie na związek. W końcu - dzieci mogą stać się czynnikiem nadającym większy sens życiu i działaniu i dostarczyć satysfakcji płynącej z samorealizacji. Aby uniknąć nieporozumień, trzeba podkreślić, że satysfakcja płynąca z ewentualnego zwiększe­nia się poczucia sensu życia i samospełnienia dzięki dzieciom jest czym innym niż satysfakcja z małżeństwa. Te dwa elementy mogą (choć nie muszą) wzajemnie się wykluczać. Natomiast nie wykluczają się wzajemnie czynniki scharakteryzowane przez Heatona (tzn. zależność, satysfakcja i przystosowanie), lecz stanowią raczej różne aspekty rodzicielstwa. Należy zaznaczyć, że stabilizująca rola dzieci jest większa, gdy są małe, natomiast rodzina nie jest zbyt duża (nie więcej niż 4 dzieci). Ryzyko rozpadu rośnie wraz z wiekiem dzieci.

 

Wydaje się więc, że dzieci mogą wpływać na stabilność małżeństwa w dwojaki sposób: bezpośrednio - głównie jako bariera przed rozwodem oraz pośrednio jako czynnik wpływający na satysfakcję z małżeństwa. W pierwszym przypadku najczęściej oddziaływują stabilizująco, w drugim zaś przypadku często destabilizują małżeństwo rodziców. W obu przypadkach wpływ dzieci jest istotny gdy są małe lub zamiesz­kują wspólnie z rodzicami (nie są jeszcze samodzielne). Jak wskazują przedstawione wyniki badań, wpływ stabilizujący (dzieci jako bariera przed rozwodem) jest silniejszy od oddziaływania destabilizującego.

 

Oddzielna grupa badań dąży do wyjaśnienia dlaczego i w jakich okolicznościach występuje negatywny związek między posiadaniem dzieci a satysfakcją z małżeństwa.

 

Umberson i Gove uważają, że rachunek psychologicznych kosztów i zysków rodzicielstwa zależy od kontekstu. Psychologiczne koszty związane z posiadaniem dzieci przeważają nad psychologicz­nymi nagrodami najczęściej wtedy, gdy dzieci żyją wspólnie z rodzicami i kiedy nie są jeszcze dorosłe (poniżej 18 lat), a zwłaszcza, gdy są jeszcze małe. W tym kontekście wychowanie i opieka nad dziećmi wymaga dużo czasu oraz wysiłku. Psychologiczne nagrody płynące z rodzicielstwa zaczynają przeważać nad kosztami najczęściej stosunkowo późno w cyklu życia rodziny. Dotyczy to rodzin, w których dorosłe już dzieci uzyskały niezależność i mieszkają oddzielnie od rodziców. Podkreśla się istotne znaczenie faktu niezależności dzieci i ich wyjścia z domu. Wydaje się, że właśnie ten element kontekstu rodzicielstwa jest najistotniejszy, ważniejszy od wieku dzieci: sytuacja psychologiczna rodziców posiadających dorosłe, ale wciąż niesamodzielne dzieci jest podobna do psychologicznej sytuacji rodziców posiadających małe dzieci.[36]

 

Proponuje się szereg wyjaśnień negatywnego związku między posiada­niem dzieci (zwłaszcza małych) a satysfakcją z małżeństwa. Pojawienie się dziecka prowadzi do wielu istotnych zmian ról: więcej czasu i uwagi poświęca się dziecku, mniej współmałżonkowi; zostaje zakłócona równowaga podziału obowiązków, co może wywoływać konflikty; obniża się dochód na głowę członka rodziny. White i współpracownicy potwierdzili istnienie istotnego związku między posiadaniem dzieci a niższym poziomem małżeńskiego szczęścia. Obecność dzieci wiąże się z pewnymi formami struktury małżeństwa, które obniżają satysfakcję w związku małżeńskim. Posiadanie dzieci wiąże się z redukcją interakcji między małżonkami oraz zwiększonym niezadowoleniem z sytuacji finansowej i podziału pracy w domu. Ponadto stwierdzono dużo mniejszą komunikację werbalną i częstość interakcji między małżonkami posiadającymi dzieci; rodzice okazali się być bardziej narażeni na konflikty, odczuwać mniejszą wzajemną bliskość uczuciową oraz satysfakcję ze związku niż małżonkowie bez dzieci.[37]

 

Hierarchia wpływu demograficznych korelatów rozwodu

 

W dotychczasowych badaniach najczęściej brano pod uwagę wpływ pojedynczych zmiennych. Podejście takie nie pozwalało ustalić hierarchii destabilizującego wpływu demograficznych korelatów rozwodów. Badania przeprowadzone przez autora miały za cel między innymi uzupełnienie tej luki.

 

Badania, których część wyników zostanie tu przedstawiona zostały przeprowadzone w latach 1986-1988 w 3 dużych miastach Polski: Szczecinie, Warszawie i Tarnowie. Zbiorowość próbną stanowiły osoby, które uzyskały rozwód w latach 1983-1984. Zbiorowość próbną w każdym z miast uzyskano stosując dobór losowy - systematyczny: wybierano co piąte akta sądowe dotyczące rozwodu uzyskanego w latach 1983-1984, znajdujące się w archiwach sądowych. Dane uzyskano w drodze bezpośrednich wywiadów z osobami rozwiedzionymi przy użyciu kwestionariusza wywiadu.

 

Zbiorowość próbna liczyła 660 osób, w tym w Szczecinie 230, w Warszawie 209, w Tarnowie 221. W całej próbie było 411 kobiet i 249 mężczyzn. Większość małżeństw zostało zawartych w latach 1965-1974 (80%). W całej próbie najwięcej było osób z wykształceniem średnim (43.3%) i zasadniczym zawodowym (28.4%). Osoby z wykształceniem podstawowym stanowiły 17%, zaś z wykształceniem wyższym - 10% próby.

 

Ze względu na brak próby kontrolnej osób nierozwiedzinych, za miarę stabilności małżeństwa przyjęto długość jego trwania (od zawarcia związku do złożenia pozwu o rozwód).[38]

 

W celu określenia hierarchii wpływu poszczególnych zmiennych zastosowano metodę wielokrotnej regresji liniowej. Kodując zmienne do analizy kierowano się sugestiami J.Brzezińskiego.[39] Do obliczeń włączono ostatecznie te wartości poszczególnych zmiennych, o których było wiadomo na podstawie wcześniejszych analiz, że najbardziej skracają długość trwania małżeństwa. Wybrano następujące zmienne i ich wartości (w nawiasach): wykształcenie (wyższe), autodeklaracja wiary i praktyk religijnych (wierzący, ale niepraktykujący), trwałość małżeństwa rodziców (rozwiedli się), typ małżeństwa (powtórne), czas poczęcia pierwszego dziecka (ciąża przedmałżeńska). Wyniki przedstawia tabela.

 

[Tabela 1]

 

 Zmienna trwałości rodziny pochodzenia okazuje się mieć najbardziej istotny wpływ na długość trwania małżeństwa w tym zestawie zmiennych. Jeżeli długość trwania małżeństwa potraktujemy jako wskaźnik stabilności związku, to okazuje się, że małżeństwami o największym zagrożeniu rozwodem są te, w których jedno lub oboje partnerzy pochodzą z rodzin rozbitych przez rozwód. Wysokie ryzyko rozwodu jest także w małżeństwach powtórnych oraz zawartych ze względu na ciążę przedmałżeńską. Słaba religijność również zwiększa ryzyko rozpadu małżeństwa, ale w mniejszym stopniu niż czynniki poprzednio wymienione.[40]

 

 

Zakończenie

 

Podsumowując wyniki badań nad demograficznymi korelatami rozwodów chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami natury metodologicznej oraz zasugerować możliwe kierunki przyszłych badań:

 

1.Spośród małżeństw charakteryzujących się podwyższonym poziomem ryzyka rozpadu tylko część przeżywa kryzys kończący się rozwodem. Interesującym i być może najważniejszym problemem w badaniach nad demograficznymi koralatami rozwodów jest określenie zespołu warunków, które przyczyniają się do rozwoju tego kryzysu.

 

2.Mankamentem wielu badań nad rozwodami jest brak dynamicznego podejścia do badanych zjawisk, uwzględniającego np. analizę cyklu życia rodziny i analizę kohortową. Częste rozbieżności między wynikami badań są prawdopodobnie jednym ze skutków ograniczania się do ujęć statycznych.

 

3.W badaniach nad rozwodami - zjawiskiem wielowymiarowym, konieczne jest podejście interdyscyplinarne, łączące teoretyczny i metodologiczny dorobek wielu dyscyplin naukowych, w tym głównie demografii, socjologii i psychologii.

 

PRZYPISY:

 

     [1]G.C.Kitson, K.B.Babri, M.J.Roach, Who divorces and why: a review, Journal of Family Issues, 1985, 6 (3).

     [2]H.Raschke, Divorce, w: Sussman, M.B., Steinmetz, S.K.,(red.), Handbook of marriage and the family, New York, London 1987.

     [3]R.Chester, Conclusion, w: Chester, R., (red.), Divorce in Europe, Leiden 1977.

     [4]E.Rosset, Rozwody, Warszawa 1986.

     [5] Za:H.Raschke, Divorce, w: M.B.Sussman, S.K.Steinmetz, (red.), Handbook of marriage and the family, New York, London 1987.

     [6]R.R.Rindfuss, C.St.John, Social determinants of age at first birth, Journal of Marriage and the Family, 1983, Aug.

     [7]J.O.G.Billy, N.S.Landale, S.D.McLaughlin, The effect of marital status at first birth on marital dissolution among adolescent mothers, Demography, 1986, 23 (3).

     [8]G.B.Spanier, P.C.Glick, Marital instability in the United States: some correlates and recent changes, Family Relations, 1981, July.

     [9]H.Carter, P.C.Glick, Marriage and Divorce: A Social and Economic Study, Cambridge 1976.

     [10]S.J.Bahr, R.J.Galligan, Teenage marriage and marital stability, Youth and Society, 1984, 15 (4).

     [11]G.R.Lee, Age at marriage and marital satisfaction: a multivariate analysis with implication for marital stability, Journal of Marriage and the Family, 1977, Aug.

     [12] Za: A.Booth, J.Edwards, Age at marriage and marital instability, Journal of Marriage and the Family, 1985, 47, Feb.

     [13]L.B.Otto, Antecedents and consequences of marital timing, w: Burr, W.R., i in., (red.), Contemporary Theories About the Family, T.1, New York 1979.

     [14]D.D.Witt, B.Davidson, D.L.Sollie, G.D.Lowe, C.W.Peek, The consequences of early marriage on marital dissolution, Sociological Spectrum, 1987, 7.

     [15]L.L.Bumpass, J.A.Sweet, Differentials in marital stability, American Sociological Review, 1972, 37.

     [16]A.Booth, J.Edwards, Age at marriage and marital instability, Journal of Marriage and the Family, 1985, 47, Feb.

     [17]D.D.Witt, B.Davidson, D.L.Sollie, G.D.Lowe, C.W.Peek, The consequences of early marriage on marital dissolution, Sociological Spectrum, 1987, 7.

     [18]A.Cherlin, The effect of children on marital dissolution, Demography, 1977, 14 (3).

     [19]K.A.Moore, L.J.Waite, Marital dissolution, early motherhood and early marriage, Social Forces, 1981, 60 (1).

     [20]J.D.Teachman, Early marriage, premarital fertility, and marital dissolution. Results for Blacks and Whites, Journal of Family Issues, 1983, 4 (1).

     [21]F.F.Furstenberg, Premarital pregnancy and marital instability, Journal of Social Issues, 1976, 32 (1).

     [22]J.D.Teachman, Early marriage, premarital fertility, and marital dissolution. Results for Blacks and Whites, Journal of Family Issues, 1983, 4 (1).

     [23]L.C.Coombs, Z.Zumeta, Correlates of marital dissolution in a prospective fertility study: a research note, Social Problems, 1970, 18.

     [24]F.F.Furstenberg, Premarital pregnancy and marital instability, Journal of Social Issues, 1976, 32 (1).

     [25]G.L.Fox, The family's role in adolescent sexual behavior, Family Impact Seminar, Washington, 1978.; M.E.Hetherington, Effects of father absence on personality development in adolescent daughters, Developmental Psychology, 1972, 2 (3).

     [26]G.L.Fox, The family's role in adolescent sexual behavior, Family Impact Seminar, Washington, 1978, za: M.W.Roosa, H.E. Fitzgerald, M.Crawford,  Teenage parenting, delayed parenting, and childlessness, w: L.L'Abate, (red.), The Handbook of Family Psychology and Therapy, Homewood 1985.

     [27]J.O.G.Billy, N.S.Landale, S.D.McLaughlin, The effect of marital status at first birth on marital dissolution among adolescent mothers, Demography, 1986, 23 (3).

     [28]R.R.Rindfuss, C.St.John, Social determinants of age at first birth, Journal of Marriage and the Family, 1983, Aug.

     [29]H.Pope, C.W.Mueller, The intergenerational transmission of marital instability: comparison by race and sex, w: G.Levinger, O.C.Moles, (red.), Divorce and separation. Context, causes and consequences, New York 1979.

     [30]S.McLanahan, L.Bumpass, Intergenerational consequences of family disruption, American Journal of Sociology, 1988, 94 (1).

     [31]M.E.Hetherington, Effects of father absence on personality development in adolescent daughters, Developmental Psychology, 1972, 2 (3).

     [32]A.Booth, D.B.Brinkerhoff, L.K.White, The impact of parental divorce on courtship, Journal of Marriage and the Family, 1984, Feb.

     [33]A.Cherlin, The effect of children on marital dissolution, Demography, 1977, 14 (3).

     [34]A.Thornton, Children and marital stability, Journal of Marriage and the Family, 1977 Aug.

     [35]T.B.Heaton, Marital stability throughout the child-rearing years, Demography, 1990, 27 (1).

     [36]D.Umberson, W.R.Gove, Parenthood and psychological well-being. Theory, measurement, and stage in the family life course, Journal of Family Issues, 1989, 10 (4).

     [37]L.K.White, A.Booth, J.N.Edwards, Children and marital happiness, why the negative correlation?, Journal of Family Issues, 1986, 7 (2).

     [38]W celu uzyskania precyzyjnej miary długości trwania małżeństwa, czas jaki upłynął od zawarcia ślubu cywilnego do złożenia pozwu o rozwód został przeliczony na miesiące, a dopiero po dokonaniu obliczeń ponownie przeliczony na lata.

     [39]J.Brzeziński, Zmienne jakościowe w psychologicznych zastosowaniach modelu wielokrotnej regresji liniowej, w: J.Brzeziński (red.), Wielozmiennowe modele statystyczne w badaniach psychologicznych, Warszawa - Poznań  1987.

     [40]Wysoki poziom wykształcenia, aczkolwiek mający istotny wpływ na długość trwania małżeństwa - w tym zestawie zmiennych nie wszedł do równania regresji.

Powrót