|
Paweł Rydzewski Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie
Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny, 1991, nr 4
PRZYCZYNY ROZWODÓW Wśród badaczy istnieje tendencja do traktowania
strukturalno-demograficznych korelatów rozwodu jako bardziej godnych zainteresowania,
niż przyczyny rozwodu podawane przez rozwiedzionych. Sceptycyzm jest zrozumiały
biorąc pod uwagę bardzo częsty brak zgodności miedzy wypowiedziami małżonków,
jak również możliwą zmianę percepcji wydarzeń pod wpływem czasu. Pomimo to,
poszukując wyjaśnienia rozbicia małżeństwa byłoby niedobrze nie brać pod uwagę
opinii tych, którzy byli w najkorzystniejszej sytuacji, aby znać problemy tego
małżeństwa.[1] Zgodnie z tą
sugestią celem artykułu będzie przedstawienie wyników badań nad przyczynami
rozwodów. Trzeba mieć jednak świadomość, że przyczyny rozwodów podawane przez
rozwiedzionych odzwierciedlają ich percepcję sytuacji, dlatego nawet naiwnością
byłoby oczekiwanie pełnej obiektywności relacji. Jedyne, czego w najlepszym
wypadku możemy się dowiedzieć, to jak rozwiedzeni widzą obecnie (a przecież percepcja
wydarzeń zmienia się w czasie) przyczyny swojego rozwodu. Zdając sobie z tego
sprawę można badać przyczyny rozwodów, takie jakimi je widzą rozwiedzeni i
przypisywać tym wypowiedziom takie znaczenie jakie im przysługuje, tzn. przede
wszystkim nie usiłując przypisywać im waloru obiektywności (nawet jeżeli
założymy, że respondenci mówią prawdę, tzn., mówią to co myślą). W artykule zostaną przedstawione wyniki badań
amerykańskich, gdyż właśnie w Stanach Zjednoczonych badania nad rozwodami są
najbardziej zaawansowane oraz wyniki badań własnych autora nad przyczynami
rozwodów w Polsce, w środowiskach wielkomiejskich. Charakter materiału empirycznego przesądził o
strukturze artykułu. Badania w zakresie przyczyn rozwodu w ogromnej większości
nie stanowią prób charakterystyki poszczególnych przyczyn rozwodu, ale usiłują
odtworzyć ich hierarchię ze względu na częstość występowania, co najwyżej poszukując jeszcze związku
stwierdzonych przyczyn rozwodu ze zmiennymi społeczno-demograficznymi. W tej
sytuacji ujęcie problemowe byłoby siłą rzeczy ubogie, a co najistotniejsze,
pozbawione tej - najważniejszej chyba w przypadku przyczyn rozwodu cechy jaką
jest ich hierarchia częstości występowania. I.
ZAGADNIENIA TERMINOLOGICZNE W literaturze przedmiotu funkcjonuje wiele różnych
sposobów określania czynników powodujących rozpad małżeństw. Kitson, Babri i Roach wyróżniają 3 wymiary badania
rozwodów:[2]
W
literaturze polskiej najbardziej interesujące
stanowisko prezentuje Rosset[3].
Wśród determinatów rozwodu wyróżnia: przesłanki rozwodu ( prognozy, czynniki
zwiększające prawdopodobieństwo rozwodu: np. małżeństwa wymuszone, zbyt młody
wiek zawarcia małżeństwa itp), czynniki rozwodu (industrializacja, urbanizacja,
aktywizacja zawodowa kobiet, tolerancja opinii publicznej itp.) oraz przyczyny
rozwodu (alkoholizm, niewierność itp.). Podział Rosseta jest więc co do zasad
zgodny z propozycją autorów amerykańskich. Kierując się przedstawionymi propozycjami przyjąłem
następujący podział determinantów rozwodu:
Zasadniczym celem artykułu jest prezentacja wyników
badań nad przyczynami rozwodów. Wydaje się jednak, że nieodzowne jest
wcześniejsze - choćby pobieżne - przyjrzenie się przemianom społecznym i
przemianom rodziny, które stanowią kontekst zjawiska rozwodów. II. MAKROSPOŁECZNY KONTEKST
ROZWODÓW Praźródeł zjawiska rozwodu należy poszukiwać w
procesach industrializacji i urbanizacji związanych z nastaniem ery
przemysłowej. Oczywiście nie można mówić o jakiejś prostej zależności przyczynowej
między tymi zjawiskami a rozwodami. Industrializacja i urbanizacja stworzyły
warunki dla powstania nowego typu rodziny- rodziny małżeńskiej (conjugal
family). Ten nowy typ rodziny był niejako "popierany" przez nowy
system ekonomiczny jako najbardziej odpowiadający jego potrzebom. W zmienionej
sytuacji społeczno- ekonomicznej uległy rownież zmianie oczekiwania wobec
jednostek: pojawił się ethos indywidualnego sukcesu. Rozwinęły się nowe (bądź
udoskonaliły już istniejące) instytucje, które przejęły niektóre funkcje do tej
pory wypełniane przez rodzinę. Rodzina pozostała więc przede wszystkim grupą
wypełniającą swoje funkcje podstawowe, z podkreśleniem aspektu ekspresyjnego a
mniej instrumentalnego. Stosunki rodzinne stały się coraz bardziej zależne od
czynników emocjonalnych i psychologicznych; rodzina stała się więc mniej
odporna i bardziej wrażliwa na stresy. Istotną rolę w kształtowaniu klimatu,
który okazał się sprzyjający rozwodom odegrały ideologie egalitaryzmu i równouprawnienia kobiet. Ideologia równości w aspekcie rodzinnym podkresliła
wolność wyboru, a więc także wolność wyboru między pozostaniem w małżeństwie a
rezygnacją z niego; podkreślono równość płci. Ideologia emancypacji kobiet
akcentowała równość praw kobiet zarówno w wymiarze rodziny jak i życia
społecznego. Stworzenie miejsc pracy dla kobiet poza domem oraz zmiany w prawie
zwiększyły władzę kobiet w rodzinie i ułatwiły im rozwiązywanie nieudanych
małżeństw. Duże znaczenie, zwłaszcza w latach 60. i 70. odegrały ideologie
indywidualizmu i samorealizacji jak również- do pewnego stopnia przemiana
opinii społecznej wobec rozwodów: wzrost tolerancji i zdjęcie stygmy.[4] Życie rodzinne zaczęło koncentrować się coraz bardziej
wokół relacji osobowych i wsparcia emocjonalnego, którego udziela rodzina swoim
członkom. Znamienny jest tytuł pracy Burgess`a i Locke`a z 1945 roku:
"From Institution to Companionship". Podobną ideę podejmują Parsons i
Bales rozróżniając role instrumentalne i ekspresywne (role instrumentalne są
właściwe rodzinie jako instytucji zaś role ekspresywne rodzinie jako grupie
przyjacielskiej). Małżeństwo w modelu grupy przyjacielskiej staje się czymś
więcej jak tylko społecznie aprobowanym środkiem dla zaspokajania potrzeb
seksualnych jednostki, rodzenia i wychowywania dzieci oraz dostarczania statusu
społecznego członkom rodziny. Małżeństwo staje się dla jednostek środkiem do
zaspokajania podstawowych ludzkich potrzeb emocjonalnych.[5] III. PRZYCZYNY ROZWODÓW W
STANACH ZJEDNOCZONYCH Największą ilość badań nad przyczynami rozwodów
przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych. Generalnie, w historii amerykańskich
badań nad przyczynami rozwodów można wyróżnić 2 okresy. Pierwszy: od końca lat
40. do połowy lat 60; drugi obejmuje lata 80. Lata 70. w zasadzie nie przyniosły żadnych interesujących
badań.[6]
Cechami wyróżniającymi te dwa etapy jest wyraźna cezura
czasowa oraz zasadnicze różnice w przyczynach rozwodów podawanych przez
respondentów w każdym z tych okresów. Okres pierwszy rozpoczynają badania Goode w 1948.
Przeprowadził on wywiady z 425 rozwiedzionymi kobietami w Detroit.[7]
Od 29% do 33% respondentek wskazywała na następujące podstawowe przyczyny, z
powodu których ich małżeństwa zakończyły się rozwodami: (a) brak wsparcia,
pomocy, (b) nadmierny autorytaryzm, (c) pijaństwo, hazard i niewierność, (d)
niepohamowane pijaństwo, oraz (e) problemy osobowościowe lub niezgodność
charakterów. Brak wsparcia oraz nadmierny autorytaryzm były wskazywane częściej
przez kobiety, ktore były mężatkami stosunkowo krótki okres czasu, podczas gdy
brak zainteresowania domem, niepohamowane pijaństwo, niewierność a także
współwystępowanie pijaństwa, hazardu i niewierności były wskazywane częściej
przez kobiety pozostające w związku małżeńskim dłuższy okres czasu.[8] Pierwszy okres badań zamykają badania
Levingera. Badał
on przyczyny rozwodów wśród par, które złożyły wnioski o rozwód w Cleveland,
Ohio.[9]
Informacje pochodziły ze źródeł sądowych. Badaniem objęto 600 par. Wypowiedzi
kobiet i mężczyzn zestawiono oddzielnie. Kobiety najczęściej podawały: (a) okrucieństwo
psychiczne (40.3%), (b) zaniedbywanie domu lub dzieci (39.9%), (c) problemy
finansowe (36.8%) i (d) przemoc fizyczną (36.8%), ale także (e) pijaństwo
(26.5%), (f) niewierność (24.0%), (g) przemoc słowną (23.8%), (i) brak miłości
(22.8%) i (j) niedobór seksualny (13.8%). Mężczyźni wymieniali: (a)
okrucieństwo psychiczne (29.7%), (b) zaniedbywanie domu lub dzieci (26.2%), (c)
niedobór seksualny (20.0%), (d) niewierność (20.0%), (e) kłopoty z teściami
(16.2%) oraz (f) brak miłości (13.5%). Kobiety dużo częściej (p<.001) niż
mężczyźni wymieniały przemoc fizyczną, przemoc słowną, problemy finansowe oraz
pijaństwo, a także (p<.01) zaniedbywanie
domu lub dzieci, okrucieństwo psychiczne oraz brak miłości. Mężczyźni
częściej (p<.01) wymieniali niedobór seksualny i kłopoty z teściami.
Respondenci z niższych klas społecznych częściej wymieniali kłopoty związane z
wypełnianiem zadań instrumentalnych rodziny, natomiast respondenci z klas
średnich częściej wymieniali problemy związane z rolą afektywno-emocjonalną
rodziny. W latach 50. i 60. respondenci najczęściej jako
przyczyny rozwodu podają problemy, które związane są z zaburzeniami w
wypełnianiu przez rodzinę funkcji
instrumentalnych (brak pomocy, wsparcia, pijaństwo, hazard, okrucieństwo
psychiczne i przemoc fizyczna, zaniedbywanie domu i dzieci, kłopoty finansowe).
Są to wszystko problemy "poważne", niszczące podstawy (ekonomiczne i
emocjonalne) życia rodzinnego. Badania przeprowadzone w latach 80. prezentują dużo
odmienny obraz problemów małżeńskich stanowiących przyczyny rozwodów. Najczęściej wymienianymi przyczynami rozwodów są: brak
porozumienia, problemy osobowościowe, niezgodność charakterów, konflikty
wartości, konflikty ról, problemy emocjonalne. Są to problemy dotyczące funkcji emocjonalno-ekspresyjnych
rodziny. Wydaje się, że można mówić o ewolucji przyczyn rozwodu, o stopniowym
zmniejszaniu się udziału problemów odnoszących się do funkcji instrumentalnych
i stopniowym zwiększaniu się znaczenia problemów związanych z funkcją
emocjonalno-ekspresyjną. Najbardziej interesującymi -zdaniem autora- badaniami
amerykańskimi lat 80. były badania Kitson i Sussman. Zadecydowało o tym zarówno
metoda badań jak i ich późniejsze opracowanie. Kitson i Sussman przeprowadzili badania na próbie 209
osób (101 mężczyzn i 107 kobiet) w Cleveland, Ohio.[10]
Informacje zebrano przy użyciu kwestionariusza wywiadu. Przyczyny rozwodu
podawane przez respondentów sklasyfikowano dwukrotnie: używając kodu
opracowanego przez Goode jak również kodu autorskiego, opracowanego w ośrodku w
Cleveland. Jako pierwsze przedstawię wyniki uzyskane przy zastosowaniu
klasyfikacji Goode. Oto przyczyny rozwodu najczęściej podawane przez kobiety:
(a) osobowość (57%), (b) życie domowe (41%), (c) kwestie wartości (41%), (d)
kwestie autorytetu (32%), (e) pijaństwo (23%). Mężczyźni najczęściej podawali
następujące przyczyny: (a) osobowość (46%), (b) życie domowe (42%), (c) kwestie
wartości (41%). Używając własnego kodu klasyfikacyjnego autorzy badań ułożyli
następującą listę przyczyn (wymieniam najczęściej powtarzające się): (a) brak
komunikacji, zrozumienia (29%), (b) konflikt ról związanych z płcią (19%), (c)
niezgodność charakterów (18%), (d) zmiana wartości i zainteresowań (18%), (e)
niewierność (16%), (f) niedojrzałość (16%). Kobiety podawały znacznie więcej
przyczyn niż mężczyźni a zwłaszcza częściej niż mężczyźni narzekały na brak
zrozumienia, niewierność, niedojrzałość partnera oraz pijaństwo. Zastosowanie do opracowania powyższych badań klucza
stworzonego przez Goode umożliwiło bezpośrednie porównanie wyników badań.
Porównanie tych dwóch badań stanowi główną podstawę dla przedstawionej wyżej
hipotezy o ewolucji przyczyn rozwodu. Warto również wspomnieć o kilku innych interesujących
badaniach nad przyczynami rozwodów przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych w
latach 80. Thurnher i współpracownicy przeprowadzili wywiady z
333 osobami (199 kobiet i 134 mężczyzn) wyselekcjonowanymi spośród ubiegających
się o rozwód w rejonie San Francisco.[11]
Przyczynami rozwodu okazały się: (a) konflikty związane ze stylem życia
(19.8%), (b) niewierność małżonka(i) (12.3%), (c) problemy finansowe (12.0%),
(d) problemy seksualne (10.2%). Zaobserwowano różnice związane z płcią: kobiety
częściej niż mężczyźni (p<.01) wymieniały problemy seksualne oraz przemoc ze
stromy małżonka. Bloom i współpracownicy przeprowadzili badania nad
źródłami dyssatysfakcji wśród małżeństw.[12]
Badaniami objęto 153 osoby pozostające w separacji. Dane nie są więc w pełni
porównywalne z wynikami badań nad przyczynami rozwodu, gdyż respondenci nie
byli osobami rozwiedzionymi, niemniej jednak mogą stanowić ich uzupełnienie.
Źródłami dyssatysfakcji najczęściej wymienianymi były: (a) kłopoty związane ze
wzajemnym porozumieniem, (b) konflikty na tle wartości, (c) wzajemne znudzenie,
(d) wzajemna przemoc słowna, (e) problemy seksualne, (f) niewierność
małżonka(i) oraz (g) kłopoty finansowe. Należy również wspomnieć o badaniach przeprowadzonych
przez Guminski-Cleek i Pearson.[13]
Przebadano 275 mężczyzn i 336 kobiet ze stanu Wisconsin będących uczestnikami
obowiązkowych w tym stanie sesji terapeutycznych. Udział w badaniach sięgał 95%
uczestników. Przyczynami rozwodu okazały się: (a) problemy związane z
porozumieniem (69.7% kobiet i 59.3% mężczyzn), (b) poczucie nieszczęścia
(odpowiednio: 59.9% i 46.9%), (c) niezgodność charakterów (odpowiednio: 56.4% i
44.7%). Na kolejnych miejscach kobiety wymieniały: przemoc emocjonalna (55.5%)
oraz problemy finansowe (32.9%), problemy seksualne (30.0%), nadużywanie
alkoholu przez małżonka (30.0%) oraz niewierność małżonka (25.2%) i inne.
Mężczyźni- poza wymienionymi głównymi przyczynami- podawali: problemy seksualne
(30.2%), problemy finansowe (28.7%), przemoc emocjonalna (24.7%). Podsumowując i uzupełniając przedstawione wyniki badań
można stwierdzić, że:
IV. PRZYCZYNY ROZWODÓW W POLSCE Podsumowania przyczyn rozwodów w Polsce w oparciu o
oficjalne dane za lata 1979-1982 dokonał E.Rosset[15].
Autor stwierdził, że na pierwsze miejsce wśród przyczyn rozwodów wysuwa się
niewierność małżeńska (30.4%), następnie alkoholizm (27.3%) oraz niezgodność
charakterów (26.7%). Wymienione 3 główne przyczyny rozwodów stanowią łącznie
ponad 80% wszystkich przyczyn. Autor zwraca uwagę, że częstość występowania
poszczególnych przyczyn w zasadzie nie ulega zmianie wraz z upływem czasu lub
zmiany te są niewielkie. Byłby to więc argument potwierdzający utrwalenie się
pewnych stereotypowych "powodów" rozkładu małżeństwa.[16]
Bardzo podobny rozkład głownych przyczyn rozwodów znajdujemy w Roczniku
Demograficznym 1988.[17]
Pierwsze miejsce zajmuje niewierność (30.0%), następne alkoholizm (28.2%) oraz
niezgodność charakterów (25.1%). Badania przeprowadzone przez autora w 1986 roku na
próbie wielkomiejskiej (Szczecin, Warszawa, Tarnów) 660 osób rozwiedzionych w
latach 1983-84 dostarczją nieco innego obrazu przyczyn rozwodów.[18]
Zdecydowanie pierwszą pozycję zajmuje alkoholizm (27.4%), następnie niezgodność
charakterów (21.9%) oraz niewierność (12.9%).[19]
W porównaniu z oficjalnymi danymi zwraca uwagę przede wszystkim znacznie
mniejszy odsetek niewierności jako przyczyny rozwodu oraz nieco niższy odsetek
niezgodności charakterów. Chociaż dane oficjalne obejmujące cały kraj nie mogą
być bezpośrednio porównywane z próbą zbiorowości wielkomiejskiej, to jednak
zważywszy, że np. ok. 50% wszystkich rozwodów w 1985 roku miało miejsce w
miastach powyżej 100 tys. mieszkańców[20],
można pokusić się o kilka hipotez. Przede wszystkim wydaje się, że to
niewierność jest tym "powodem" rozpadu małżeństwa, który jest
stosunkowo często "wykorzystywany" przez rozwodzące się strony jako
silny argument mający przekonać sąd o konieczności orzeczenia rozwodu. W
badaniach ta przyczyna rozwodu była wymieniana zaledwie przez ok.13%
respondentów w porównaniu z ok. 30% rozwiedzionych w kraju. Dotychczas
przypuszczano, że raczej niezgodność charakterów pełni rolę argumentu dla sądu,
że stanowi "wygodną formułę dla bezkonfliktowego uzyskania rozwodu".[21]
Ponadto zwraca uwagę dużo szersze spectrum przyczyn podawanych przez
respondentów. Poza wymienionymi 3. najczęściej pojawiającymi się przyczynami
rozwodów, respondenci podali 37.8% innych przyczyn. W oficjalnej statystyce
przyczyny rozwodów wyraźnie koncentrują się wokół 3 podstawowych przyczyn,
kategoria "pozostałe" jest mniej liczna: 16.7%.[22]
Na podstawie badań można ponadto stwierdzić istnienie
wyraźnego związku między wykształceniem respondentów a dystrybucją przyczyn
rozwodów. Im wyższe wykształcenie respondentów tym rzadziej wymieniali oni
alkoholizm jako przyczynę rozpadu małżeństwa. Różnice wahają się od 42% (respondenci
z wykształceniem podstawowym) do 4.5% (respondenci z wykształceniem wyższym).
Alkoholizm jako przyczynę rozwodu podało 22.2% osób posiadających wykształcenie
średnie i 30.3% osób posiadających wykształcenie zasadnicze zawodowe.
Niezgodność charakterów wymieniło 29.9% osób z wykształceniem wyższym, 22.2%
osób posiadających wykształcenie średnie, 18.4% - zasadnicze zawodowe i 17% -
wykształcenie podstawowe. Im wyższe wykształcenie tym częściej jako przyczyna
rozwodu jest podawana niezgodność charakterów. Niewierność stanowiła przyczynę
rozwodu u 6% osób z wykształceniem wyższym, 10.9% - z wykształceniem średnim,
16.2% - z wykształceniem zasadniczym zawodowym i 13.4% u osób z wykształceniem
podstawowym. Generalnie można więc powiedzieć, że im wyższe wykształcenie tym
rzadziej niewierność jest podawana jako przyczyna rozpadu, chociaż osoby z
wykształceniem podstawowym nieco rzadziej wymieniały tę przyczynę rozpadu
małżeństwa niż osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym. Innymi słowy,
osoby z wyższym wykształceniem najczęściej podają jako przyczynę rozwodu
niezgodność charakterów, natomiast osoby z wykształceniem podstawowym
najczęściej rozwodzą się z powodu alkoholizmu. W pozostałych grupach rozkład
przyczyn jest bardziej wyrównany. Częstość występowania poszczególnych przyczyn rozwodów
zmienia się wraz z długością trwania małżeństwa. Różnice są istotne
statystycznie (p=0.0017). Wśród osób o krótkim stażu małżeńskim (0-5 lat)
najczęściej podawaną przyczyną rozwodu była niezgodność charakterów (26%) oraz alkoholizm
(22.8%), w grupie osób o stażu 5-10 lat zdecydowanie najczęściej wymieniany był
alkoholizm (29.8%), dużo rzadziej niezgodność charakterów (19.2%). W grupie
rozwiedzionych, których małżeństwo trwało 10-15 lat jako przyczyna rozwodu
najczęściej podawane były niewierność i alkoholizm (po 23.9%). Liczebność osób
o stażu ponad 15 lat w podziale na kategorie okazała się zbyt mała, aby
uprawniać do jakichkolwiek konkluzji. Przedstawiając wyniki w inny sposób,
można stwierdzić, że niewierność jako przyczyna rozwodu najczęściej podawana
jest przez osoby o stażu 10-15 lat
(35.9% wszystkich "przypadków" niewierności) zaś najrzadziej przez
osoby o stażu 0-5 lat (6.4%). Można sformułować tezę, że częstość występowania
niewierności jako przyczyny rozwodu rośnie wraz z długością trwania małżeństwa
aż do 10-15 lat po ślubie, po czym gwałtownie się zmniejsza i stabilizuje na
poziomie 10-15%. Alkoholizm najczęściej jest wymieniany przez osoby o stażu
5-10 lat (35.3% wszystkich "przypadków"). Częstość występowania alkoholizmu
jako przyczyny rozwodu rośnie wraz z długością trwania małżeństwa do 5-10 lat,
po czym gwałtownie się zmniejsza i stabilizuje na poziomie 8-16%. Podobny trend
można zaobserwować w przypadku niezgodności charakterów, z tym, że różnice nie
są już tak wyraźne. Średnia długość trwania małżeństwa osób rozwiedzionych w
całej próbie wynosiła 12.41 lat. Małżeństwa rozwodzące się z powodu
niewierności trwały przeciętnie 15.14 lat - z powodu alkoholizmu - 12.08 lat,
niezgodności charakterów - 11.89 lat. Podsumowując, można stwierdzić, że
niewierność jest przyczyną rozwodów wśród małżeństw o dłuższym stażu, podczas
gdy niezgodność charakterów okazuje się przyczyną rozwodów wśród małżeństw
nieco "młodszych" - o nieco krótszym stażu. Pomimo wszystkich zastrzeżeń jakie można postawić
wobec prób porównania wyników badań polskich i amerykańskich, wydaje się, że
generalnie biorąc przyczyny rozwodów w Polsce lat 80. przypominają przyczyny
rozwodów w Stanach Zjednoczonych końca lat 40. W Polsce u podstaw niepowodzeń
małżeńskich leżą problemy związane z wypełnianiem instrumentalnych funkcji
rodziny, przede wszystkim zaś alkoholizm. Nie jest to jednak regułą i zmienia
się istotnie w zależności od wykształcenia. Pamiętać należy również o tym, że
zbiorowości próbne w badaniach amerykańskich bardzo często reprezentują klasy
średnie o określonym poziomie wykształcenia. V. ZAKOŃCZENIE W związku z przedstawionymi materiałami empirycznymi
nasuwa się szereg uwag. Dotyczą one głównie źródła informacji oraz przedmiotu
badań. Z metodologicznego punktu widzenia istotne jest
określenia źródła informacji, które można traktować jako wiarygodne. Należy
pamiętać o uwadze poczynionej przez Chestera na temat relacji między podstawami
i przyczynami rozwodu. Opierając się na informacjach zebranych w sądzie
częściej uzyskujemy obraz akceptowanych przez prawo podstaw do rozwodu, niż
przyczyn rozpadu małżeństwa. Oczywiście nie można zarzucić, że informacje te są
całkowicie nieprawdziwe, co więcej- można przypuścić, że w znaczącej liczbie przypadków
są prawdziwe. Ważne jest jednak, że nie ma możliwości oszacowania stopnia tej
"prawdziwości." Pomimo wspomnianych wad, metoda uzyskiwania
informacji na podstawie analizy akt sądowych- posiada szereg zalet, zwłaszcza
zaś umożliwia dobór reprezentatywnej próby (czego nie zapewnia np. metoda
polegająca na wysyłaniu ankiet drogą pocztową). Najlepszą metodą badania
przyczyn rozwodu są bezpośrednie wywiady z osobami rozwiedzionym (oczywiście
jeżeli próba jest reprezentatywna), choć także ta metoda nie jest wolna od
pułapek. W dużym stopniu wolne od wspomnianych trudności są
badania nad korelatami demograficznymi rozwodów, o ile korzystają ze spisów lub
oficjalnych statystyk sądowych. Wyniki tych analiz informują nas jednakże
tylko o hipotetycznych zagrożeniach trwałości małżeństwa. Możemy jedynie
przypuszczać, że to właśnie stwierdzone zagrożenie (np. zawarcie małżeństwa
przez nastolatki) ma jakiś rzeczywisty związek (poza statystycznym) z rozpadem
małżeństwa i w konsekwencji z rozwodem. Tak więc wciąż aktualne pozostaje
pytanie: co właściwie powinno się badać chcąc dotrzeć do mechanizmów rozwodu?
Czy należy badać przyczyny rozwodu -tak jak zostały one podane przez osoby
rozwiedzione, czy raczej należy poszukiwać prawidłowości statystycznych
(ryzyka rozwodu)? Ale chociaż zmienne demograficzne i psychologiczne mogą
służyć jako korelaty decyzji rozwodowej, to nie prowadzą one do zrozumienia
dlaczego ludzie się rozwodzą. Jednym z możliwych podejść jest próba ustalenia
co sami rozwiedzeni sądzą na temat przyczyn rozpadu swojego związku.
Liberalizacja prawa może mieć wpływ na
bardziej liberalne poglądy na temat akceptowalnych przyczyn rozwodu, co
może znaleźć odbicie w bardziej szczerych relacjach osób rozwiedzionych.[23]
Poza tym istnieją rozbieżności poglądów na to, co właściwie można uznać za
ostateczną przyczynę rozwodu. Niektórzy uważają, że jest to długi okres stresu
i ambiwalencji przed rozwodem, inni twierdzą, że właściwie decyduje efekt
"ostatniej kropli",[24]
wydarzenie, które przeważa szalę i ono jest właściwą przyczyną rozpadu.[25]
Istnieje wreszcie stanowisko, że rozpad małżeństwa jest procesem wielowymiarowym;
nie można mówić o szczególnych "przyczynach" rozpadu, gdyż nie sposób
ustalić zwiazku przyczynowego. W wielu przypadkach nie można stwierdzić, czy tzw.
"przyczyna"
spowodowała kryzys, czy też kryzys zainicjował "przyczynę".[26] Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że jest raczej mało
prawdopodobne, że rozwiedzeni dostarczają obiektywnych informacji o swoich
problemach małżeńskich. W tym kontekście nie ma oczywiście sensu próba
dotarcia do rzeczywistości, czyli - "jak było naprawdę?", a jedynie czy respondenci mówią zgodnie ze swoimi
odczuciami, z własną percepcją sytuacji. Chociaż więc można relacjom rozwiedzionych
postawić zarzut braku obiektywności, to badania nad przyczynami rozwodów
dostarczyły jednak wartościowych informacji, chociażby na temat ewolucji
wartości cenionych w życiu małżeńskim (od instrumentalnych do ekspresyjnych). PRZYPISY [1]A.Burns, Perceived causes of marriage breakdown and
conditions of life, Journal of Marriage and the Family, 1984, Aug. [2]G.C.Kitson, K.B.Babri, M.J.Roach, Who divorces and
why: a review, Journal of Family Issues, 1985, 6 (3). [3]E.Rosset, Rozwody, Warszawa 1986. [4]H.Raschke, Divorce, w: Sussman, M.B., Steinmetz,
S.K.,(red.),Handbook of marriage and the family, New York, London 1987. [5]C.R.Ahrons,
R.H.Rogers, Divorced families. A multidisciplinary developmental view, London
1987. [6]Wyjątek stanowią badania Granevolda i
współpracowników. Jednakże ze względu na nieliczną zbiorowość próbną (53 osoby)
nie stanowią wartościowej podstawy do analizy. Por.: D.K.Granvold, L.M.Pedler,
S.G.Schellie, A study of sex role expectancy and female postdivorce adjustment,
Journal of Divorce, 1979, 2. [7]W.J.Goode, After Divorce, New York 1956. [8]S.J.Price, P.C. McKenry, Divorce, Newbury Park,
Beverly Hills, London, New Delhi 1988. [9]G.Levinger, Sources of marital dissatisfaction among
applicants for divorce, American Journal of Orthopsychiatry, 1966, 36 (5). [10]G.C.Kitson, M.B.Sussman, Marital complaints,
demographic characteristics, and symptoms of mental distress in divorce,
Journal of Marriage and the Family, 1982, Feb. [11]M.Thurnher, C.B.Fenn, J.Melichar, D.Chiriboga,
Sociodemographic perspectives on reasons for divorce, Journal of Divorce, 1983,
6 (4). [12]B.L.Bloom,
R.L.Niles, A.M.Tatcher, Sources of marital dissatisfaction
among newly separated persons, Journal od Family Issues, 1985, 6 (3). [13]M.Cleek - Guminski, T.A.Pearson, Perceived causes of
divorce: an analysis of interrelationships, Journal of Marriage and the Family,
1985, Feb. [14]B.L.Bloom,
R.L.Niles, A.M.Tatcher, Sources of marital dissatisfaction among newly
separated persons, Journal od Family Issues, 1985, 6 (3). [15]Por.E.Rosset, Rozwody, Warszawa 1986, s.335. [16]Por.B.Łobodzińska, Rodzina w Polsce, Warszawa 1974,
s.151. [17]Rocznik Demograficzny 1988, Warszawa 1988, s.116-117. [18]Respondentom zadawano pytanie:"Co zdaniem
Pana/Pani leżało u podstaw Waszych nieporozumień /co było ich główną
przyczyną/? [19]Częstość występowania pozostałych przyczyn rozwodów:
brak zainteresowania rodziną (5.5%), konflikty z rodzicami/teściami (5.2%),
konflikty na tle seksualnym (3.4%), konflikty na tle finansowym (2.6%), brak
samodzielnego mieszkania (2%) i inne. [20]Rocznik Demograficzny 1988, Warszawa 1988. [21]Por.M.Wieczorek, Determinanty rozwodów w Polsce.
Referat wygłoszony na Ogólnopolskiej Konferencji Demograficznej 1990 w
Rydzynie, s.6. [22]Rocznik Demograficzny 1988, Warszawa 1988. [23]G.C.Kitson, K.B.Babri, M.J.Roach, Who divorces and
why: a review, Journal of Family Issues, 1985, 6 (3). [24]G.C.Kitson, A.V.Graham, D.D.Schmidt, Troubled
marriages and divorce: a prospective suburban study, The Journal of Family
Practice, 1983, 17 (2). [25]B.L.Bloom, W.F.Hodges, The predicament of the newly
separated, Community Mental Health Journal, 1981, 17 (4). [26]P.K.Rasmussen, K.J.Ferraro, The divorce process,
Alternative Lifestyles, 1979, 2 (4).
|